Forum Bractwa Rivendell

The Hobbit: An Unexpected Journey - Co myslicie na temat Tauriel z filmu Hobbit?

Tauriel - 2015-03-25, 19:34
: Temat postu: Co myslicie na temat Tauriel z filmu Hobbit?
:galadriel: Moja ulubiona postac w filmie jest dosc dziwna. Na przyklad jak mogla sie zakochac w Kilim (jak ktos lubi to sorry) i jak mogla sluchac Thranduila? Tak poza tym to jest super. Czekam na przemyslenia. (Za literowki sorry, problem z klawiszami)
Fingolfin - 2015-03-25, 19:58
:
Jest dość kontrowersyjną postacią, ponieważ nie ma jej w książce a w filmie odgrywa dość ważną rolę :hmmm:
Findecáno - 2015-03-25, 20:04
:
hmm...jakby to powiedzieć-o ile ludzie i elfy były dość podobne ( końcu i to i to dzieci Eru), ale krasnoludy to już inna bajka-miłośc taka jak w hobbicie raczej by nie miała prawa istnieć. To coś jak pies i kot. Mogą się lubić i przyjaźnić ale to będzie coś na zasadzie legolas-Gimli, a nie związek małżeński (oile było by to legalne-poza tym wyobraźcie sobie co by za dzieci z tego wyszły!)

To wyżej i kilka innych sytuacji sprawia że ciężko mi ocenić tą postać-na początku mi się podobała :arwen: ale potem... :gollum: ...jakoś niezbyt
Fingolfin - 2015-03-25, 20:10
:
Wprowadzała dużo zamieszania i napięcia pomiędzy postaciami: Legolas-Thranduil-Kili
Erufaeleth - 2015-03-25, 20:26
:
Mi osobiście średnio przypadła do gustu, głównie ze względu na to co już napisał Findecáno (o miłości pomiędzy elfka a krasnoludem) - moim zdaniem coś takiego po prostu nie miałoby prawa w Sródziemiu zaistnieć. Jedyny "plus" który widzę to to że była jakaś ważna kobieca postać.
A tak poza tym - czy jestem jedyną osobą która myślała że Tauriel zginie w końcówce 3 filmu?
Findecáno - 2015-03-25, 20:47
:
Prawdę mówiąc jakby zginęła na końcu to bym zadowolony-ta postać naprawdę powinna zginąć, bo chyba by zyskała w moich oczach (ale nie wiem czy wystarczająco)
Erufaeleth - 2015-03-30, 13:54
:
Coś w tym jest. Byłoby ładne zamknięcie wątku.
Aarien - 2015-04-30, 19:51
:
Postać Tauriel wymyślona przez Jacksona na potrzeby filmu to jedna wielka ściema.

Dodatkowo był na tyle chamski i i bezczelny, że pokusił się na wątek miłosny pomiędzy elfką a krasnoludem, choć jak powszechnie wszystkim wiadomo oni wzajemnie się na widzą.

No cóż, pozostaje tylko się zastanawiać ile reżyser dostał kasy za taką ściemę. Fanatycy i miłośnicy Mistrza J.R.R Tolkiena pewnie "rzucali mięsem" w kinie w trakcie seansu a laicy jak to laicy, pewnie byli zadowoleni z wątku "miłosnego".

Bleeeeee :balrog: