Forum Bractwa Rivendell Strona Główna Forum Bractwa Rivendell
Mae govannen mellon... witamy na forum poświęconym Eldarom przy Bractwie Rivendell (Heren Nalmiristo: www.bractwo-rivendell.pl)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Czym jest mądrość?
Autor Wiadomość
Tar-Ancalimon 
Przyjaciel orłów


Plemię: Dúnadan
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: 5.10.1986(1)
Wiek: 20
Dołączył: 30 Mar 2012
Posty: 98
Skąd: z Númenoru
Wysłany: 2012-12-20, 13:42   

Inteligęncja rzecz wrodzona ( nawet psy są inteligentne , czyli jestem m mniej inteligentny od psa bo nie umiem tego poprawnie napisać ;p) A mądrość jest rzeczą nabytą, Ale czy inteligencja prowadzi do mądrości ? Nie ( przynajmniej jak dla nie ) mądrość jest cechą ludzi inteligęntnych wielu ludzi tak uwaza . co wydaje mi sie bądz co bąć troche idiotyczne. w koncu ( cholera klawiatura dostaa awari i przesto zapomnialem o czym chcialem napisac ;p sr wa blendy ) q j
a myslalem ze bendzie to taki mandry a moze inteligenty wywod ;p
 
 
 
Findecáno 
Gość władcy Niedźwiedzi

Plemię: Sindar
Ulubiona Era: Pierwsza
Wiek: 22
Dołączył: 19 Mar 2012
Posty: 119
Skąd: z poza dolin z poza gór
Wysłany: 2012-12-21, 18:33   

Mądrość jest wiedzą a inteligencją przyswajamy wiedze. Czyli-im większya inteligencja tym szybciej wiedza jest przyswajana. Im większa wiedza tym większa mądrość.
 
 
Velho
[Usunięty]

Wysłany: 2012-12-21, 22:01   

A co Ty myślisz na ten temat Liadonie?

Moim zdaniem istnieje różnica między inteligencją, a wiedzą, nie mądrością, ponieważ mądrość jest efektem ich kompilacji, tudzież połączenia w jedno.
Czy nazwiemy zasuszonego profesora głupcem? Prawdopodobnie nie, chociażby ze względu na obawe o jego zawał, lecz mimo wszystko. Ten profesor musi posiadać wielką wiedze, lecz co jeśli brak mu umiejętności patrzenia na świat poprzez pryzmat zrozumienia tejże wiedzy, miast suchego przyswojenia? Jakże przekać wiedzę, kiedy nie potrafimy zrozumieć prawdziwego przesłania?

Mądrość to umiejętność patrzenia/dostrzegania, nie tylko widzenia.
Wisdom is the abbility to see, not just to look [in english lepiej brzmi].
Wiedza to umysł, inteligencja to serce, a mądrość to umiejętność odnalezienia kompromisu pomiędzy zmysłami. Nie ma wśród nas arcymędrców. Każdy z nas popełnia błędy, lecz prawdziwym mędrcem jest ten, kto czerpie z doświadczeń nauke i odnajduje swoją utopie, w tym jakże nieprzyjaznym świecie.

// Wybaczcie butelke wina w żołądku, to moje fajkowe ziele ;-) //
 
 
Ecthelion 
Podróżnik bez chustki


Plemię: Dúnadan
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: 25 III 3019 (III Era)
Wiek: 27
Dołączył: 09 Gru 2012
Posty: 13
Skąd: Dębica
Wysłany: 2012-12-22, 14:00   

Co tu dużo mówić, jak wszystko już zostało powiedziane - mądrość przez słowa Velho przemawia, polać mu ;)
_________________
"Out of dark, out of doubt, to the day's rising
I rode, singing in the sun, sword unsheathing.
To hope's end I rode, and to heart's breaking,
now for wrath, now for ruin, and a red nightfall."
 
   
 
Nanatei 
Przyjaciel Entów


Plemię: Sindar
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: 61. Hrívë 383 (I)
Wiek: 26
Dołączyła: 13 Lip 2010
Posty: 1153
Skąd: Racibórz
Wysłany: 2012-12-22, 21:56   

Velho napisał/a:
Wiedza to umysł, inteligencja to serce, a mądrość to umiejętność odnalezienia kompromisu pomiędzy zmysłami.

Ten fragment sprawia mi wiele trudności.
,,Umiejętność odnalezienia kompromisu między zmysłami" brzmi raczej jak odpowiednia reakcja organizmu na wielorakie bodźce, więc poniekąd fizjologicznie. :grin: Nie potrafię tego jakoś skojarzyć z mądrością. Chyba, że za zmysły uznajesz wymieniane umysł i serce. Ale też inteligencja i serce?... Wytłumacz szerzej swą myśl, proszę. ;-)

Ad fontes, czyli fragmenty Obrony Sokratesa:
Cytat:
I tak raz nawet, jak do Delfów przyszedł [Chajrefont], odważył się o to pytając wyroczni i, jak powiadam — nie róbcie hałasu, obywatele! — zapytał tedy wprost, czyby istniał ktoś mądrzejszy ode mnie [Sokratesa]. No i Pytia odpowiedziała, że nikt nie jest mądrzejszy. (...) Bo ja, kiedym to usłyszał, zacząłem sobie w duchu myśleć tak: Co też to bóg mówi? Cóż ma znaczyć ta zagadka? Bo ja, doprawdy, ani się do wielkiej, ani do małej mądrości nie poczuwam. Więc cóż on właściwie mówi, kiedy powiada, że ja najmądrzejszy? Przecież chyba nie kłamie. To mu się nie godzi. I długi czas nie wiedziałem, co to miało znaczyć, a potem powoli, powoli zacząłem tego dochodzić tak mniej więcej:
Poszedłem do kogoś z tych, którzy uchodzą za mądrych, aby jeśli gdzie, to tam przekonać wyrocznię, że się myli, i wykazać jej, że ten oto tu jest mądrzejszy ode mnie, a tyś powiedziała, że ja. (...) Wróciwszy do domu zacząłem miarkować, że od tego człowieka jednak jestem mądrzejszy. Bo z nas dwóch żaden, zdaje się, nie wie o tym, co piękne i dobre, ale jemu się zdaje, że coś wie, choć nic nie wie, a ja, jak nic nie wiem, tak mi się nawet i nie zdaje. (...) Ci, którzy mieli najlepszą opinię, wydali mi się bodajże największymi nędzarzami, kiedym tak za wolą boską robił poszukiwania, a inni, lichsi z pozoru, byli znacznie przyzwoitsi, naprawdę, co do porządku w głowie.


Czyli mówiąc prosto: człowiek mądry, to człowiek myślący. Nie taki, który uważa, że wie i na tym się zatrzymuje, ale ten, który ciągle szuka i uświadamia sobie własne niedociągnięcia, niedociągnięcia świata w jakim żyje, związany jest więc też silnie z kwestiami moralności. Zwykliśmy mędrcami nazywać osoby odznaczające się nie tylko wiedzą, ale i trwaniem po jasnej stronie Mocy. :razz: Dla czarnych charakterów odpowiednie będą raczej określenia takie jak inteligentny lub przebiegły.
Żeby nie uciekać od rzeczywistości: ludzi inteligentnych, ale pozbawionych tego szczególnego rodzaju wrażliwości jest na pęczki. Szczególnie lubują się w nich media masowe i zalewają nas osławioną mową nienawiści, prostactwem i inną ohydą. Wielu polityków, tak zwanych artystów, naukowców nawet... Wiedza i polot źle wykorzystane, bez refleksji, empatii i przyzwoitości. A jak często robi się z nich wyrocznie.

Zbaczając w stronę Platona, powiedziałabym więc, że mądrość to otwartość na idee dobra, piękna i prawdy i promieniowanie nimi swoim życiem.
 
 
 
Velho
[Usunięty]

Wysłany: 2012-12-24, 19:13   

Myślę, że myślisz bardzo klasycznie - kierujesz się ideami filozofów (prosz, nie doszukuj się w tym obrazy! :D ). Ja z kolei opieram się bardziej na empiryźmie - na własnych doświadczeniach, obserwacjach i "reakcjach zmysłów" - zmysłów poznania. Kiedy coś czujesz, analizujesz, określasz, czyż nie? A tym jest doświadczenie - poznaniem nowych "bodźców" jak piszesz.
Inteligencja i serce, nie inaczej. Nadmiar emocji nazywamy np. melancholią, z kolei nadmiar w kierowaniu się umysłem np. znieczulicą. Stąd potrzeba balansowania.

"Podążaj za drogą serca" - mawiają. Mądry rzeczywiście pokieruje się sercem, tym co mu podsunie, lecz wpierw skoryguje każdą myśl i przemyśli konsekwencje. Tak więc "mądry", to również "rozważny".

Cytat:
człowiek mądry, to człowiek myślący

Wielu jest myślicieli. Myślicieli w dziedzinie ekonomii, którzy rujnują życie jednym, bogacąc drugich. W dziedzinie teologii, którzy karmią kłamstwami szczerze pobożnych, by trzymać ich w ryzach etc.
Moralność, czy też etyka są bardzo obszerną dziedziną/elementem składowym filozofii, przede wszystkim starożytnej.
Poza tym, rozmyślamy chyba za bardzo nad ideałem mędrca, przy czym nawet elfy nie były bezbłędne. Czasem pochopność ludzi miała w sobie więcej racji, niż kontemplacja, długie smakowanie każdego problemu, zagadnienia (eng. issue), a z tego co pamiętam, to Liadon inspirował się różnicą między myśleniem elfów, a ludzi.

Co do manipulacji:
Mass media, kościół w sytuacji naszego nieszczęsnego kraju, polityka, najbogatsze koncerny - tak, to wszystko utrzymuje nas w przekonaniu, że jest nam dobrze i nie powinniśmy się buntować. Niestety szarzy ludzie wciąż będą włączać odbiorniki, czy przeglądać te same strony napakowane tym shit'em. Później będą to rozważać, dyskutować, kłócić się i siedzieć na dupie czekając na kolejne bzdury...

Odnosząc się do Platona, chyba musielibyśmy przedyskutować idee dobra, piękna i prawdy, zwłaszcza w XXI wieku :P

Pozdrawiam ;-)
 
 
Tar-Ancalimon 
Przyjaciel orłów


Plemię: Dúnadan
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: 5.10.1986(1)
Wiek: 20
Dołączył: 30 Mar 2012
Posty: 98
Skąd: z Númenoru
Wysłany: 2012-12-31, 11:22   

wybacz Findecáno ale muszę się zgodzić, gdyż by wikipedia : mam w sumie to samo zdanie co ten kto napisał ten artykuł tylko że zawsze mam problem ująć to co chce w słowa litery :) 1. Mądrość w najwęższym znaczeniu to umiejętność podejmowania uzasadnionych decyzji, które w dłuższej perspektywie przynoszą pozytywne rezultaty. W innym ujęciu można powiedzieć, że mądrość to umiejętność praktycznego wykorzystywania posiadanej wiedzy i doświadczenia.

W tym sensie można np. mówić o mądrości nauczyciela, który wykorzystując swoją wiedzę pedagogiczną radzi sobie z kształceniem niesfornego ucznia, czy mądrości szefa, który w oparciu o posiadaną wiedzę fachową i praktyczną znajomość stosunków międzyludzkich skutecznie zarządza wieloosobowym personelem.

2. W głębszym sensie, często stosowanym w różnych religiach, mądrość oznacza zdolność do działania nacechowanego głębokim, emocjonalnym zaangażowaniem, zwiększającego w długiej perspektywie czasowej nie tylko dobro własne, ale też dobro ogólne. W tym sensie używa się tego terminu w takich zwrotach jak np. mądrość życiowa, czy mądrość rodzicielska.

W obu tych znaczeniach mądrość wymaga nie tylko samej wiedzy, lecz także szeregu predyspozycji psychicznych, ale też duchowych i etycznych, takich jak:

umiejętność oceniania spraw z jak najszerszej i możliwie jak najbardziej obiektywnej perspektywy;
umiejętność panowania nad własnymi emocjami i popędami;
posiadanie sprawnego mechanizmu psychicznego podejmowania decyzji

i wielu innych.

Mądrość w wielu religiach i filozofiach była rozmaicie pojmowana. I tak, dla Platona mądrość była tożsama z kompletną wiedzą, gdyż wierzył on, że osoba posiadająca kompletną wiedzę automatycznie będzie podejmowała zawsze właściwe decyzje. Pogląd ten zakwestionował już jego uczeń Arystoteles, który zauważył, że sama wiedza zazwyczaj nie wystarcza do podejmowania właściwych decyzji i wymaga jeszcze posiadania szeregu określonych zdolności psychicznych. Do koncepcji platońskich wrócili jednak po wiekach stoicy, którzy pojmowali mądrość w sposób nawet jeszcze bardziej totalny i uważali, że mądrość można posiąść w całości albo nie posiadać jej wcale, i że raz nabytej mądrości nie można już utracić. Mądrość tę jednak są w stanie posiąść jedynie nieliczni, specjalnie predestynowani ludzie.

Większość myślicieli chrześcijańskich wiąże mądrość z miłością do Boga i ludzi, przy czym część (np. Św. Augustyn) uważała ją, wzorem stoików za rodzaj daru, który otrzymują od Boga nieliczni, zaś inni (np. Tomasz z Akwinu) skłaniali się do poglądu bliższego Arystotelesowi i uważali, że mądrości nabywa się samemu w toku cnotliwego i pracowitego życia, i że nikomu nie jest ona automatycznie darowywana, ale też nikomu nie można jej automatycznie odmówić.

Europejska filozofia nowożytna, z wyjątkiem filozofii religii, już od czasów Kartezjusza w zasadzie odcięła się od stosowania tego terminu, ze względu na jego niejasność i niedefiniowalność.

Podejście racjonalistyczne skłonne jest określać mądrość jako "kompromis między ideałem a realiami", przez co należy rozumieć, iż idee, które uważamy za dobre, w konfrontacji z rzeczywistością nie muszą zatracić swej istoty, lecz co nieuniknione, powinny nieco się do niej dopasować. Realia rozumiane są w tym kontekście nie tylko jako ogólny stan faktyczny środowiska zewnętrznego, ale również nasze indywidualne zdolności, potencjał itd. Intuicyjnie, ujęcie racjonalistyczne zdaje się być bardzo bliskie cywilizacji Zachodnio-Europejskiej, ponieważ uwzględnia rolę doświadczenia w nabywaniu mądrości.

W religiach Dalekiego Wschodu mądrość jest wiązana z osiągnięciem stanu oświecenia i wynika ze swoistej wiedzy, jaką się w wyniku tego oświecenia nabywa, połączonej z uczuciem jedności i współczucia do wszystkich istot żywych. Zdolność poszczególnych ludzi do osiągnięcia oświecenia, i co za tym automatycznie idzie - prawdziwej mądrości, jest jednak różnie pojmowana w tych religiach, od przyznawania, że każdy może ten stan osiągnąć przy odpowiednich staraniach, po pogląd że jest on dany wyłącznie nielicznie wybranym, którzy zdarzają się nie częściej niż raz na 2000 lat.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group