Forum Bractwa Rivendell

Wieża Filozofów - Sny...

Vendea - 2011-05-18, 18:43
:
Ciekawym też jest fakt, że wszystkie twarze które widzimy w snach pochodzą z rzeczywistości. Złodziej, sprzedawca w sklepie, jakakolwiek osoba w śnie była np. przechodniem mijanym na ulicy kilka lat wcześniej.
Anonymous - 2011-05-18, 18:46
:
A!! To teraz ja już wiem dlaczego czasami mijając jakąś osobę na chodniku zastanawiam się skąd ja znam tego faceta :P



A jak ma się sytuacja kiedy w snach widzimy osoby, które od nas odeszły i są w niebie?
Anonymous - 2011-05-18, 18:49
:
Z Tego co pamiętam z moich snów to był jeden wyjątek, ale nie za bardzo chcę się nad tym rozwodzić ;) Pamiętam, że kiedyś oglądałem/czytałem coś o telepatii(?). Przesyłano falami podczas snu jakiś obraz, a on się śnił i większość osób go pamiętała. To dość ciekawe zjawisko.
Daeruth - 2011-05-18, 20:30
:
Elrosie czy ty przypadkiem nie mylisz LD z OOBE xD?
A zastanawialiście się kiedyś nad tym, że czasu nie ma, jest pojęciem abstrakcyjnym? NIe ma przyszłości czy teraźniejszości, bo wszystko się już wydarzyło patrząc z perspektyw czasu. Stąd też znamy ludzi, których zdawało by się nie znamy tu i teraz (w tym czasie), ale powiedzmy, że poznamy ich kiedyś. Więc zakładając, że czasu jako takiego nie ma, już ich znamy, choć ich jeszcze nie poznaliśmy :mrgreen: . Trochę pogmatwane, ale jakby się zagłębić w to wszystko to naprawdę ma sens.
Anonymous - 2011-05-18, 20:39
:
Daeruth napisał/a:
NIe ma przyszłości czy teraźniejszości, bo wszystko się już wydarzyło patrząc z perspektyw czasu. Stąd też znamy ludzi, których zdawało by się nie znamy tu i teraz (w tym czasie), ale powiedzmy, że poznamy ich kiedyś. Więc zakładając, że czasu jako takiego nie ma, już ich znamy, choć ich jeszcze nie poznaliśmy




Teraz mnie powaliłeś na łopatki :shock:
Daeruth - 2011-05-18, 21:51
:
Hmm ciężko przekazać to słowami, ale postaram się jak najlepiej.
Jakbyś zdefiniowała teraźniejszość? Tak naprawdę nie ma czegoś takiego, bo ile ona może trwać sekundę, może mniej, może więcej? Nie wystarczy powiedzieć, że jest to moment, w którym dana osoba się znajduje, bo jest to zbyt długi okres czasu. Zanim więc dojdzie do jakiegokolwiek innego momentu ta "teraźniejszość" stanie się już przeszłością, a więc wszystko można by rzec co dana osoba mówi czy robi zanim się skończy jest przeszłością. Stąd można wnioskować, że teraźniejszości nie ma. Natomiast przyszłość jest jeszcze ciekawsza xD. Skoro teraźniejszości nie ma, nie ma żadnego również momentu między przeszłością, a przyszłością. A więc mówiąc w teraźniejszości mówimy nie jako w przyszłości, bo wszystko się "dzieje teraz", a więc przemija. Stąd też skoro teraźniejszość jest przyszłością to można rzec, że się dokonuje/dokonała teraz. Przykład:
Zaczynam mówić zdanie. Nie mogę określić teraźniejszości, bo wszystko jest stanem dynamicznym, zmiennym. Na początku zdania, jego koniec jest przyszłością. W momencie chęci wypowiedzenia zdania czas się dokonuje i przyszłość staje się przeszłością. Zmiana owej chęci, wplecenie czegoś do zdania, zmienia przeszłość, oddziałując na przeszłość...
Hmm kurde ciężko mi się myśli, jutro postaram się lepiej to wyjaśnić xD
Anonymous - 2011-05-20, 13:04
:
Masz rację, trochę niejasno się wypowiedziałem :P Chodziło mi o to, że oba te zjawiska są ściśle ze sobą powiązane:) W świadomym śnie osoby mogą się nie obudzić bo podświadomi tego nie chcą. W pewnym momencie świat snu może wyprzeć chęć życia w "realnym" świecie. (użyłem cudzysłowia bo nie do końca jestem przekonany o namacalności wszystkiego co nas otacza, Wydaje mi się, że wokół nas jest trochę jakiejś ściemy:P ) :hmmm:
Daeruth - 2011-05-20, 13:54
:
Dokładnie xD. Czasami mam te same odczucia. A co do OOBE to ja słyszałem, że nie ma możliwości nie wrócić do ciała, bo jesteśmy z nim na stałe związani w pewien sposób. No ale samemu nie udało mi się dojść do tego poziomu. Mimo praktyk nie osiągnąłem wielkich wyników.
A wracając do tego co pisałem wcześniej... Dam sobie spokój z opisaniem tego, czuje, że tak jest tylko nie za bardzo pamiętam jak do tego doszedłem, a poza tym to nie jest głównym motywem tego postu xD
Anonymous - 2011-06-03, 08:46
:
Wracam do tematu może ktoś mi pomoże bo źle mi na sercu.

Od dwóch m-cy śni mi się ciągle mój tata. Obecnie przebywa w Szwecji ale wiele razy juz wyjezdzał za granicę i jakoś nigdy tak mi sie nie śnił, a teraz od kiedy w kwietniu wyjechał to bardzo często mi się śni.

Nie wiem jak mam to interpretować.
Daeruth - 2011-06-03, 10:41
:
Hmm... Sądzę, że ilu jest ludzi, tyle też może być interpretacji. Ja osobiście uważam, że być może teraz masz jakiś okres, w którym być może myślisz częściej o swoim tacie niż zazwyczaj. Może sama nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy.
Anonymous - 2011-06-03, 11:01
:
No właśnie nie myslę o Nim tak często, co jedynie porozmawiam z Nim przez telfon krótka chwilkę jak zadzwoni i tak jakos w ciągu dnia nie mysle o Nim ani nawet jak sie kłade wieczorem do łózka.
Głowę mam zawlona innymi myslami a i tak się przyśni.
Daeruth - 2011-06-04, 15:24
:
Być może właśnie powinnaś o nim częściej myśleć. Może to dyktuje ci podświadomość. A może po prostu za nim podświadomie tęsknisz z jakiegoś powodu.
Ivellios Mirimafëa - 2011-06-04, 21:03
:
A może po prostu myśląc rytmicznie o nim, zaczyna to się przenosić na kanwę twoich snów. Można to też próbować tłumaczyć freudowsko, ale wątpliwe, by miało to cię uspokoić i wymagałoby dokładniejszego badania sprawy.
Insignia - 2012-06-10, 03:13
:
Po przeczytaniu całego tematu wyjadę tu trochę z fizyką kwantową :mrgreen: Te refleksje na temat czasu, przyszłośc, przeszłośc, teraźniejszośc kojarzą mi się z Kotem Schroedingera (czy jak to sie tam pisało). Czyli tak w skrócie dla niezorientowanych mamy w pudełku zamkniętego kota i mechanizm, który może kota zabic ale nie musi (pierwiastek promieniotwórczy i takie tam) no i w tym momencie kot żyje i nie żyje równocześnie. :mrgreen: Aaaa! Uwielbiam to xD

A co do OOBE to wg. mnie nie da się nie powróci do ciała bo my tak naprawdę z tego ciała nie wychodzimy tylko to wszystko dzieje się w naszej głowie.

A co do snu świadomego to kiedyś próbowałam opanowac to fajne coś. Tak się przenieśc we śnie do Śródziemia i miec nad tym full kontrolę :arwen:
Mianowicie, udało mi się "obudzic" we śnie, ale zobaczyłam, że stoję tak jakby w łóżku, tzn na ziemi ale nogi mi przechodziły tak jakby przez środek materaca a reszta mnie wystawała ponad materac (nie wiem czy wiecie o co mi chodzi) W każdym razie przestraszyło mnie to i się obudziłam z takim nieprzyjemnym szarpnięciem, że więcej się za to zabierac nie będę.
Przeraża mnie jeszcze jedno zjawisko związane ze świadomym snem - paraliż senny... :/
Tinwelin Niestell - 2012-06-11, 12:21
:
Paraliż senny na ogól jest powiązany z chorobą nazywaną narkolepsja. Ale też można samemu wprowadzić się w ten "stan" jeżeli tylko wiemy co zrobić. Czasami nawet nieświadomie wywołujemy pierwsze "objawy". Są niegroźne, dla niektórych może nawet się to wydać dość ciekawym doświadczeniem.

Ale faktycznie pełny paraliż przysenny jest przerażający.