Forum Bractwa Rivendell Strona Główna Forum Bractwa Rivendell
Mae govannen mellon... witamy na forum poświęconym Eldarom przy Bractwie Rivendell (Heren Nalmiristo: www.bractwo-rivendell.pl)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Czyny moralne?
Autor Wiadomość
Finrod 
Jeździec Na baryłce


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Wiek: 26
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 212
Skąd: Mithlond
Wysłany: 2009-08-01, 21:18   Czyny moralne?

I zaczynamy od takiego problemu:
Przede wszystkim - Czy dobry czyn i czyn moralny to jedno i to samo?

Mamy zasadę, znaną powszechnie: "Czyń innym tak, jak chciałbyś, żeby oni czynili tobie"
Czy dobry czyn motywowany tą zasadą to czyn mający wartość moralną? (jako dobry czyn należy tu rozumieć czyn dający jakąś korzyść i nie przynoszący szkody drugiej osobie; czyn moralny pozostaje niezdefiniowany)

Druga kwestia: Czy o wartości moralnej powinien świadczyć fakt zgodności czynu z jakimiś zasadami, prawem, czy raczej określenie jego motywacji? A może coś innego?
 
 
Razosłav 
Głos na Wielkiej Radzie


Wiek: 33
Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 523
Skąd: Radogoszcz (naprawdę!)
Wysłany: 2009-09-13, 21:38   

Widzisz, bo takie dyskusje najczęściej kończą się wejściem wygadanego filozofa, któy wszystkim potrafi udowodnić, że dobro i zło nie istnieją, podobnie jak to krzesło, bo to tylko twoje wyobrażenie na ten temat.
Rozmawiając z takim "na żywo" można mu po prostu dać w łeb i spytać się czy nadal uważa, że obiektywnie patrząc czyn ten nie musiał być zły ale zza monitora tacy ludzie są nieuleczalni.
_________________
Śmiały atak to spore ryzyko. Atak nieśmiały to pewna śmierć.
 
 
Finrod 
Jeździec Na baryłce


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Wiek: 26
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 212
Skąd: Mithlond
Wysłany: 2009-09-15, 19:53   

Może... Ale nie każdy filozof to Nietzsche.
Temat jednak dotyczy tego, czym jest czyn dobry, a nie rozważania, czy dobro i zło istnieją. Np. chodzi o to, czy tak oczywisty akt dobroci wydawałoby się, jak adopcja sieroty zawsze jest czynem dobrym? Jeśli np. nie, mimo pewnych pozytywnych skutków(powiedzmy dobra sytuacja materialna wspomnianego dziecka), to co jest w takim razie istotą dobrego czynu? Po prostu - czy ważniejszy skutek, czy motywacja?
Załóżmy, że w przytoczonej sytuacji sytuacja dziecka się poprawia, ma dom i różne wygody. Skutki wskazują na popełnione dobro. Ale jeśli ktoś zrobił to, aby "inni lepiej o mnie myśleli, kasy i tak mam dużo" albo dla rozgłosu, co się przecież zdarza - wtedy motywacja zasługuje na ocenę przeciwną niż namacalne skutki.

Czyli czy możemy mówić "zrobił dobrze" widząc skutki, czy raczej sedno sprawy leży w motywacji, której zawsze możemy się jedynie domyślać?
Tak możnaby raczej rozwinąć ten temat i chyba dość ciekawe byłoby podzielenie się opiniami na ten temat. Również można pomyśleć o czynach popełnianych według prawa (dobro czy strach przed karą?), albo dla nagrody (żyję dobrze, bo chcę osiągnąć szczęście wieczne po śmierci? przy okazji zakład Pascala).

Oczywiście, jeśli ktoś chce zdecydowanie potępić tego typu pytania, jako np. świadczące o braku zaufania i wiary w ludzi, proszę bardzo. Chyba nie ma na forum jakiegoś filozofa, który uznaje tak skomplikowany system filozoficzny, do którego nam by tu wszystko sprowadził.
 
 
Elros Telemnar
[Usunięty]

Wysłany: 2009-09-16, 17:34   

To zależy jeszcze od tego jaki czyn popełniamy. Tak według mnie:) możemy zrobić coś dobrego ale kosztem niemoralnym. I wtedy czyn może być dobry ale nie koniecznie zgodny z prawem czy zasadami społecznymi, ale trzeba pamiętać, że prawo nie zawsze ma rację i morlaność powinna się w takich sytuacjach wiązać przede wszystkich z pewnego rodzaju miłością, może do biźnich albo też z szacunkiem do ludzi. Nooooo....jak na spontan to chyba nieźle wyszło. :mrgreen: Jak to jeszcze głębiej przemysle to napisze więcej;-)
 
 
Finrod 
Jeździec Na baryłce


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Wiek: 26
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 212
Skąd: Mithlond
Wysłany: 2009-09-16, 18:21   

Cytat:
możemy zrobić coś dobrego ale kosztem niemoralnym. I wtedy czyn może być dobry ale nie koniecznie zgodny z prawem czy zasadami społecznymi


to brzmi jakby niemoralne było działanie wbrew prawu, a temu następnie właściwie zaprzeczasz
ja bym jednak raczej powiedział, że coś dobrego nie może być popełnione w sposób niemoralny (czyli NIE możemy zrobić czegoś dobrego kosztem niemoralnym)

załóżmy, że mamy taką sytuację, że jest biedna rodzina, rodzice i córka, której grozi śmierć z powodu wycieńczenia chorobą, nie mają pieniędzy na jedzenie i ojciec okrada stragan z warzywami - coś takiego masz na myśli, jako "coś dobrego kosztem niemoralnym"? jest to na pewno działanie wbrew prawu - ale czy możemy powiedzieć, że niemoralne?
ja bym praw, norm czy zasad nie wiązał z moralnością, ponieważ próbują one ją bezprawnie uogólnić - myślę, że wartość moralną należy rozpatrywać w przypadku każdego czynu osobno biorąc pod uwagę motywację tego czynu (to jest moja odpowiedź na jedno z pytań z pierwszego posta)

co wy na to?

PS. Pytania pojawiły się takie:
Czy dobry czyn i czyn moralny to to samo?
Czy wartość moralną czynu określa jego zgodność z prawami, zasadami czy raczej jego motywacja?
Czy dla oceny wartości moralnej ważniejszy jest skutek czynu, czy jego motywacja?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group