Forum Bractwa Rivendell Strona Główna Forum Bractwa Rivendell
Mae govannen mellon... witamy na forum poświęconym Eldarom przy Bractwie Rivendell (Heren Nalmiristo: www.bractwo-rivendell.pl)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Podejście do życia
Autor Wiadomość
Fingolfin 
Pogromca pająków

Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Dołączył: 10 Kwi 2013
Posty: 157
Skąd: Hithlum
Wysłany: 2014-10-21, 20:58   Podejście do życia

W tym temacie chciałbym się dowiedzieć jakie popieracie podejście do życia i innych ludzi. Na przykład: czy uważacie że trzeba czynić dobro i wspierać zawsze wszystkich ludzi, a może liczy się dla was tylko rodzina i znajomi reszta już nie, albo tylko zysk materialny? Zapraszam do dyskusji i czekam na wasze propozycje.
_________________
Tak to już bywa, że kiedy człowiek ucieka przed swoim strachem, może się przekonać, że zdąża jedynie skrótem na jego spotkanie.
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-10-21, 21:04   

Szalenie generalizujące pytanie. Może lepiej by było zacząć od czegoś bardziej konkretnego?
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Fingolfin 
Pogromca pająków

Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Dołączył: 10 Kwi 2013
Posty: 157
Skąd: Hithlum
Wysłany: 2014-10-22, 17:21   

Chodzi mi głównie o to co się dla was w życiu liczy najbardziej. Czy żyjecie "chwilą", czy myślicie daleko w przód? No i to co napisałem poprzednim poście, nie wiem jak lepiej wyjaśnić. :hmmm:
_________________
Tak to już bywa, że kiedy człowiek ucieka przed swoim strachem, może się przekonać, że zdąża jedynie skrótem na jego spotkanie.
 
 
Findecáno 
Gość władcy Niedźwiedzi

Plemię: Sindar
Ulubiona Era: Pierwsza
Wiek: 21
Dołączył: 19 Mar 2012
Posty: 119
Skąd: z poza dolin z poza gór
Wysłany: 2014-10-31, 22:16   

Fingolfin napisał/a:
czy uważacie że trzeba czynić dobro i wspierać zawsze wszystkich ludzi, a może liczy się dla was tylko rodzina i znajomi reszta już nie, albo tylko zysk materialny? Zapraszam do dyskusji i czekam na wasze propozycje.


Wszystko zależy od sytuacji-oczywiście że należy czynić dobro ale nie można zapominać o sobie i bliskich. Oczywiście że zysk materialny też się liczy bo raczej nie wyżyjemy na samym chlebie i wodzie bo to tez kosztuje a nikt nam raczej nie da za darmo (zresztą nie uśmiecha mi się myśl że mam siedzieć i nic nie robić to przy okazji zarobie i umile se życie :mrgreen: )

Fingolfin napisał/a:
Czy żyjecie "chwilą", czy myślicie daleko w przód?


Raczej żyję chwilą bo i tak wychodze z któregoś prawa Muphiego że każdy plan bierze w łeb ;-) .Ale również planuje trochę do przodu bo w liceum już trzeba myśleć co robić a na studiach myśleć o innych rzeczach w przód ale to jeszcze nie mój wiek :mrgreen:

Fingolfin napisał/a:
Chodzi mi głównie o to co się dla was w życiu liczy najbardziej.


Najbardziej cenię sobie szczerosc radosć i bycie sobą. Czemu to już okazja na inny temat

PS: Jak ostatnio Fingolfin wystartował z tematem to rozkręciła się z tego niezła dyskusja. Strach się bać co tym razem nastąpi :razz:
 
 
Fingolfin 
Pogromca pająków

Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Dołączył: 10 Kwi 2013
Posty: 157
Skąd: Hithlum
Wysłany: 2014-11-12, 08:25   

Mi na przykład trudno się troszczyc o ludzi których nie znam i nie widziałem, ale dla rodziny i znajomych zawsze jestem gotowy śpieszyć na pomoc. Co do planowania to mam kilka staranie przemyślanych planów na życie, wiem że najpewniej nie uda mi się ich w pełni zrealizować, takie życie, ale marzenia i plany warto mieć ;-)
_________________
Tak to już bywa, że kiedy człowiek ucieka przed swoim strachem, może się przekonać, że zdąża jedynie skrótem na jego spotkanie.
 
 
Finrod 
Jeździec Na baryłce


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Wiek: 26
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 212
Skąd: Mithlond
Wysłany: 2014-11-14, 15:23   

Co do tego troszczenia się, to zrozumiałe, że trudniej poczuć chęć wsparcia nieznajomych... nikt też oczywiście nie nakłada obowiązku ciągłej gotowości śpieszenia z pomocą komukolwiek. Ale z drugiej strony zauważ, że w wielu życiowych sytuacjach może się o ciebie "zatroszczyć" ktoś, kogo nie znasz - osoba odśnieżająca chodnik w ramach pracy społecznej albo lekarz zszywający i opatrujący ranę. Rodzina i znajomi to wspaniała sprawa, ale żyjemy w społeczeństwie, którego członkowie współpracują, biorą na siebie jakieś obowiązki dla dobra ogółu, a to wszystko opiera się na zaufaniu do nieznajomych. Przynajmniej taki jest zamysł, bo akurat w Polsce jako społeczeństwo mamy obecnie szczególnie niską świadomość tego specyficznego braterstwa.

Zapewne to, co piszesz, jest jakąś reakcję na nierealne postulaty heroicznego "bycia dla innych" - ale czy w związku z tym trzeba się posuwać do wniosków skłaniających się ku przeciwnym skrajnościom? Jest dużo miejsca pomiędzy wyrzeczeniem się własnego życia dla innych a mafijnym nepotyzmem.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group