Forum Bractwa Rivendell Strona Główna Forum Bractwa Rivendell
Mae govannen mellon... witamy na forum poświęconym Eldarom przy Bractwie Rivendell (Heren Nalmiristo: www.bractwo-rivendell.pl)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Ivellios Mirimafëa
2007-03-04, 11:02
Kącik filmowo- muzyczno - książkowy u Dzikiego!
Autor Wiadomość
dziki 
Przyjaciel Entów


Wiek: 53
Dołączył: 29 Maj 2006
Posty: 1146
Skąd: gliwice-lothlórien
Wysłany: 2007-05-25, 21:03   

Dawno, dawno temu w innej Galaktyce ( w Śródziemiu ! ) pewien upadły, jeden z najznakomitszych Rycerz Jedi ( Czarodziej Saruman! ) zwany potem Darthem Vaderem zaprzedał duszę ciemności i poddał się władzy ( Saurona!!! ) straszliwego Imperatora Palpatine! Nastał czas Mroku i morderczych wojen ( Wojna o pierścień! )! Jedyną nadzieją na uratowanie świata był młody chłopiec z pustynnej planety Tatooine Luke Skywalker ( hobbit Frodo Bagins! ), który poprzez niesamowity przypadek, może tak było zapisane w mocy ( czytaj w zwierciadle Galadrieli!, Tom też o tym wiedział doskonale! ) stał się jedyną "Nadzieją" by zwalczyć ostatecznie zło...........
Tak dawno temu, a mnie się wydaje, że to było wczoraj jak cudnego dnia po raz pierwszy zobaczyłem ten niesamowity świat zwany potocznie Star Wars !
MH..... pierwsze fascynacje dalekimi światami, tu skrystalizowały się na dobre!!! Tu po raz kolejny i kolejny, potem następne części poznałem i .....troszkę później..... świat równie magiczny .... Śródziemie!!!! Pana Tolkiena z równie wspaniałymi wizjami do których chciałoby się ....uciec! :mrgreen: :fiufiu:
Tak Star Wars dzisiaj obchodzi 30 lat od urodzenia, wyjrzenia na świat, 28 na wyjście w Komunistycznej szarości, który dał natchnienie na....... wielu, wielu ludzichom! Na otwarcie oczu, że może być lepiej, inaczej, kolorowo!!!A nie z przysłowiowym octem na pułkach i staniem w kilkugodzinnej kolejce za ...Margaryną!
Tu trzeba oddać chołd Panu Lucasowi, że dzięki swojej wizji i jej pokazaniu w tak spektakularny sposób ( on pewnie nie miał aż takiej świadomości, bo przecież żył w wolnym kraju! :rety: ) w milionach ludzi wyzwolił......... mh..... tak to dziecięce coś, które trwa i trwa jak długa i szeroka jest jego Galaktyka!!! :mrgreen:
Myślę, że dzięki jego determinacji i nowatorskiemu spojrzeniu na kino, mogliśmy oglądać i min. W.P. Petera ( zresztą w wielu wywiadach Peter o tym wspominał! ), który zwładnął nasze kruche serca!
Tak ...jako Elfy Rozumne, pragnące pogłębiać wiedzę... spójrzcie ot tak na niesamowity świat "Gwiezdnych wojen"! Wyjrzyjcie zza kurtyny i spójrzcie, że to nie tylko 6 części ( może i te 9, które miały być w zamyśle! ),ale i konsekwentnie zaplanowany świat pełen przedziwnych postaci, światów, magii i..... wydano kilkadziesiąt książek- specyfiką "świata story" jest konsekwencja i niesamowita spójność książkowych opowieści !! Skąd to znamy???- kilkaset komiksów itd itp!
Właśnie wrzuciłem na ruszt świetną ścieżkę z "Zemsty Sithów", przy której przyjemniej pisze mi się te słowa!! I gdyby ( tak na marginesie ! ) nie zbyt komercyjne podejście pana Lucasa i ....brak cenzury to ... ten film stałby się mrocznym arcydziełem...cóż...
Ale chwała za stworzenie tak spektakularnego świata, który ma miliony fanów na całym świecie! Fanów, którzy spoko mogliby zamienić się w Fanów Pana Tolkiena i ....to dwa - dla mnie jedyne!!! - tak realne światy stworzone w naszej rzeczywistości, które potrafią wywołać o palpitacje ( nie mylić z Palpatine!! \:D/ :nono: ) serca nawet po iluś tam setny raz czytania, czy ogladania!
Tak "Star Wars"...niektóre Elfy się zaśmieją, co to za bzdurki.... same wkraczając w swoje wyimaginowane ...własne ... bzdurki! Bo spójrzcie, ale Elfim postrzeganiem, czym różni się .....ale i tak nikt nie odpowie!!! :rety: Cóż.... miecze świtlne ... itd!!!! :fiufiu:

Ps. Dawno dawno temu i w niedalekiej przyszłosci!
I jak tam ???? Kilka chwil później..... Tak sobie pomyślałem, że to będzie mój post ostatni, bo...... i tak ....może za dużo pierdół Dziki wypisuje, może i za ...wiekowy..... mh........... Może to mój Icing......... mh... zobaczymy..... "przyszłość jest ruchoma" jak powiadał pewien mędrzec Yoda! Do ............. zobaczymy co przyszłośc przyniesie..... :hmmm:
_________________
Strażnik z Lothlórien
 
 
 
dziki 
Przyjaciel Entów


Wiek: 53
Dołączył: 29 Maj 2006
Posty: 1146
Skąd: gliwice-lothlórien
Wysłany: 2007-09-20, 20:46   

"Człowiek usiadł w samotności. Pogrążony w smutku. Wtedy wszystkie zwierzęta zbliżyły się do niego i powiedziały : „Nie chcemy, żebyś był taki smutny. Poproś nas o co tylko chcesz , a dostaniesz to”. Człowiek rzekł : „Chcę mieć dobry wzrok”. Sęp na to : „Dam ci mój”. Człowiek powiedział : „Chcę być silny”. Jaguar na to : „Będziesz tak silny jak ja”. Człowiek rzecze : „Chcę poznać tajemnicę ziemi”. Wąż mu odpowiada : „Poznasz je z moją pomocą”. I tak człowiek rozmawiał ze wszystkimi zwierzętami. A kiedy otrzymał od nich wszystkie umiejętności, odszedł. Wtedy sowa rzekła do pozostałych zwierząt : „Teraz człowiek dużo wie i ma wiele umiejętności. Boję się go”. Na to jeleń : „Człowiek dostał wszystko, czego potrzebował. Teraz przejdzie mu smutek”. Ale sowa odparła : „Nie. Zobaczyłam w człowieku dziurę, tak głęboką jak głód, którego nie można zaspokoić. To ona czyni go smutnym i powoduje, że chce coraz więcej. Człowiek będzie zdobywał coraz więcej i więcej, aż przyjdzie dzień, kiedy świat rzeknie : „Nie mam już nic więcej do ofiarowania”.

Rzeknę : „ Apocalypto”!!!!!
Właśnie wczoraj wyciągnąłem z szafki - jeden przed południem, drugi wieczorkiem! – dwa filmy!
O tym drugim później!
Najnowsza, kontrowersyjna super produkcja Mela Gibsona! Dziewicza przyroda z dźwiękami i „zapachami”, a gdzieś w tym wszystkim ludzie żyjący, no starający się żyć w zgodzie z naturą!
Film opowiada jakiś epizod z życia tajemniczej cywilizacji Majów! Mitycznej, bo zniknęła tak nagle w rozkwicie swojej ekspansji technologicznej! Film zrealizowany z niesamowitym rozmachem, który widać w sumie w sekwencjach „miejskich” – tak, pokazane miasto robi niesamowite wrażenie!!!- poza jest bardzo oszczędnie zrobiony i surowy ( troszkę przypomina mi moją ukochana „Walkę o ogień”) i pieczołowitością, którą mógłbym porównać nawet do Star Wars i Władcy pierścieni! Film troszkę ogląda się jak dokument np. naukowca, który za pomocą maszyny czasu cofnął się i przez przypadek znalazł w danym miejscu i ...............Nie będę tradycyjnie rozwijał fabuły, bo ...zajrzyjcie sami! Mogę tylko powiedzieć, że film zrobił niesamowite wrażenie na mnie i żałuję, że nie poszedłem na niego do kina! Świetna muza, zdjęcia – nowatorsko zrealizowane! – bardzo naturalna gra aktorska! Przy okazji odkurzyłem 4 oryginalne płytki z muzyką Majów – kiedyś w muzie pisałem o tych pląsach - i fajnie posłuchać fletów, bębnów, gry na kościach, muszlach , czy własnym ciele! Tak na zakończenie..... powyższy cytat pochodzi z początku filmu. Cała społeczność plemienna siedzi przy ognisku i „najstarszy” opowiada......... prawie żywcem z „Popol Vhu” – jedna z historii, mitologicznego zapisu jaki się zachował do dzisiejszych czasów! A całość filmu ma trzy perspektywy opowieści... Mel przeszedł samego siebie! Ale obejrzyjcie i może ktoś napisze??????
Za chwilę o kolejnym filmie tzn. drugim " W strone słońca"!!! :mrgreen:

Dalej przy muzie Majów! "Sunshine", tak brzmi oryginalny tytuł filmu pana, który kiedyś min. in. nakręcił kultowy "Trainspotting", czy horror "28 dni później", którego kontynuację możemy śledzić w kinach! "W stronę słońca".... niby banalny temat i banalny film ( przeleciał jak Perseida w sierpniową noc, wręcz niezauważalnie po nieboskłonie kin! ) ot... rok 2057 i nagle z niewyjaśnionych przyczyn nasze Słoneczko gaśnie! Na Ziemi panuje noc Arktyczna i ...ktoś wpada na pomysł, by reaktywować Słońce! Wysłać statek kosmiczny w kierunku słońca i zdetonować "bombę", która by rozruszała nasze "źródło" życia!Niestety pierwsza ekspedycja ...znika, a............ to temat naprawdę świetnego kina SF!! Nietuzinkowy, wręcz oryginalny..... polecam!Rewelacyjny scenariusz ( patrz odnośnik "Czas"), piękne zdjęcia ... min przestrzeni kosmicznej i samego Słońca! Aż wkurzony byłem, że obejrzałem tak inne i rewelacyjne dwa filmy w jednym dzionku...brrrrr! Nie będę rozwijał fabuły! Ale... w dodatkach jest wiele ciekawych wyciętych sekwencji! A sam film to podróż....... właśnie...może też po obejrzeniu ktoś tu ........... frrrrruuuuu \:D/
_________________
Strażnik z Lothlórien
 
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 33
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5293
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-10-05, 14:55   

Hej hej!

To i moja opinia (dość krótka) na temat Apocalypto:
Osobiście widziałem ten film trochę temu (kiedy jeszcze w kinach był jeżeli się nie mylę) i mnie jakoś w fotel nie wgniótł. Oglądnąłem i przyznam: film jest ciekawy, ładnie nawet nakręcony, efekty, muzyka itd. słowem to wszystko o czym wspomniał już Dziki. Jednak nie zgodzę się w jednej kwesti, a mianowicie fabuła. Wg mnie sam pomysł, że następuje eksterminacja plemienia, ok! Ale zbyt wyraziście przedstawiono postać głównego bohatera, który musi przetrwać za wszelką cene. Najpierw staje się niewolnikiem, potem unika tego, tamtego. No... po prostu dla mnie śmieszne. Znaczy! Ja rozumiem, że zginąć nie powinien, bo co to byłby za film. Ale jest to zbyt przerysowane, zbyt wyraźne. Inni bohaterowie (towrzysze z wioski) giną najnormalniej: czy to przez przypadek trafieni czymś, czy to złożeni w ofierze itd. Natomiast bardzo wyraźnie widać, że główny bohater nie zginie, bo imają się go wszystkie groźne sytuacje. Owszem, jest nieraz blisko śmierci, ale zbyt dobrze widać, że wychodzi z nich bez draśnięcia.
A nie... przyznam, raz był ranny, ale był w stanie biegać z tą raną ileś tam godzin, nawet pułapki założyć i wybić ścigających. Dla mnie przesadzone trochę. Z bohatera zrobiono w końcu Rambo.
Najbardziej po prostu denerwuje mnie to, że gdy inni bohaterowie normalnie umierają, bo tak by to wyglądało w dokumencie (co jest świetnie faktycznie oddane, jak wspomniał dziki), to jednak postać głównego bohatera jest przedstawiona jakby był z baśni i miał niezwykle ysoki współczynnik szczęścia.
Tyle ode mnie. Nie jestem melomanem filmowym, więc oceniam to jak przeciętny Kowalski, który film kiedyś tam zobaczył.
Opinia taka czy inna nie ma działać jak przeciwreklama. Ja piszę po prostu jakie są moje odczucia po filmie (a są średnie). Oczywiście każdy może sam zobaczyć i ocenić.
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
dziki 
Przyjaciel Entów


Wiek: 53
Dołączył: 29 Maj 2006
Posty: 1146
Skąd: gliwice-lothlórien
Wysłany: 2007-10-10, 20:47   

MH...... tradycyjnie... :mrgreen: Rambo! Cóż...Ive! Szkoda, że w "Apocalipto" - jako przeciętny Kowalski! A ja osobiście Was uważam...a w każdym bądź razie większość Forumowiczów, z którymi miałem kontakt! .... za ponad przeciętnego Kowalskiego! :rety: - zobaczyłeś tylko ( co w pełni się z Tobą zgodzę.... przeciętny ...to tak by to widział! ) ....no..... cóż! Może powiem troszkę okrężnie! Poprzedni film Mela "Pasja"! Przeciętny "K" widział tylko krew, przesadzone tortury - przecież wychowany na sielankowych opowiastkach kościelnych filmów, typu Anioły, mądrość, Boskość! - to niedopuszczalne, by tak przedstawiać ostatnie dni Chrystusa! A jak było naprawdę? Tj mogło być? Myślę, że film pana Mela G. to słodka opowiastka!
Dam taki przykład! Któż z Was nie oglądał filmu "Twister" o łowcach tornad! I mogę Wam powiedzieć, że scenariusz miał wiele scen, których nie nakręcono ze względu na to, że przeciętny pan "K", by w to nie uwieżył! A zdażenia te są opisane z reala!!!
Wracając do filmu Apocalipto! Po pierwsze jest to przypowieść... takie stworzenie legendy o "człowieku, w którym drzemie duch czarnej pantery"! Legendy Majów. o których właściwie nic nie wiemy! Poza przekazem "Popol Vhu", który cudem ocalał, a w każdym bądź razie większość to domysły, które pochodzą z ...wykopalisk! Analizując... początek filmu! Wesoła gromadka, beztrosko żyjąca w dżungli! Potem.... nie przez przypadek przypowieść Starca! Reszta... jak ktoś widział, to........... I główny bohater! Mh...przesadzone i Rambo! Jak przesadzone? Przecież jest to opowieść o człowieku "czarnej panterze" - oczywiście, to przenośnia! - który został zniewolony, zapędzony do głównego miasta "królestwa", gdzie ma być poświęcony, bo owo "królestwo" upada! To, że zaćmienie słońca! To, że udaje mu się wymigać przypadkiem od wyrwania serca - jest to udowodnione! - że zostaje skazany w formie zabawy i udaje mu się uciec pomimo rany postrzałowej w "las kukurydzy"! Potem w amoku biec i biec, by znaleźć się na swojej ziemi, gdzie wychowywał się, gdzie znał przysłowiowy każdy liść! A że...legenda, w dodatku uciekający, mający cel ( żona spodziewajaca się dziecka, z kilkuletnim synkiem! ), to wybacz Ive... nie wiele przesadyzmu! To determinacja! Herostwo! Sam w górach kilka razy przeżyłem sytuacje, że jakbym je opisał, to ...wiekszość, by stwierdziła: dziki.. nie ściemniaj i nie opowiadaj bajek! Ale wracając do filmu, to najpiękniejsza jest przedostatnia sekwencja.... -nie będę opisywał, bo zobaczcie sami i sami oceńcie! -... to tak jest wymowne i dosadne............. Mnie osobiście ciary przeszły i symbolika ...rewelka! Ta scena powiedziała o zmierzchu historii tego mocarstwa w 100 %, o naszej historii, czyli historii całej cywilizacji! To taka historia w pigułce! Czy to było 10 000 lat temu, czy gdy spotkamy obcą cywilizację, która będzie opóźniona technologicznie względem nas! Ale......... to symboliczne wejście do dźungli, to też coś znaczy! ( to dla tych co widzieli film! Nie chcę zdradzać fabuły! ) Tak.... i to dużo optymistycznego spojrzenia!
A "Źródło"? Cóż... może nie piszcie, bo..... poczekajcie tak z 10 lat! :hmmm: :mrgreen:
_________________
Strażnik z Lothlórien
Ostatnio zmieniony przez dziki 2007-10-10, 23:02, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 33
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5293
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-10-10, 22:02   

Ja nie jestem melomanem ;) Nie szukałem w tym filmie symboliki szczerze mówiąc.... może oglądnę znowu go, by jej tam poszukać. Gdy go oglądałem pierwszy raz po prostu chciałem go zobaczyć, bo był ponoć "kontrowersyjny". Dlatego tak opisałem, jak widziałem go pierwszy raz. Choć przyznam, że symbolika o której mówisz w przedostatniej scenie (jeżeli to jest to o czym myślę) jest całkiem wymowna ;) I to zauważyłem :) Cóż... ja za mało filmów jeszcze widziałem, by patrzeć w nie tak głęboko. Ale wiem też równocześnie, że w filmach to dość powszechne. Po prostu nasze pokolenie w większości zostało wychowane w dobie filmu Holywoodzkiego, który pokazuje akcję, dość prostą i płytką fabułę, tak by rozluźnić i zabawić, a nie skłonić do myślenia. I na pewno od tego co powiedziałem też są wyjątki (Dziki by znalazł niejeden na pewno), jednak generalizuję w tym momencie.
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
dziki 
Przyjaciel Entów


Wiek: 53
Dołączył: 29 Maj 2006
Posty: 1146
Skąd: gliwice-lothlórien
Wysłany: 2007-10-10, 23:09   

Ale ....przecież próbuję, to Wam pokazać! Na każdym kroku!
_________________
Strażnik z Lothlórien
 
 
 
Razosłav 
Głos na Wielkiej Radzie


Wiek: 34
Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 523
Skąd: Radogoszcz (naprawdę!)
Wysłany: 2007-11-02, 13:17   

Ruscy zrobili następną superprodukcję. Podobno jest bardziej bajkowa i niż historyczna i do rzeczywistych wydarzeń nawiązuje luźno. Oczywiście opowiada o walce dobra ze złem. Jest o tyle warta obejrzenia, że w roli wysłanników Mordoru nie występują tu Persowie, Niemcy ani Arabowie, lecz droga naszym sercom husaria i spółka, którzy sobie zdobywają Moskwę a wyrzucani są w pamiętnym roku 1612...
http://pl.youtube.com/watch?v=jFkJq6kuhpo

Oczywiście szykuje się kontrfilm, w którym husaria ratuje świat. Sporo o przygotowaniach można poczytać na
http://www.historycy.org/, pierwszym dziale od góry.
_________________
Śmiały atak to spore ryzyko. Atak nieśmiały to pewna śmierć.
 
 
dziki 
Przyjaciel Entów


Wiek: 53
Dołączył: 29 Maj 2006
Posty: 1146
Skąd: gliwice-lothlórien
Wysłany: 2007-11-02, 17:55   

Hej Razek! Muszę Cię zmartwić - może nie ;-) - ale nie ma takiego filmu, który przedstawiłeś z Yutka! No przepraszam! Jest, na Yutku, ale tyko na nim, ponieważ to mieszanka Ogniem i mieczem i ......... Ale faktycznie jest taka superprodukcja Rosyjska, która ma miano Słowiańskiego Władcy pierścieni i ponoć - jeszcze nie widziałem, a myślę, że może być ciekawie i dobrze zrobiony!!! - to najdroższa superprodukcja przewyższająca komercyjną "Straż...."
"Volkodav" - http://www.stopklatka.pl/...ie.asp?wi=38625
Jeśli chodzi o szczegóły historyczne, to faktycznie podobno od strojów, poprzez scenografie starano się zachować- na ile to było możliwe- wierność z tamtą epoką, natomiast treść jest typowo fantasy, ale ........zapraszam do wypożyczalni, myślę, że wnet ten film się ukarze! :mrgreen:
_________________
Strażnik z Lothlórien
 
 
 
Razosłav 
Głos na Wielkiej Radzie


Wiek: 34
Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 523
Skąd: Radogoszcz (naprawdę!)
Wysłany: 2007-11-03, 16:16   

Dziki, dziki... wcale nie mylę Volkodava z "1612". I przyjżyj się dobrze - tam nie ma żadnej sceny z "Ogniem i Mieczem". Prawda, pojawia się Żebrowski, ale dlatego, że w "1612" gra czarny charakter - złego hetmana.
Zresztą patrz:
http://www.onet.tv/28962,...,0,0,wideo.html
I czytaj:
http://film.onet.pl/0,0,1633043,wiadomosci.html

A co do Volkodava - o jakiej zgodności z epoką mówimy? Przecież to fantasy!
_________________
Śmiały atak to spore ryzyko. Atak nieśmiały to pewna śmierć.
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 33
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5293
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-11-08, 20:22   

Ano.... dzisiaj w telewizji widziałem rozmowę z Żebrowskim na temat tego filmu i kilka fragmentów... film wygląda ciekawie i możliwe, że pojawi się także w polskich kinach. Ciekawe, ciekawe :)
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
dziki 
Przyjaciel Entów


Wiek: 53
Dołączył: 29 Maj 2006
Posty: 1146
Skąd: gliwice-lothlórien
Wysłany: 2007-11-10, 21:34   

Zgadza się Razek!!! Jest taki film! Ale musisz mi wybaczyć, bo po pierwsze lubisz robić kawały :mrgreen: :brawo: , po drugie jak zobaczyłem trailerka z Youtka i jeszcze tą husarię, o panu Żebrowskim nie wspominając, to........... I udało Ci się!!! Jeszcze wrzuciłem na wyszukiwarkę tytuł i nic..... brrrrr! Ale może być niezły! mam tylko taką cichą nadzieję, że bitwy będą bardziej monumentalne niż w wspomnianym wcześniej "ogniem i mieczem", który niestety zawiódł mnie sromotnie! Dla mnie najgorsza część Trylogii!!!! Aczkolwiek przeciwko żebrowskiemu nic nie mam, a wręcz przeciwnie, uważam, że "Wiedźmina" można obejrzeć tylko ze względu na niego, bo odwalił kawał dobrej roboty i przekonał mnie do postaci, o reszcie nie będę się wypowiadał ....brrrrrrrrr!

Mam już "300" i polecam ten film gorąco wszystkim, którzy lubią dobre kino i w dodatku tak spektakularnie zrealizowane!!!! \:D/ Frank Miller ( "Sin City ", Renaissance , najnowszy Batman! ) który przełożył najpierw w postaci komiksu niesamowity wyczyn garstki ludzi w sposób historyczno fantastyczny, potem przeniesienie tego z dokładnością 97% :klamca: :mrgreen: na ekran, czyli ożywienie komiksu w bajeczny sposób! Polecam! Świetne zdjęcia, muza, gra aktorska, treść... no może i dużo krwi, ktoś powie, ale to były takie czasy!!!!
Raziu "Volkadova" nie widziałem jeszcze i jest to fantasy i czytałem o nim ciekawy artykuł, że zrealizowany w realiach Słowiańskich jeśli chodzi o scenografię, stroje itd. jedynie treść, to legenda ale...... odpowiedz mi na pytanie : " Walka o ogień" - wg. bajki Rosnego... itd....- "Gladiator" - podaję bo chyba większość widziała! - i mógłbym rzucać tytułami np. "Troja", "Królestwo niebieskie". Ale jeśli odpowiesz mi na pytanie związane z "Walką o ....", czyli jak zakwalifikujesz ten film? To myślę, że odpowiesz sobie na pytanie związane z "Volkadovem"! A jesteś niezły, to mam nadzieję, że odpowiesz!!!!? :mrgreen:
:mrgreen:

Ps. co do ściętego drzewa w "jesiennych", to.......... dobra! Ale bynajmniej dowiedziałem się skąd Twa wiedza! I OK! :mrgreen:
_________________
Strażnik z Lothlórien
 
 
 
dziki 
Przyjaciel Entów


Wiek: 53
Dołączył: 29 Maj 2006
Posty: 1146
Skąd: gliwice-lothlórien
Wysłany: 2007-11-16, 23:13   

Właśnie jestem świeżo po dwóch filmach jakże skrajnych! Pierwszy, dla tych Forumowiczów, którzy...... Długo przeze mnie poszukiwany "Donnie Darko"!!! Film, który może przyśnić się następnej nocy po obejrzeniu! Taki mały majstersztyk graniczący pomiędzy SF, a realnym schizo- niesamowitym światem zagubionego nastolatka ( Każdego z nas!!!) -, które przeplata się..... właśnie! Pomiędzy czym? Film... naprawdę wart obejrzenia! Kwestia zrozumienia, to już indywidualna sprawa!( min. Stephen Hawking i " Ilustrowana krótka historia czasu" ) Ale...kultowy? Jak najbardziej i to z najwyższej półki! Polecam Tym Wszystkim, którzy czują niepokój! Ten film jak najbardziej w nim Was utwierdzi i..... ale to, niech każdy sam oceni!!!
Drugi film to odgrzany z 1994 "The Shadow", czyli kolejna ekranizacja komiksu! Tak na luzie z najstarszym Baldwinem A. i " Gandalfem " w nietypowej, acz perfekcyjnej roli! Luzik, bluzik z przymrużeniem oka!Ale dla fana komiksu ciekawie zrealizowane kino!Świetnie pokazany "Cień", w sposób jak najbardziej realny, dobre kino akcji i na jesienno-zimową słotę..... mniam!!!!! :-({|= \:D/
_________________
Strażnik z Lothlórien
 
 
 
Razosłav 
Głos na Wielkiej Radzie


Wiek: 34
Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 523
Skąd: Radogoszcz (naprawdę!)
Wysłany: 2007-11-30, 00:45   

Trochę więcej o Volkodavie
http://pl.youtube.com/watch?v=Lno0EShT0tQ
Bo trailer był bardzo słaby - obrazy migały tak szybko, że do niczego nie zachęcały a tylko oczy bolały...
dziki napisał/a:
Raziu "Volkadova" nie widziałem jeszcze i jest to fantasy i czytałem o nim ciekawy artykuł, że zrealizowany w realiach Słowiańskich jeśli chodzi o scenografię, stroje itd. jedynie treść, to legenda ale...... odpowiedz mi na pytanie : " Walka o ogień" - wg. bajki Rosnego... itd....- "Gladiator" - podaję bo chyba większość widziała! - i mógłbym rzucać tytułami np. "Troja", "Królestwo niebieskie". Ale jeśli odpowiesz mi na pytanie związane z "Walką o ....", czyli jak zakwalifikujesz ten film? To myślę, że odpowiesz sobie na pytanie związane z "Volkadovem"! A jesteś niezły, to mam nadzieję, że odpowiesz!!!!?
Wybacz Dziki, trochę się pogubiłem na co w końcu mam odpowiedzieć? Jeśli chodzi o kwalifikację "Walki o ogień" to po co te pozostałe filmy podawałeś? A na pytanie o "walkę" nie odpowiem, bo film oglądałem raz i to dawno - niewiele z niego pamiętam a i tak miesza mi się z "Milion lat przed naszą erą".

Co do "słowiańskości" Volkodava... cóż... stroje i uzbrojenie są tak samo słowiańskie jak te z "Władcy Pierścieni". To, że nie są słowiańskie to nie znaczy oczywiście, że sa złe. Z architekturą byłbym już ostrożniejszy w osądach. Inna sprawa, że się na niej nie znam, a i co innego architektura słowiańska z dajmy na to VII a XVII wieku. "Słowiańskość" "Volkodava" będzie się objawiać raczej w ogólnym klimacie filmu.
_________________
Śmiały atak to spore ryzyko. Atak nieśmiały to pewna śmierć.
Ostatnio zmieniony przez Razosłav 2010-10-07, 23:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 33
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5293
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-11-30, 20:15   

A ja wspomnę może tutaj słów parę na temat ciekawego filmu, także zrealizowanego przez rosjan, pod tytułem Mr. Bliss ... jest nic innego jak adaptacja książki Tolkiena, jednej z niewielu książeczek dla dzieci (ale bardzo ciekaw :nono: ) .... film w zasadzie jest niedostępny, ale można go pobrać ze stron rosyjskich. Cały jest w języku rosyjskim, choć wśród polskich tolkienistów już zrodziła się myśl wykonania doń polskich napisów :) FIlm będzie zaprezentowany na konwencie RingCon w Niemczech. Pozycja nie tworzona z wielkim rozmachem ale na pewno warta zainteresowania ze strony fanów Tolkiena :)
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Razosłav 
Głos na Wielkiej Radzie


Wiek: 34
Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 523
Skąd: Radogoszcz (naprawdę!)
Wysłany: 2007-12-03, 04:28   

Brzmi ciekawie. Masz jakies zdjęcia czy linki dotyczące tego?
_________________
Śmiały atak to spore ryzyko. Atak nieśmiały to pewna śmierć.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group