Forum Bractwa Rivendell

Gospoda "przy lesie" - Przetrwanie w dziczy

Anonymous - 2011-08-11, 11:06
:
Nie rozumiem tego zdania, bo jeśli nie zmyślasz, a to nie jest eksperyment to piszesz bez sensu i nie logicznie z poprzedniego zdania wynika, że zdarza Ci sie kłamać, ale powiedziałeś po co i nie kłamiesz czyli kłamiesz i nie kłamiesz jednocześnie co jest nie możliwe...
Anonymous - 2011-08-11, 11:09
:
od czasu pewnego zdarzenia zdarza mi się mylić słowa(tak właśnie było z tym nożem i sztyletem
Anonymous - 2011-08-11, 11:12
:
Ehh... już pisałem sztylet jest nożem, ale nóz nie jeste sztyletem, poza tym to akurat marne przejęzyczenie, bo sztylet może służyć do rzucania jak wszystko.
Tar-Ancalimon - 2012-03-31, 14:07
:
Co jak co kolego. (quend din), sztylet to po prostu , długi nóż za długi na zwykły nóż
ale za krótki na miecz. namotane trochę ale mam nadzieje że da się zrozumieć
Tar-Ancalimon - 2012-03-31, 14:12
:
no i tak jeśli tyle tam lisów to powinien być odstrzał. :cry: , I mówisz ukrywają się. Lis nie żuci się (nie zapoluje raczej na większego przeciwnika) chyba że we własnej obronie. Więc :klamca: . i twoja marna próba obrony nie pomoże ci . Iżeby zabić takiego lisa musiałbyś mieć celność i zwinność dobrego nożownika.


O Lol sam się dziwię co napisałem. :P bez składu i ładu
Senion - 2012-04-11, 09:54
:
Jejka, Panowie, ale głupoty gadacie. Ancalimon, też nie masz racji. Sztylet to puginał z obosieczną głownią (krótkie ostrze z oprawą nożową, graniastą lub trójkątną w przekroju głownią i dwiema krawędziami tnącymi). A nóż tym się różni od sztyletu, że jest jednosieczny.

A długi nóż za długi na zwykły nóż? A co to jest zwykły nóż? Jeśli mówisz o takim, którym możesz pracować w kuchni, obozie czy gdzie tam jeszcze, to ok. Wtedy długim nożem mającym rozmiary krótkiego miecza, jest kord.
Liadon - 2012-04-12, 11:31
:
no cóż kolego... nie chciałem wchodzić w te dyskusje ale ze zgrywasz tu waznego to ja tez spróbuje.

sztylet to nie puginał z obusieczna głownią. jak pooglada sie zabytki to wiekszość jest zasadniczo jednosiecznych. tak ze... tak jest.
Tak samo oprawa nożowa... oprawa nożowa to juz mamy puginał nożowy.

ale dalej juz sie zgadzam bardzo. co to jest ten normalny. dla mnie normalny? to inny niz normalny dla kogoś. troche robie nozami i czym robie więcej tym "normalny" nóz staje sie co raz krótszy.

nie czas i nie miejsce na takie rzeczy.
Senion - 2012-04-12, 11:38
:
Wiedziałem, że się odezwiesz. Czy takie jednosieczne? W sumie ciężko powiedzieć. W sumie ciężko (według mnie przynajmniej) mówić o sieczności, kiedy jedynym wyróżnikiem tej krawędzi tnącej jest rzeczywiście profil głowni - graniasty albo trójkątny. Ale wchodzimy w gadanie o bzdurach, nie miejsce. Fakt.
A. Nowakowski, Uzbrojenie w Polsce średniowiecznej, 1998
Strony nie podam, ale to jest informacja prosto z rozdziału o puginałach. Żeby nie było, że zgrywam ważnego a nie wiem, o czym mówię ;)

I w sumie co do opraw, to ok. Walnąłem jak głupi.
Liadon - 2012-04-17, 04:22
:
Jeczność puginałów potwierdzona jest traktatami szermierczymi. faktycznie sa tam glównie pchnięcia. ale ciecia tez sie zdazają. Choćby Fiore... chyba mozna mu zaufac w kwestii uzycia puginału.

ani trójkątny profil ani graniasty nie jest obusieczy, a takiego stwierdznia użyłeś.

to swoja droga ciekawa sprawa ze puginaly niezbyt czesto byly obu/dwusieczne... przynajmnej w sredniowieczu.

pamietaj ze profil przekroju glowni nie determinuje ostatzeczbie funkcji ostrza. kazde ostrze da sie naostrzyc do dosonałego cięcia. ale czy tak robiono?

tego cięzko dzis sie dowiedziec. odsyłąm na forum ARMA ;)

edit:
puginaly tarczowe i nerkowe sa jednosieczne rowniez bardzo czasto. zeby ne bylo ze czeiam sie tylko tych nozowych. bo nozowy w zaleznosi od upodoban mozna zwyczajnie uznac za duzy nóż, albo maly kord.
Tar-Ancalimon - 2012-07-03, 20:08
:
Ja się tam nie znam . Powiedziałem tyle co wiem , ale jeśli widzę lisa z kilkunastu metrów po co sie na niego rzucać ?, lepiej brać nogi za pas lis nie wilk marne szanse ze podejmie pościg. Bardzo lubię historie i wszystko z nią związane broń itp informacje o przeszłości wszystkich ludów światach tak samo jak przyrodę i survival. nigdy nie miałem z kim o tym pogadać większość moich kolegów nie wie o czym ja mówię . A gdy użyję słowa np : Wyperswadować to już w ogóle masakra. Więc z ciekawością czytam każdy post , twój Senion jak i Liadona. I po prostu łaknę wiedzy na te tematy , ale jak chcę się wypowiedzieć To albo zapominam albo nie do końca wiem o co chodzi , jak wspomniałem nie mam z kim gadać o tych sprawach, Na wiki piszą jakieś badziewia albo to co już wiem, ostatnio znalazłem fajną Stronę: Historycy.org. ludzie w wienkszości wiedzą o czym mówią. Ale szukać w każdym temacie tego co cię interesuje ??? to trochę nudnawe a i nie zawsze znajdziesz. Nie jestem w sprawie historii jak i przrody przecnietniakiem z obu przedmiotów miałem przez 3 lata 6 na koniec roku. Więc śmiało mogę gadać na te tematy. Trochę teraz sobie przeczę ale nie wiem jak to określić. O boże jaki diss :P
Anonymous - 2012-07-04, 10:17
:
To pójdź do bractwa rycerskiego/stowarzyszenia historycznego czy co tam chcesz... Poucz się grafiki zobaczysz dużo referek, poczytaj książki, poszukaj rzemieślników w okolicy...
Tar-Ancalimon - 2012-07-04, 11:32
:
No tak tylko że ja mieszkam w Belgii. więc najpierw muszę nauczyć się języka. A książek to ja już dużo polknąłem gdyż uwielbiam czytać. Ale nie na temat np: książka Wschód a zachód. Tylko np: Krzyżacy, Ogniem i mieczem, potop, Pan Wołodyjowski , Quo vadis
Meliel - 2012-07-04, 11:35
:
Masz 12 lat i już przeczytałeś Quo vadis?!
Tar-Ancalimon - 2012-07-04, 11:54
:
no w 4 klasie podstawówki właściwie. fajne zakończenie dające do myślenia , Neron albo zostaje zamordowany, albo popełnia samobójstwo. a Quo vadis znaczy: Dokąd zmierzasz. Napisal bym więcej ale mam mnie goni z kompa
Anonymous - 2012-07-04, 11:58
:
Quo Vadis i z Krzyzaków nie nauczysz sie raczej historii ;) Chodziło mi o konkretniejsze historyczne książki