Forum Bractwa Rivendell Strona Główna Forum Bractwa Rivendell
Mae govannen mellon... witamy na forum poświęconym Eldarom przy Bractwie Rivendell (Heren Nalmiristo: www.bractwo-rivendell.pl)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Nałogi w Śródziemiu
Autor Wiadomość
Elunaraht
[Usunięty]

  Wysłany: 2007-07-01, 13:17   Nałogi w Śródziemiu

Ostatnio na forum o tym głośno się zrobiło...tak więc proponuje abyśmy o tym podyskutowali w tymże miejscu. No to słucham....jakie były nałogi...czy było coś więcej niż fajkowe ziele i alkohol? <nie tylko o używkach można tu wpomnieć ;) >
 
 
Vilgefortz
[Usunięty]

Wysłany: 2007-07-02, 10:30   

Imo największym nałogiem był... Pierścień :P według mnie jest niezaprzeczalnym zwycięzcą ;P
Sadząc jeszcze po niektórych elfickich piosenkach to elfy coś wąchały :P
Ostatnio zmieniony przez Elvinga Istimo 2007-07-07, 10:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Elros Telemnar
[Usunięty]

Wysłany: 2007-07-05, 18:24   

Myślę, że każda rasa w Śródziemiu ma swoje nałogi (choć ktoś inny może to nazwać przyzwyczajeniem) np. krasnoludy drążą wciąż tunele w poszukiwaniu złota i klejnotów, a elfy upajają się dźwiękami harf i pieśniami :-({|= . :fiufiu: No i jeszcze dążenie do władzy przez np. Saurona. Myślę, że te rzeczy można nazwać nałogami, gdyż te rasy nie mogą bez tego żyć. :mrgreen:
Ostatnio zmieniony przez Elvinga Istimo 2007-07-07, 10:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
dziki 
Przyjaciel Entów


Wiek: 52
Dołączył: 28 Maj 2006
Posty: 1145
Skąd: gliwice-lothlórien
Wysłany: 2007-07-05, 21:55   

Zapytajmy się najpierw: czym jest nałóg? Czy to wyłącznie picie i palenie, bez których dany osobnik nie może żyć? Czy można porównać nałóg z... "głodem"? W Śródziemiu..... tak jak już powyżsi postowcy zauważyli nałogów jest bez liku...... :mrgreen: Od nałogu do walki ....ciach, ciach...... nałogu jedzenia... mniam, mniam.... czyż chęć ponownego i ponownego wędrowania i poznawania też nie jest nałogiem? Sami nałogowcy......brrrrrrrrr............ A pierścień...... cóż.....czy to faktycznie nałóg ( spójrz na wszystkie postacie opisane w powieści, które "posiadały" pierścień! ), bo dla mnie to bardziej opętanie!!!!! Ale, to są tylko terminy określające stan danej osobowości postaci! A to lubi się zacierać! A tak na marginesie........ życie bez "nałogów" ( oczywiście w pozytywnym znaczeniu :mrgreen: )....... dla mnie, bo to moja opinia - zaznaczam, bo może mój post znów zostać usunięty, bo.... :shock: :rety: :mrgreen: :mrgreen: - byłoby niesłychanie nudne! :fiufiu: O:)
_________________
Strażnik z Lothlórien
 
 
 
Elros Telemnar
[Usunięty]

Wysłany: 2007-07-07, 10:43   

Tak to prawda. Myślę, że właśnie te nałogi poszczególnych ras sprawiają po części, że są one tak niezwykłe :hmmm: Nie umiem sobie wyobrazić krasnoluda, który nie podziwiałby i nie próbował zdobyć kryształów albo hobbita nie palącego ziela fajkowego :mrgreen:
 
 
Razosłav 
Głos na Wielkiej Radzie


Wiek: 33
Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 523
Skąd: Radogoszcz (naprawdę!)
Wysłany: 2007-07-30, 20:49   

Eee, tam. We "Władcy" ani w Hobbicie nigdzie nie ma śladu nałogów. Fajki czy alkochol przedstawione są jako pospolite, sympatyczne używki - niemal na równi z herbatą. Uczestników wyprawy nie męczy głód, gdy zabraknie im ziela albo długi czas muszą bchodzić się bez gorzały lub piwa. A czy jeśli kogos weżmie ochota na piwko to czy zaraz jest alkocholikiem?
Drążenie tuneli to nie nałóg tylko sposób na życie i przy okzaji praca którą lubią i tyle. A jeśli fakt, że elfy upajały się muzyką ma świadczyc o nałogu to chyba połowa z nas nimi jest. Sam pisząc tego posta mam włączonego winampa z ulubionymi kawałkami.
Według mnie granica między uzywaniem a uzależnianiem nie została we władcy przekroczona u żadnej postaci.
Inna sprawa, że Tolkien pisał w czasach w których palenie należało do dobrego tonu a słowo uzależnienienie odnosiło się raczej do politykiniż używek.
_________________
Śmiały atak to spore ryzyko. Atak nieśmiały to pewna śmierć.
 
 
Isril Iluviel
[Usunięty]

Wysłany: 2007-08-10, 15:23   

Ja myślę, że wszystko mozemy porównać do świata w którym żyjemy... w końcu to jego odbicie.Ilu ludzi, elfów, krasnoludów i hobbitów tyle nałogów..Niewspominając już o nałogach orkowych czy trollowych :D
 
 
dziki 
Przyjaciel Entów


Wiek: 52
Dołączył: 28 Maj 2006
Posty: 1145
Skąd: gliwice-lothlórien
Wysłany: 2007-08-20, 20:30   

Co do nałogów, to może Razek nie jesteś w temacie - zresztą został wykasowany!!! - bo ja też uważam, że to co pisałem powyżej w ogóle nie można zaliczyć do nałogów! Ale to była moja przekora!
Isril i zgadza się, bo czyż świat Tolkiena nie jest lustrzanym odbiciem naszego świata? Zresztą dotyczy to i SF! Wielu wymyśla najróżniejsze światy - malarstwo, filmy, powieści! - gimnastykując się i próbując być oryginalnym - jeden przez drugiego! - a w końcowym rozrachunku nasz mózg niestety nie jest w stanie stworzyć coś zupełnie innego, coś czego nigdy nie odczuł, widział, usłyszał! Choćby nie wiem jak bardzo był nowatorski, to zawsze jest to suma "czegoś"! Nie będę się tu rozwodzić, bo wytwarza się nowy temacik! Brrrrrrrr!!!!! Na zakończenie, to mogę powiedzieć, że najorginalniejszą postacia filmu SF jest Pan Obcy z " Aliena" wykreowany przez pana niesamowitego schizo Geigera, najsympatyczniejsza postać.... dwie! E.T. i przybysz z kosmosu w Starmanie! Najniesamowitszy świat w powieści ...bezsprzecznie "Solaris" stworzony przez pana Guru Lema!
Ot....te nałogi......ech!!!!!!!! :mrgreen:
_________________
Strażnik z Lothlórien
 
 
 
Razosłav 
Głos na Wielkiej Radzie


Wiek: 33
Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 523
Skąd: Radogoszcz (naprawdę!)
Wysłany: 2007-08-21, 20:32   

Isril Iluviel napisał/a:
Ilu ludzi, elfów, krasnoludów i hobbitów tyle nałogów
Chyba nie uważasz każdej żywej istoty za nałogowca? No chyba, że oddychanie jest dla Ciebie nałogiem...

dziki napisał/a:
Co do nałogów, to może Razek nie jesteś w temacie - zresztą został wykasowany!!!
Raz - z czym nie jestem w temacie?
Dwa - co zostało wykasowane? Temat, nałóg czy czyiś post? Bo niestety nie załapałem.

A większośc przedmówców chce pod "nałóg" podciągać wszystko. :-({|=
_________________
Śmiały atak to spore ryzyko. Atak nieśmiały to pewna śmierć.
 
 
dziki 
Przyjaciel Entów


Wiek: 52
Dołączył: 28 Maj 2006
Posty: 1145
Skąd: gliwice-lothlórien
Wysłany: 2007-08-21, 20:43   

No......... parę postów!!! O co była mała wojenka! A chodzi o posty i to kilka...ale cóż .... i stąd moje zacietrzewienie i podkreślanie ,że nałóg ...toć to wszystko jak wspomniałeś było normą!!! Kufelek piwa, wypalona fajeczka z przednim tytoniem!!! A, że czasami zaszumiało w główce...cóż!!! Najwybitniejsi artyści sięgali po "używki" i ..... dobra nie kończę, bo ........... :nono: :fiufiu: :hmmm: :mrgreen:
_________________
Strażnik z Lothlórien
 
 
 
Razosłav 
Głos na Wielkiej Radzie


Wiek: 33
Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 523
Skąd: Radogoszcz (naprawdę!)
Wysłany: 2007-08-23, 22:17   

Uuu... to ostra musiała to bć wojenka, skorom poszło na kasowanie postów....
_________________
Śmiały atak to spore ryzyko. Atak nieśmiały to pewna śmierć.
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-01-19, 23:52   

Zastanawia mnie, czy nałogiem u elfów mogło być wino :) Z jednej strony mamy elfów z Hobbita, którzy w Mrocznej Puszczy, z lekka posnęli ;) Z drugiej strony... Władca Pierścieni no i własnie... skleroza... jak to było z Gimlim i Legolasem? Tam faktycznie w książce się zapili? Film oczywiście prezentuje Legolasa jako super hero, który wytrzyma nawet rząd kufli, ale... Legolas był też z Mrocznej Puszczy. I co teraz? :roll:
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Eruanna
[Usunięty]

Wysłany: 2010-01-25, 12:27   

Ja uważam, że wino mogło być nałogiem w śród wszystkich ras mieszkających w śródziemiu. Film idealizuje pierwszo planowe postacie, natomiast w książce Gimli i Legolas faktycznie się upili . Ciekawa jestem czy w śródziemiu istniały jakieś inne środki odurzająca oprócz wina i Fajki ? :grin:
 
 
Asnarak 
Zdobywca Serca Góry


Dołączył: 03 Lut 2008
Posty: 262
Skąd: Arda
Wysłany: 2010-01-25, 13:00   

piwo.
 
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-01-25, 13:11   

Wino, piwo, fajka owszem ;) Ale na pewno też przedmioty magiczne: Pierścień Jedyny.

A po za tym hmm... Noldorowie byli uzależnieni od swoich prac, uwielbiali swoje wytwory z kruszców i metali, a niektórzy byli gotowi nawet z tego powodu zabić ;) Ale ten nałóg to wyszedł od Aulego, który nie mógł przestać, wiadomo...

Nałogiem było też morze. Pamiętacie jak mówili: jeżeli elf usłyszy głos morza, już nigdy nie będzie mógł zaznać spokoju z dali od niego. Podobnie było także z Numenorejczykami, tutaj przykładem jest Tar-Aldarion, który tak ukochał podróże, że nawet rodzina mu się przez to rozsypała.
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group