Forum Bractwa Rivendell

Wieża Filozofów - Trudne decyzje

Anonymous - 2011-06-15, 10:56
: Temat postu: Trudne decyzje
Każdy z nas w swoim życiu musiał dokonać trudnej decyzji, która bedzie miała wpływ na nasze dalsze życie.

Dziś i ja stoję przed wyborem podjęcia tak trudnej decyzji.
Niestety targają mną wątpliwości czy podołam i sprostam wymaganiom jakie stawia się w moim przyszłym zawodzie, w którym chcę podjąć pracę.

Kieruję do Was pytanie jak poradziliście sobie w tych chwilach słabości a co dawało Wam siłę do dalszego działania aby nie rezygnować i się nie poddawać.
Anonymous - 2011-06-25, 14:25
:
Ja musiałam podjąć taką decyzje. Musiałam wybrać między Bogiem, a tym, co kocham i ludźmi, których towarzystwo sprawia mi ogromną frajdę. Moja, ponieważ moja religia źle patrzy na metal fantasy czy umiejętność władania mieczem, a najlepiej by było żeby się poświecić głównie służbie bogu. A kocham to, co robię i ludzi, z którymi jestem. Kocham boga, ale też chciałam robić to, co sprawia mi przyjemność, więc ciężko mi było wybrać. Ale w decyzji pomogli mi przyjaciele i oni pozwolili mi przetrwać ten trudny okres. I oni byli moją silą się i wsparciem dodawali mi sił i wspierali, gdy chciała się poddać. Po jakimś czasie doszła do wniosku, że skoro Bóg chce mojego dobra to nie powinien chcieć mnie unieszczęśliwiać innymi zajęciami / zainteresowaniami, które nie przynoszą mi takiej satysfakcji. Wiec zrezygnowałam z tej religii...
Senion - 2011-06-25, 15:14
:
Odrzuć religię, zostań Jedi. Bardzo mądrze.
Anonymous - 2011-06-25, 18:58
:
Nie wiesz co to za religia Senion... :razz: A Boga kocham, poza tym ta religia miała coś w sobie z hipokryzji.Byłam Świadkiem Jehowy , a oni mają nie odpowiadające mi niektóre rzeczy... :mrgreen: np . metal i fantasy jest satanistyczny dalej nie będę wymieniać bo za dużo tych rzeczy... :mrgreen:
Anonymous - 2011-06-27, 07:22
:
A co do wyborów to ja raczej nie mam problemu z decyzjami robię to co w danej w chwili wydaje mi się najlepsze jak owe czarownice u Pratchetta i pale za sobą mosty niczym wiedźmin choć z mniejszą ilością marudzenia, a w kłopoty popadam z równym zaangażowaniem jak Rincewind czy Reynevan :P
Anonymous - 2011-06-27, 17:58
:
Aarien napisał/a:
Niestety targają mną wątpliwości czy podołam i sprostam wymaganiom jakie stawia się w moim przyszłym zawodzie, w którym chcę podjąć pracę.


Nie dowiesz się jeśli nie spróbujesz ;)
A jeśli się nie powiedzie.... cóż trudno, ale dzięki temu nabędziesz choć trochę doświadczenia w związku z danym zawodem, a i wyniesiesz lekcje na przyszłość ;)
I nie będzie to zmarnowana szansa... ;)

Do odważnych świat należy, więc marsz do przodu z podniesioną głową ;) )
Finrod - 2011-07-04, 22:32
:
I w końcu widzę, jak świetnie jest być katolikiem;P (parę postów wyżej)
Anonymous - 2012-02-25, 13:49
:
hmm, a wiecie co dla mnie było pomocne? i nie ważne, ze to głupie, naiwne, śmieszne itd :P

zazwyczaj jeśli mam jakiś problem, to związany z tym, ze strach ma wielkie oczy...więc sobie myślałam, ze przecież Frodo też się bał, był malutki, biedniutki itd;)ale szedł dalej mimo wszystko i zazwyczaj mi pomaga - jak on mógł, to dlaczego ja nie?
Frodo jest dla mnie właściwe skrótem myślowym o wszystkich tych, którzy pomimo trudności się nie wycofali i szli do przodu i sobie go używam w miarę potrzeby:>
Ivellios Mirimafëa - 2012-02-27, 09:13
:
Ładne wykorzystanie nauki płynącej z dzieła Tolkiena :)
Tar-Ancalimon - 2012-07-04, 18:15
:
Dobra pójdę za radą Seniona i : będę miał wywalone na szkołę , zostanę Asasynem ( właśćciwie to Hasasynem, ale to bez róznicy)