Forum Bractwa Rivendell Strona Główna Forum Bractwa Rivendell
Mae govannen mellon... witamy na forum poświęconym Eldarom przy Bractwie Rivendell (Heren Nalmiristo: www.bractwo-rivendell.pl)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Hobbit: Bitwa pięciu armii - Wasze opinie (ze spoilerami!)
Autor Wiadomość
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-01-02, 17:26   Hobbit: Bitwa pięciu armii - Wasze opinie (ze spoilerami!)

Ja swoją opinię części z Was rzuciłem na spotkaniu w Nowym Roku. A co myślicie Wy? Które sceny? Jakie rzeczy?

Najlepsze i najgorsze.
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-01-02, 17:49   

A dzisiaj Ven mi podrzuciła dobry obrazek nadający się do mojej opinii o Gandalf vs Saruman & Galadriela.

_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Finrod 
Jeździec Na baryłce


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Wiek: 26
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 212
Skąd: Mithlond
Wysłany: 2015-01-05, 15:08   

Na pewno trzeba podkreślić, że Jackson świadomie podchodzi do tej ekranizacji z przymrużeniem oka. Z jednej strony jest to zrozumiałe. Uważam, że nie należy wymagać od "Hobbita" zbyt podniosłej atmosfery, a spotkałem się z ludźmi, którzy chcieliby tam scen na miarę szarży króla Theodena z ekranizacji WP. Z drugiej strony rozumiem, że wprowadzenie licznych scen, które kojarzą się raczej z materiałem na rozszerzoną wersję albo wręcz z fanowskimi przeróbkami, może być rażące. Mam tu na myśli na przykład okrzyk Daina "Oh, come on!" na widok armii orków.

Ale... z takim wyborem można się zgadzać lub nie, ale nie sądzę, żeby stworzenie tych filmów było przejawem zidiocenia reżysera, któremu rzekomo miałoby się wydawać, że stworzył dzieło wybitne, trzymające wysoki artystyczny poziom, mogące zbierać laury jak kiedyś WP. (Jeśli dobrze pamiętam wpis z fb - Ive, sądzę, że film jest celowo i świadomie "tak słaby".)

Mnie się podobało całościowo.

Z konkretów - na pewno było za dużo tego Alfrida. Wystarczyłoby się z niego pośmiać 2 razy.

Jeśli dobrze pamiętam drugą część, w "Bitwie..." jest pewna rażąca i niewiarygodna niekonsekwencja. Co się stało z historią o specjalnej wyrzutni strzał/włóczni, którą można będzie zabić smoka? Ani słowa. Choćby to sprawia, że nikt tej trylogii nie będzie traktował prawdziwie poważnie. Z drugiej strony ja się cieszę, bo dla mnie ta wyrzutnia była niepotrzebnym pomysłem, a scena zabicia smoka bardzo mi się podobała.

***

Najbardziej w całej trylogii podoba mi się postać Bilba. Cały ten wątek szaleństwa Thorina, negocjacji o podzielenie się skarbem oraz groźby przelewu krwi pomiędzy "dobrymi" jest przekonujący i spójnie zamyka problem relacji Bilbo-Thorin rozbudowany już w pierwszej części poza książkowe ramy. Co więcej, daje się on traktować poważnie i płynie z niego pewne przesłanie. Możliwe, że Jackson uwypuklił tutaj swój własny etyczny odbiór twórczości Tolkiena. Można się zgodzić, że żądza posiadania, jako przyczyna licznych nieszczęść i bratobójczych nieraz zbrodni, występuje w całej twórczości Tolkiena. A już na pewno jest to sedno zła smoków, dlatego do "Hobbita" rozważania spod znaku "być czy mieć?" pasują szczególnie.

Ale czy nie o to samo chodziło z Silmarilami? A Jedyny Pierścień? (no, tu mogło chodzić bardziej o władzę nad innymi niż umiłowanie skarbów samo w sobie ;) )

W każdym razie chciałbym podkreślić jedno - przy wszystkich scenariuszowych wygłupach trylogia zachowuje pewną spójność w przedstawieniu walki dobra ze złem. A to ratuje jej baśniowy wymiar. Trzeba się jednak natrudzić, żeby oddzielić ziarno od plew.

Przypominam:
"(...) it is the small everyday deeds of ordinary folk that keep the darkness at bay... small acts of kindness and love." :D
 
 
Atnerun 
Oczarowany Rivendell


Plemię: Adan
Ulubiona Era: Pierwsza
Wiek: 31
Dołączył: 04 Sie 2013
Posty: 56
Skąd: Toruń
Wysłany: 2015-01-08, 17:15   

Ja przed obejrzeniem filmu usłyszałem bardzo negatywną opinię o filmie. Sam się bałem, że film będzie nudny i przydługi (pamiętam, że drugą część ledwie wysiedziałem :-) ). Jednak film mnie bardzo wciągnął, po seansie odczułem wręcz zmęczenie ciągłym skupianiem się aby nie przegapić żadnego momentu. Sama bitwa gdy krasnoludy i elfy razem uderzyły na siły ciemności aż mnie w fotel wbiła (ale ja bardzo lubię takie sceny walki dobra ze złem :-) ).

Co mnie rozśmieszyło to może w jaki sposób Bard zabił smoka. Swoją drogą czy ta strzała nie była większa w 2 części?
Ale najbardziej chciało mi się śmiać ja zobaczyłem mur rozwalany z główki przez ogra :sciana: ,bo przypomniała mi się technika walki kutarate-łamane-na-hudo (kto ogląda kapitana Bombę wie o co chodzi ;-) )

niektórzy jeszcze czepiali się Legolasa biegającego po spadających kamieniach, razem z kolegą sobie to obliczyliśmy i stwierdzam że jest to możliwe. Tym bardziej że elfy są trochę szybsze i lżejsze od ludzi (samego Legolasa było faktycznie za dużo w filmie jak dla mnie).
_________________
Utulie’n aure! Auta i lome!
 
 
Erufaeleth 
Gość władcy Niedźwiedzi

Plemię: Dúnadan
Ulubiona Era: Trzecia
Wiek: 25
Dołączyła: 06 Maj 2012
Posty: 116
Skąd: Lublin
Wysłany: 2015-01-12, 12:53   

Mnie ten film szczerze mówiąc pozytywnie zaskoczył, bo też sporo negatywnych opinii o nim słyszałam. Obejrzałam wczoraj, więc piszę na świeżo.
Co do Daina - to "Oh, come on" mnie aż tak nie raziło, w przeciwieństwie do świni... Serio, przy pierwszym pojawieniu się Thranduila z łosiem zaczęłam się lekko podśmiewać (mając w głowie te wszystkie fanarty), ale później jak wjechał Dain na świni... OK, rozumiem, krasnuludy są niskie więc na konia nie wlezą, ale na litość boską, ŚWINIA?
Podobało mi się pokazanie postaci Barda, chociaż nie mogę przeboleć motywu z Czarną Strzałą, bo scena w książce kiedy on do tej strzały mówi..... cóż, jak dla mnie epickość. Ale zgadzam się z Finrodem - scena zabicia smoka była naprawdę dobra.
Jednej rzeczy nie zgadłam - byłam pewna, że Tauriel zginie. A nie zginęła.
Ogólnie - wiadomo że to nie jest tak epickie jak LOTR, ale myślę, że mimo wszystko będę do tej trylogii wracać, chociażby ze względu że to Śródziemie :)
_________________
 
   
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-01-20, 13:45   

No i fani wzięli się do roboty. Aż muszę zobaczyć taką wersję :)

http://kotaku.com/fan-cut...ovie-1680489729
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Erufaeleth 
Gość władcy Niedźwiedzi

Plemię: Dúnadan
Ulubiona Era: Trzecia
Wiek: 25
Dołączyła: 06 Maj 2012
Posty: 116
Skąd: Lublin
Wysłany: 2015-01-20, 19:58   

Jakoś mnie to nie przekonuje. Abstrahując od tego jak rozciągnięta jest cała historia, filmy tworzą pewną całość. Nie wyobrażam sobie skrócenia tego tak, żeby na tym nie straciły.
_________________
 
   
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-01-20, 20:11   

Stracić muszą. Zbędne sceny, postacie, wydarzenia ;)

Bardzo chętnie zobaczę wersję 4h :)
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Erufaeleth 
Gość władcy Niedźwiedzi

Plemię: Dúnadan
Ulubiona Era: Trzecia
Wiek: 25
Dołączyła: 06 Maj 2012
Posty: 116
Skąd: Lublin
Wysłany: 2015-01-23, 19:10   

Czy ja wiem czy takie do kończ zbędne? Rozumiem że nie było ich w książce, ale przecież zawsze w adaptacjach się robi trochę zmian. Obejrzeć obejrzałabym, ale wydaje mi się że może to wyjść dość chaotyczne/niezrozumiałe dla kogoś kto nie zna tej historii.
_________________
 
   
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-01-23, 21:05   

Być może jutro obejrzę. Jednak 4h to trochę :)

Rozumiem drobne zmiany, ale PJ w kulki sobie poleciał w filmie. Zresztą traktując Hobbita jako film zupełnie bez patrzenia na książkę, jest to produkcja najwyżej przeciętna - takie 5/10. Jako adaptacja nędzne 3/10.
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Finrod 
Jeździec Na baryłce


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Wiek: 26
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 212
Skąd: Mithlond
Wysłany: 2015-01-26, 18:53   

Stosunkowo łatwo można te "Hobbity" pociąć, "poprawić", cokolwiek... Ale to, co zostało, to wciąż dzieło i zasługa reżysera. Te filmy są pełne wspaniałych momentów. Jest w tym jakaś sprzeczność, gdy się "poprawia" Jacksona poprzez selekcję i zestawienie świetnych scen, które to on nakręcił.
 
 
Razosłav 
Głos na Wielkiej Radzie


Wiek: 33
Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 523
Skąd: Radogoszcz (naprawdę!)
Wysłany: 2015-08-01, 18:50   

Podpisuję się obiema rękami pod tym:
https://www.youtube.com/watch?v=V3hT3iFcsZg
_________________
Śmiały atak to spore ryzyko. Atak nieśmiały to pewna śmierć.
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-08-02, 19:17   

"Zostajemy tutaj, tam na zewnątrz jest zły film" - oj tak! :)

I końcówka xD

Trudno się spierać. Miałem podobne odczucia. Bu. :(
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Razosłav 
Głos na Wielkiej Radzie


Wiek: 33
Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 523
Skąd: Radogoszcz (naprawdę!)
Wysłany: 2015-08-17, 08:31   

Cytat:
Stosunkowo łatwo można te "Hobbity" pociąć, "poprawić", cokolwiek... Ale to, co zostało, to wciąż dzieło i zasługa reżysera. Te filmy są pełne wspaniałych momentów. Jest w tym jakaś sprzeczność, gdy się "poprawia" Jacksona poprzez selekcję i zestawienie świetnych scen, które to on nakręcił.
Żyło sobie kiedyś w XVI-wiecznej Italii marudne, niskie, żylaste a do tego brzydkie chłopisko. Chłopisko to na przekór temu zasłynęło pod ksywą Michał Anioł głownie jako autor fresków w Kaplicy Sykstyńskiej, wielu świetnych rzeźb i takiego uciesznego cytatu: Zapytany jak tworzy swoje rzeźby odpowiedział:
Cytat:
To proste, biorę kamień i usuwam wszystko co zbędne.

Piękno jest wtedy, kiedy nie ma nic zbędnego. Żadnych niepotrzebnych bajerów. A ten film ma ich za dużo i dlatego jest słaby. Nie widzę więc żadnej sprzeczności w przywracaniu czystej formy przekazu. :-({|=
_________________
Śmiały atak to spore ryzyko. Atak nieśmiały to pewna śmierć.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group