Forum Bractwa Rivendell

Sala Kominkowa - Spór o Toma Bombadila

Anonymous - 2006-03-16, 16:42
:
Elen napisał/a:
Nie wszystkie szczegóły są nudne. Jak dla mnie to wyrzucenie wątku Toma Bombadila na rzecz rozbudowania scen batalistycznych w "Dwóch wieżach" nie było zbyt rozsądne.


A wg mnie to było najgenialniejsze posunięcie PJ :P za to niech będze mu chwała po wsze czasy ;)
Tom Bombadil we Władcy jest tak niepasującą postacią, że aż dostaję na samą myśl dreszczy :P Generalnie WP opowiada o wojnie i jest dość poważną historią. O ile znaleźć tam można wesołe fragmenty, to na myśl o Tomie staje mi przed oczami niezbyt udany klaun. Tom jako sam Tom jest fajny, ale do świata wielkiej wojny, Elfów uciekających na Zachód i niziołków ywpełniających decydujące misje nie pasuje.
Usunięcie Toma pozwoliło zachować w ekranizacji pewien rytm, który gość ze śmiesznymi "butkami" by burzył.
Liadon - 2006-03-16, 18:37
:
A ja będę bronił Toma Bombadila!
Zauważmy, że występuje on na początku WP i o wielkich bitwach i wojnie nie ma wtedy zbyt dużo. Fakt że są zapowiedzi wielkiego starcia sił zła z siłami dobra lecz jeszcze wtedy do tego nie doszło.

Elendil napisał/a:
na myśl o Tomie staje mi przed oczami niezbyt udany klaun

Mnie wydaje się, że trochę przesadzasz Elendil!
Przecież Tom Bombadil był opiekunem lasów i był bardzo stary i co za tym idzie mądry.
Może chodzi Ci o jego ubranie? :wink:
Pozdrawiam Liadon
"Idzie Tom Bombadil w tańcu białe lilie niesie,
czy słyszycie jak mój śpiew pomyka po lesie?"
Anonymous - 2006-03-16, 20:24
:
Popieram przedmówcę. Wydaje mi się że przesadzasz Elendil. TomBombadil był na początku WP kiedy jeszcze o wielkiej wojnie i bitwach myślało niewiele osób. Najbardziej lekko do całej wyprawy podchodził sam Frodo, który liczył na szyki powrót do domu. Z osób w pełni świadomych tego co się dzieje to np.Gandalf czy Erlond. Wydaj mi się że Bomadil miał dodać właśnie trochę humoru do historii, która jak sam powiedziałeś jest poważna. Na pewno nie był też klownem, to ze ubierał się hmm dziwnie nie świadczy od razu że był pierwszym lepszym trefnisiem, miał w sobie mądrość wielu lat i w sumie sam chyba też wiedział co się dzieje i jakie konsekwencje niesie za soba misja Froda.
Anonymous - 2006-03-16, 21:43
:
Ależ ja lubię mądrość Toma :D jednakowoż nie znaczy to, że muszę go znosić całego :P Możliwe, że źle Bombadila odbieram także dlatego, że pojawia się w tym, a nie innym momencie w powieści. Najpierw hobbici idą i idą i idą przez te wszystkie przeklęte lasy (pierwsze rozdziały Drużyny Pierścienia zawsze były dla mnie najgorsze, wybaczcie) i już mnie szlak turystyczny zaczyna trafiać :P a potem nagle wyskakuje jakieś "milutkie" dziwadło i śpiewa jakieś bzdurne piosenki (nie moja wina, że czytałem na początku kiepskie ich tłumaczenie Skibniewskiej). To ponad moje siły. Tom robi się fajny tylko, gdy poważnieje.
Z całym szacunkiem do Mistrza i Władcy Pierścieni, ale Tom pasuje do WP jak wół do karocy. Humor humorem, ale Tom ma czasem poczucie humoru jak u schizofrenika :P Takie są moje odczucia, nic nie poradzę, nikogo do mojego zdania nie przekonuję. De gustibus non est disputandum ;)
Liadon - 2006-03-17, 14:08
:
Elen i Liadon łączą siły by przekonać Elendila do Toma Bombadila. :D
Prawda, że Skibniewska raczej średnio tłumaczy Tolkienowską poezje (miałem to szczęście czytać przekład Łoźińskiego, który nie tłumacz wierszy sam tylko zlecił to... komuś :wink:
W pierwszej części gdy Hobbici idą przez te wszystkie przeklęte lasy , Tom jest tam jak najbardziej na miejscu! Zauważyłeś chyba, że ta opowieść jest podzielona na części. Wyobraź sobie, że w Shire żyją np. orkowie albo wędrujący Hobbici spotykają Shelobe na swojej drodze-nie pasuje prawda? Bombadil może był dziwny i trochę jakiś no inny, ale gdy czyta się o lasach i lasach (choć dla Elfa to nie jest uciążliwe) miło odejść na chwiłe od tej tematyki i pomieszkać w przytulnym domku u Toma i jego żonki.
Liadon nie daje za wygraną.
Czas zabawy nastał! Czas wspólnego śpiewu
O słońcu, o gwiazdach, o czasie zasiewu.
O świetle na pąkach, o czujności klenia,
O wietrze na wzgórzach, o dniach bez cierpienia.
Las przeciw tej porze złego nic nie wskóra:
Stary Tom Bombadil i cna Rzeki córa.

Anonymous - 2006-03-17, 15:04
:
OT się robi :P proszę wydzielić temat :P

Do Bombadila już mnie nic nie przekona ;) Co do "niepasowania" Toma do reszty - nie chodzi mi o logikę powieści, tylko o zwykłe odczucia - Bombadil jest jak z innej bajki, nadawałby się bardziej do 'Hobbita'.
Liadon - 2006-03-17, 20:42
:
Dobra daje już spokój jak to tylko zwykłe odczucia.
Bo moim zdaniem do logiki powieści on pasuje.
Chciałem Cię jakoś przekonać ale chyba nadaremnie. :(
Ale cóż! Masz może jeszcze jakiś kontrowersyjny temat do dyskusji?
Liadon
Liadon - 2006-03-18, 13:05
:
Mnie też i dlatego Ciebie o to pytam. :D
Anonymous - 2006-03-19, 10:59
:
Heh, ja szczerze powiem że na początku Tom mnie też denerwował. Ale potem... stał się częścią WP i nie umiem już sobie bez niego wyobrazić tej powieści. W filmie był pominięty, bo jednak trzeba było pokazać ważniejsze rzeczy, ale w książce moim zdaniem niezbędny. Ale, że powtórzę za Elendilem, de gustibus non est disputandum ;)
Liadon - 2006-03-19, 14:37
:
AAAAAAAAAA!
To znaczy, że Tom był nie ważny?
Liadon
Anonymous - 2006-03-19, 17:27
:
Liadon napisał/a:
AAAAAAAAAA!
To znaczy, że Tom był nie ważny?
Liadon

Był ważny inaczej ;P nie zakwalifikował się do pierwszej kategorii wazności tak jak Glorfindel (którego mi naprawdę brakuje!) no i wyleciał ze scenariusza ;)
Liadon - 2006-03-19, 18:37
:
Oh! Tak brak Glorfindela to nawet głąd większy niż brak Toma!
I dlaczego nie było przejścia przez lasy Lórien!
To był świetny kawałek jak Elfy z Lórien przechodziły po linie nad rzeką!
I jeszcze inne fajne zdarzenia które pominięto. No, tak ale przecież film nigdy nie dogoni
książki.
Liadon wielki krytyk filmowy :wink:
Anonymous - 2006-03-21, 10:01
:
Co do Toma Bombadila uważam, że jego obecność w historii WP było jak na miejscu. Wszak ja sobie nie wyobrażam WP bez przedstawienia Toma gdyż mamy tu przedstawioną postać która mimo swego charakteru jest bardzo mądra i doświadczona. A co do miejsca Toma Bombadila w tej historii WP zaliczam go do postaci symbolizującej swym charakterem beztroską radość hobbitów z Shire a swą mądrością to co ich otacza (historie Toma o otaczających ich świecie). Tom jest tu jak by pomostem między życiem hobbitów w Shire a tym co ich ma spotkać w dalszej podróży na wschód.
Anonymous - 2006-03-22, 20:16
:
Zgadzam się z Erukolindo. Tom właściwie przygotowuje hobbitów na świat zewnętrzny, poza ich sielankową krainą. I gdyby nie jego pomoc, daleko by oni nie dotarli...
A co do Glorfindela, on był w sumie mniej ważny dla mnie niż Tom. Ten Elf ma znaczącą rolę w Silmarillionie, we Władcy - znikomą.
Anonymous - 2006-05-06, 12:50
:
Mnie osobiście bardzo brakowało Toma Bombadila. Była to niezwykła postać ważna w historii pierścienia. Gdyby nie on to pierścień zostałby odnaleziony w Starym Lesie i trafił w ręce Saurona. Jak dla mnie brak Toma Bombadila to jedno z największych błędów w filmie! :shock: