Forum Bractwa Rivendell

Rycerstwo - [Rycerstwo] Kobiety - rycerze

Anonymous - 2009-11-15, 14:41
:
co do filmiku Razosławie ,jest kiepski nic się niedzeje :) . Dzieki Asnaraku :) , ja się nie boje bitw widziałam ich kilka:). zresztą zawsze chciałam zostać rycerzem , w bohurtach tez bym chciała uczestniczyć :)
Razosłav - 2009-11-15, 16:53
:
To się zastanów, czy chcesz facetom psuć łomotaninę w ich własnym gronie. Melee to dosyć brutalna zabawa i prawdę mówiąc nie każdy z uczestników ma ochotę wgniatać w ziemię i narażać na wstrząs mózgu czy złamania przedstawicielkę płci pięknej. Sam nie wiem jak bym się zachował mając naprzeciwko dziewczynę zakutą w zbroję i okładającą mnie żelastwem. Bo widzisz... przegrasz, to wszyscy się śmieją, żeś się dał sklepać dziewczynie. Wygrasz, to masz pewne jak w banku łatkę damskiego boksera. I co z taką zrobić? Podłożyć się czy spuścić taki łomot, żeby jej się odechciało? Bo ciężko jest walczyć z taką jakby to był facet. A jak wykorzysta moje wahanie i spuści mi bęcki choć się nie podłożyłem? Dopiero będzie...

Zresztą większość dziewczyn w zbrojach jakie spotkałem nie miały raczej po kolei w głowie.
Anonymous - 2009-11-16, 10:42
:
Dzięki Razosławie, wielkie dzięki. Nom ale ja się nie nadaję na damę dworu, bo mnie to nudzi. To nie moja wina, że wolę uczestniczyć w bitwach. Zresztą pociągają mnie bitwy. Ja się nie boję kilka razy widziałam jak to wygląda. To niesprawiedliwe dlaczego panowie tylko mogą uczestniczyć w bitwach, i to panowie maja najlepszą zabawę a panie nie. Jednym słowem mówiąc mam niefart, że urodziłam się kobietą?
Liadon - 2009-11-17, 23:55
:
Z taką kobietą w blachach to faktycznie dość trudna sprawa. pare razy na treningach ćwiczyłem z damą w parze i trochę... dziwnie. to najlepsze słowo jakim to można opisać. Niby tak samo, ale jak jeszcze dochodzi do zapasów... no nie ważne, tak tylko wtrąciłem swoje trzy grosze.
Elvinga Istimo - 2009-11-18, 11:59
:
Cóż... trochę się kiedyś bawiłam w bractwach rycerskich, ale krótko. Dlaczego? Bo większość mężczyzn nie potrafi walczyć z kobietą. Właśnie z tych powodów, które podał Razio. Co prawda nigdy nie miałam zamiaru zjawiać się na turnieju czy bitwie i się tłuc z innymi, ale już na samych "koleżeńskich treningach" widziałam jakie problemy sprawiała moja płeć. Chociaż mam opinię osoby, która pozbędzie się skóry z nóg i jeszcze się z tego śmieje chociaż boli jak cholera. Więc mieli o tyle łatwiej, że nie musieli się ograniczać bo mnie znali i wiedzieli, że się nie popłaczę od siniaków ani nie będę miała pretensji jeśli przegram. A skoro ze mną mieli problemy, to cóż dopiero gdy facet ma walczyć z obcą dziołszką, po której nie wie czego się spodziewać.
Dlatego jestem zwolenniczką może nie do końca historycznych, ale kobiecych grup. A są takie. Wtedy nie ma problemu, bo dwie dziołszki mogą powalczyć jak równa z równą. Ale dziołszka przeciwko facetom? Nieee... psuje zabawę obu stronom.
Anonymous - 2009-11-18, 12:24
:
no wiesz ale tak naprawdę to bitwy dla pań są tylko trzy, więc ,nie mam wyjscia i muszę walczyć z facetami
Asnarak - 2009-11-18, 20:54
:
sa takie żeńskie druzyny . maja jakies strony? można to zobaczyć?
Anonymous - 2009-11-19, 16:02
:
Nie, ale zobacz na YouTube , na pewno będzie :)
Asnarak - 2009-11-19, 20:25
:
i co mam wpisac żeńska drużyna czego?
Anonymous - 2009-11-20, 11:33
:
nie Asnaraku wpisz bohurty kobiet to Ci wyjdzie. Liandon ma racje temat powinien być zmieniony bo temat dziwnie się rozciągać zaczyna
Razosłav - 2009-11-24, 17:28
:
http://www.youtube.com/wa...rom=PL&index=31
Tyle wyszło. Nic więcej. Zwróć tylko uwagę, że to nie "bohurt", który notabene a średniowieczu oznaczał naprzanie się w leciutkich zbrojach kościaną klub drewianą bronią, ale "bojówka" (co za kretyńskie określenie - dla róznych ludzi ma różne znaczenia a i tak każy używa tegoż sformułowania jakby to było oczywiste.) - w tym przypadku jakieś zawody typu pojedynek do iluś trefień
Anonymous - 2009-11-24, 19:29
:
wiem czym był bohurt w średniowieczu , widziałam ten filmik jest nie zły ,ale widziałam lepszą walkę :) . z resztą pod grunwaldem w 2007 roku, były kobiety które walczyły w sukniach i w blachach sama widziałam:)
Senion - 2009-11-27, 09:18
:
Lady drgon napisał/a:
były kobiety które walczyły w sukniach i w blachach sama widziałam:)

To z lekka głupio, mi się wydaje.

Razowiec, nie wydaje Ci się, że ta laska swoją żółtą pawęż trzymała odwrotnie? Tak, żeby głowę odsłaniać?
Razosłav - 2009-11-27, 10:41
:
Jasne, że odwrotnie, przecież tarczę trzyma się w prawej ręce!

Ale oprócz tego to przyznam, że nie wiem o co chodzi. Bo raczej nie o rymcerski układ imaczy.
Anonymous - 2009-11-27, 12:04
:
wiem że głupie ale ,szacunek dla nich że dawały radę w sukniach ,i w blachach. Bo ja bym nie dała z resztą dużo wygodniejsze do blach są nogawice .