Forum Bractwa Rivendell Strona Główna Forum Bractwa Rivendell
Mae govannen mellon... witamy na forum poświęconym Eldarom przy Bractwie Rivendell (Heren Nalmiristo: www.bractwo-rivendell.pl)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Miłość
Autor Wiadomość
Arya Svit'kona
[Usunięty]

Wysłany: 2007-10-15, 19:25   Miłość

Tak, tak. Jeśli filozoficznie o życiu, o śmierci, to czemu by nie o miłości? Co to waszym zdaniem jest? Co przez to rozumiecie? Wszystkie dywagacje mile widziane, aczkolwiek jeżeli dla kogoś ten temat może być zbyt osobisty lub/i drażliwy, czy nieodpowiedni to od razu mówię, że zamykam.
 
 
dziki 
Przyjaciel Entów


Wiek: 52
Dołączył: 28 Maj 2006
Posty: 1145
Skąd: gliwice-lothlórien
Wysłany: 2007-11-10, 22:13   

Mh.... "miłość"....? To stąpanie, po cienkim lodzie. To cudny kwiat, którego pączki ledwo zdołały się rozwinąć! To wschód i zachód słońca, zapach traw o porannej rosie, to ekstaza i ból zarazem! Spełniona... potrafi przenieść przysłowiowe góry, niezauważona z reguły przynosi śmierć i zniszczenie!
Jest delikatna jak pierwsze skrzydła motyla nie dosuszone w słońcu! Wymaga, ale i potrafi wynagrodzić w sposób jedyny! Jest najważniejsza!!! Od narodzin, poprzez życie, po śmierć!!!
Można by pisać i zresztą ...tyle rodzajów "miłości" ile nas! Ważne, by w naszym kruchym życiu chociaż raz jej zaznać..............
_________________
Strażnik z Lothlórien
 
 
 
Elwathi
[Usunięty]

Wysłany: 2007-11-14, 13:04   

I tutaj właśnie zahaczyłeś o temat dyskusyjny. Piszesz, że ważne, żeby choć raz jej zaznać... Podobno prawdziwej miłości można zaznać tylko z tą Jedyną, przeznaczoną Ci osobą, więc w założeniu jest, iż można jej zaznać tylko raz. I szczęściarzem jest ktoś, komu się to uda, bo taka miłość jest wieczna... Ja w to wierzę... A co Wy o tym sądzicie?
 
 
dziki 
Przyjaciel Entów


Wiek: 52
Dołączył: 28 Maj 2006
Posty: 1145
Skąd: gliwice-lothlórien
Wysłany: 2007-11-14, 20:41   

Mh..... "żeby choć raz...", to taka metafora! Mówimy przecież ogólnie o miłości, a nie o miłości do kogoś konkretnego - aczkolwiek jedno z drugim jest połączone! Bo może być to miłość do brata siostry, kwiatu, "pieska" itd! Ja napisałem ogólnikowo, bo gdyby zagłębić się od strony filozoficznej samej miłości, to.............. Ive niech załatwia nowe pojemności serwera! :mrgreen:
Co to jest "prawdziwa miłość"? Jest miłość nieprawdziwa? Czy miłości można tylko raz zaznać, w dodatku tylko z przeznaczoną osobą.... przeznaczoną przez kogo?
Tak jak jest wiele odcieni dobra i zła, tak i miłość posiada całą paletę odcieni jednego koloru! Może nie....? Każdy z nas może nie dostrzec, czy jest tak faktycznie zły, czy dobry, ale w miłości to już tak jest, czujesz lub nie! Czyli właściwie tak jakby białe, lub czarne.............................. Fajny temat i można pisać i pisać i........ :-({|= :mrgreen:
_________________
Strażnik z Lothlórien
 
 
 
Elwathi
[Usunięty]

Wysłany: 2007-11-14, 23:58   

Miałam na myśli pojęcie "prawdziwej miłości". Nie, nie ma miłości nieprawdziwej, aczkolwiek często może się wydawać, iż darzy się kogoś miłością, choć jest to tylko zauroczenie. Owszem, miłość, to albo białe, albo czarne, lecz często zdarza się pomylić te kolory. Jak to pisał Sapkowski "pomylić niebo z gwiazdami odbitymi na powierzchni stawu"...
Przeznaczoną... Hmm... Chodzi mi o teorię dwóch połówek. Że na świecie jest osoba, która jest Ci przeznaczona, która jest Twoją "drugą połową" i tylko z nią jesteś w stanie zaznać tej Miłości, prawdziwej, która nigdy nie przeminie...
O tę teorię mi chodziło, gdy pytałam, co o niej sądzicie...
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-11-22, 21:05   

Elwathi napisał/a:
Podobno prawdziwej miłości można zaznać tylko z tą Jedyną, przeznaczoną Ci osobą, więc w założeniu jest, iż można jej zaznać tylko raz.


Nie zgodzę się z tym. Często może nam się wydawać, że to ta Jedyna osoba, a w rzeczywistości nigdy (lub faktycznie prawie nigdy) nie jest to osoba w 100% ta przeznaczona osoba. Wg mnie to jest raczej tak, że jest grupa osób, które bardzo Tobie odpowiadają i jeżeli spełniają pewne wymagania (nawet podświadome) w powiedzmy 95% to już są tymi Jedynymi. Ale ludzie są bardzo do siebie podobni (choć tak różni nie raz), że choć nie jest to takie proste, to można znaleźć kilka osób bardzo pasujących do twojej definicji (indywidualne) osoby Jedynej. Sprawą wtedy pozostają inne okolliczności: kiedy tę osobę poznałaś, jak i czy spotkacie się znowu... itd...

Elwathi napisał/a:
I szczęściarzem jest ktoś, komu się to uda, bo taka miłość jest wieczna... Ja w to wierzę... A co Wy o tym sądzicie?


Nic co piękne nie trwa wiecznie. Jeżeli masz na myśli spotkanie takiej jedynej miłości, to nawet jeżeli (zgodnie z tym co napiałem w zdaniu poprzednim) nie trwa to wiecznie, to w naszych sercach zostaje już na zawsze jako najwspanialsze wspomnienie życia i będzie aż do smierci pielęgnowane przez nas i chronione, by nigdy nie zniknęło.

Na razie tylep powiem :)
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Mistril
[Usunięty]

Wysłany: 2008-01-24, 09:56   

Ivellios Mirimafëa napisał/a:
Jeżeli masz na myśli spotkanie takiej jedynej miłości, to nawet jeżeli (zgodnie z tym co napiałem w zdaniu poprzednim) nie trwa to wiecznie, to w naszych sercach zostaje już na zawsze jako najwspanialsze wspomnienie życia i będzie aż do smierci pielęgnowane przez nas i chronione, by nigdy nie zniknęło.


Masz wielką racje.
Co do ogólnie miłości, wierze że istnieje, chodź życie mówi nam że jest coś innego.
Zauroczenie ? a Miłość są tak podobne że ciężko je od siebie odróżnić, ponieważ zakładamy z góry że zauroczenie to 1 -3 miesiące, a potem jest miłość - > błędne rozumowanie, ponieważ zauroczenie może trwać 2, 3 lata, po czym jedna ze stron mówi że coś wygasło wtedy nie można nazwać tego miłością - takie mam osobiste zdanie po ostatnich wydarzeniach od pół roku.
Tak samo filozofia "free love" jak się ma dużo szczęścia, no to jest pięknie, jeśli nie szybko niszczy, najlepiej najpierw poznać przez 3,4 miesiace osobe, i jeśli coś to spróbować, a nie po kilku dniach. Free love jest jednym wielkim zauroczeniem, i ideologią wykreowaną przez telewizje, radio, internet etc. Wracając do samej miłości, jest siłą, daje odwagę, mobilizuje, ale kiedy jej nie ma wszystko się niszczy, jest pustka, z którą cieżko żyć.
Tak lekko odbiegając, uważam że od miłości lepsza jest przyjaźń.
 
 
Elwathi
[Usunięty]

Wysłany: 2008-01-24, 22:02   

Cytat:
Co do ogólnie miłości, wierze że istnieje, chodź życie mówi nam że jest coś innego.


Nam? Nie generalizuj. Ja bym z tym stwierdzeniem polemizowała;]

Cytat:
Tak samo filozofia "free love" jak się ma dużo szczęścia, no to jest pięknie, jeśli nie szybko niszczy, najlepiej najpierw poznać przez 3,4 miesiace osobe, i jeśli coś to spróbować, a nie po kilku dniach.


Free-love? Nie wiem, czy można w tym wypadku w ogóle użyć słowa "love". Dla mnie to nie jest prawdziwe uczucie... Moim zdaniem bardziej nie można spłycić miłości... I nie wiem, po co w ogóle na ten temat dyskutować_O_
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-01-24, 22:04   

A w zasadzie o co chodzi w tej żekomej filozofii "free love" :?:
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Mistril
[Usunięty]

Wysłany: 2008-01-24, 23:01   

Free love - pojecie szerokie :P

1.Wiec hmm free love, można określić mianem Z.Z.Z - Znaleść, zaliczyć, zapomnieć.
2. Drobne pieszczoty z osobą która jest nam zupełnie obca ( gryzienie po szyj, całowanie w policzek etc)
3. Związek bez zobowiązań.

Takie trzy najprostrze serie tego czegoś. A do mojego mialem na myśli że czasem jest tak że ludzie są ze sobą 2 lata i nagle decydują się na oddanie się po czym jedno stwierdza, nie to nie jest to... i koniec.
 
 
Elwathi
[Usunięty]

Wysłany: 2008-01-24, 23:19   

Cytat:
Tak lekko odbiegając, uważam że od miłości lepsza jest przyjaźń.


Hmm... Zależy, jak na to patrzeć. Ja uważam, iż fundamentem miłości powinna być właśnie przyjaźń, co sprawia, że nie można powiedzieć, że przyjaźń jest lepsza, bo miłość, to przyjaźń, ale i coś więcej. Takie jest moje zdanie.

Co do opisywanej przez Ciebie sytuacji (Twojej lub nie), to w sumie pokazuje, że jednak to nie była miłość... Jeśli to Twoja sytuacja, to odpowiedz sobie sam przed sobą... Jesteś pewien, że nie widziałeś wcześniej żadnych znaków, nawet najmniejszych, rodzącego się kłopotu? Nie proszę, byś odpowiadał na forum;) To pytanie do Ciebie i odpowiedź jest również tylko dla Ciebie.

A jeśli chodzi o "free love", to wciąż jestem załamana, że w nazwie występuje "love"... To ma tyle wspólnego z miłością, co kałuża z oceanem, albo szprotka z wielorybem_O_ Chore... Nienawidzę współczesnego świata... I mentalności współczesnych ludzi. Na szczęście nie wszystkich...
 
 
Mistril
[Usunięty]

Wysłany: 2008-01-25, 15:58   

Byłem zaślepiony, nie widzialem tego że coś jest nie tak, wszystko wydawało się sielankowe -> i to był mój błąd. Po prostu to była I prawdziwa miłość :) wielkie Love, love love, oh ah, wtedy człowiek nie widzi swoich błędów, sprawy późniejsze po rozstaniu nie będę opisywał bo to zachacza o free love -> ale może 2, 3 % i faktycznie jest to chore, ale czasami nie potrafimy wyciągnąć wniosków.
Co do samej miłości jest piękna, szkoda że czasem nie trwa wiecznie...
 
 
Elwathi
[Usunięty]

Wysłany: 2008-01-25, 21:43   

Moim zdaniem Miłość, ta prawdziwa, przez wielkie "M", trwa wiecznie. Problem polega tylko na tym, że zbyt często mylimy zauroczenie z Miłością...
 
 
Mistril
[Usunięty]

Wysłany: 2008-01-27, 14:06   

Elwathi napisał/a:
Moim zdaniem Miłość, ta prawdziwa, przez wielkie "M", trwa wiecznie. Problem polega tylko na tym, że zbyt często mylimy zauroczenie z Miłością


Strzał w dziesiatke :)

Co do samej miłości, chyba ciężko ją znaleść, nie dlatego że jej nie ma, tylko dlatego że ludzie nie potrafią doceniać tego co mają, i tu klapa. Czasem jest że nie czesto jest że kobieta lub facet którzy dla drugiej strony zrobią wszystko, robią i co. Potem cyt " to nie było to coś" I nie mam namyśli tutaj sprawy cielesnej, ale sprawy duchowej.
 
 
Arya Svit'kona
[Usunięty]

Wysłany: 2008-01-31, 23:20   

Albo czasem nie potrafią pójść na kompromis. Upierają się przy swoim i nawet nie chcą dostrzec racji drugiej strony. Wtedy powstają większe konfliktty, a często po takiej jednej sprzeczce, rozwody.

Ja sama o miłości wiele powiedzieć nie mogę. Chyba, że o siostrzanej, przyjacielskiej, czy choćby takiej do rodziców.

Takiej miłości przez wielkie "M" nie spotkałam i wiem, że jak będzie chciała, to sama mnie znajdzie. Wtedy, kiedy nadejdzie odpowiednia pora i odpowieni na to czas.

Jak ją spotkam, to wam powiem. Obiecuję ;)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group