Forum Bractwa Rivendell Strona Główna Forum Bractwa Rivendell
Mae govannen mellon... witamy na forum poświęconym Eldarom przy Bractwie Rivendell (Heren Nalmiristo: www.bractwo-rivendell.pl)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Elfów historie największe

Która historia była największa
Berena i Luthien
48%
 48%  [ 13 ]
Turina Turambara
14%
 14%  [ 4 ]
Tuora i Gondolinu
0%
 0%  [ 0 ]
Earendila
7%
 7%  [ 2 ]
Odejścia Noldorów z Amanu
29%
 29%  [ 8 ]
Głosowań: 27
Wszystkich Głosów: 27

Autor Wiadomość
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-10-30, 08:31   Elfów historie największe

Która waszym zdaniem historia opiewająca czyny tak Eldarów jak Edainów, uwazana była przez tych pierwszych za największą? Mówiąc największa mam na myśli najbardziej popularną, najchętniej przytaczaną i opowiadanom wpóźniejszych czasach. Mówię późniejszych, ponieważ mam na myśli historie z pierwszej ery. Dlaczego? Czy mamy jakieś poparcie na takie zdanie a nie inne?
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Liadon 
Włócznią Ugodzony


Plemię: Nandor
Ulubiona Era: Druga
Narodziny: Yucainen Tatya Nórui 480 (I)
Wiek: 28
Dołączył: 03 Sty 2006
Posty: 750
Skąd: Ossiriand
Wysłany: 2007-11-01, 10:57   

A gdzie do wyboru ta historia o Laiquendich, którzy przybyli pomóc Sindarom w pierwszej bodajże bitwie o Beleriand... w której zginął Denethor... albo innej historii... gdy Laiquendi... dobrze nie będę drążył już tego tematu ;-)
_________________
Tropiciel z Lindonu

Ostatnio zmieniony przez Elvinga Istimo 2007-11-01, 14:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
   
 
Senion 
Podróżnik przez Morię


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: yucainen minë Sulimë 43 (I)
Wiek: 28
Dołączył: 27 Kwi 2006
Posty: 725
Skąd: Vene (Łódź)
Wysłany: 2007-11-01, 11:02   

Widać nie były na tyle ważne, by znaleźć się w ankiecie, Liadonku ;)
_________________
"W końcu jeśli dziewczyna chce iść przez życie z inną, która nosi koszule i krawaty, ujeżdża konie i ma twarz jak buldog, który zlizuje ocet z ostu, to przecież wyłącznie jej sprawa." - T. Pratchett, "Niuch"
 
   
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-11-01, 19:36   

Wymieniłem tylko historie, którym w Silmarillionie poświęcono więcej miejsca :) Oczywiście możecie proponować inne w postach :)
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Delfiria
[Usunięty]

Wysłany: 2007-11-05, 16:12   

moim zdaniem to odejscie Noldorow z Amanu, choc inne z podanych tu historii tez sa niezwykle wazne to ta rozpoczela wszystkie inne... mozna ja nazwac zalazkiem wszystkich innych tu podanych historii ktora w kazdej innej jest przytaczana praktycznie... O:)
Beren i Luthien tez odegrali wazne role ale jak by nie bylo Luthien byla Elfka i corka krola ktory zawsze wzgardzal ludzmi tak samo jak nie ufal Noldorom o czym nie raz bylo mowione... O:)
 
 
Anlye
[Usunięty]

Wysłany: 2007-11-17, 16:50   

Zdecydowanie odejście Noldorów z Błogosławionej Krainy, co najbardziej wpłynęło na losy Beleriandu.. ale także i po raz pierwszy ukazało nie do końca doskonałe oblicze Pierworodnych, ich zazwiętość i upór w dążeniu do celu, za wszelką cenę.
 
 
Elenna Linaewen
[Usunięty]

Wysłany: 2008-11-24, 21:06   

A GDZIE FEANOR :?: :?: :?: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!:
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-11-25, 15:25   

Cytat:
Odejścia Noldorów z Amanu


Tutaj się schował.... w końcu Feanor był jedynie bohaterem większej historii, a to o Historiach mówimy tutaj :)
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Elenna Linaewen
[Usunięty]

Wysłany: 2008-11-25, 15:32   

No wiesz, jak dla kogo. Dla mnie cała historia Feanora jest najwięszką i najważniejszą elficką historią. Ale bardzo być może, że to efekt mojego fanatyzmu i skrzywienia :fiufiu:
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-11-25, 22:35   

To tylko postać! Bohater historii ale nie historia sama w sobie :P
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Liadon 
Włócznią Ugodzony


Plemię: Nandor
Ulubiona Era: Druga
Narodziny: Yucainen Tatya Nórui 480 (I)
Wiek: 28
Dołączył: 03 Sty 2006
Posty: 750
Skąd: Ossiriand
Wysłany: 2008-12-08, 23:03   

MoŻe to jest największa historia ale tak jej nie4 lubie ze względu na samego Feanora, że na pewno bym tego nie wybral w ankiecie na ten temat...

A nie uwzględniono żadnej historii Laiquendich... dla mnie te są największe... ( :P )
_________________
Tropiciel z Lindonu

 
   
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-12-09, 09:02   

W takim razie Liadonie podaj historie Laiqeundich, abyśmy mogli je uwzględnić w dyskusji :)
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Finrod 
Jeździec Na baryłce


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Wiek: 26
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 212
Skąd: Mithlond
Wysłany: 2008-12-09, 17:41   

Widzę, że w ankiecie sporą przewagę ma historia Berena i Luthien. Myślę, że to naprawdę jest najbardziej wyjątkowa, wielka, niezwykła opowieść Tolkiena. Co nie znaczy, że jakoś zdecydowanie stawiam ją ponad inne.
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-12-10, 12:38   

Niewątpliwie jest wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju. Można ją zaliczyć do tych najwspanialszych historii właśnie dlatego, że dotyczy ona dzieci za dawnych dni. To ze związku Meliany i Thingola zrodziala się Luthien, córka Elfa i Majara. To ona pojęła za męża człowieka, Berena, w ten sposób wiążąc wszystkie Dzieci Iluvatara i moc Ainurów. A przy tym historia wnosi wiele do historii całego świata, co sprawia, że jest wyjątkową ponad wszystkie. Ankieta zaś potwierdza to :)
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Elen
[Usunięty]

Wysłany: 2009-02-13, 20:50   

Mój głos też powędrował na konto Berena i Luthien. Wydaje mi się, że oprócz tego co napisał Ive. Historia ta podoba się też większości osób dlatego, że opisuje miłość, a każdy chce czytać o miłości, która w końcu zwyciąża przeciwności losu i jednak jakby na to nie patrzeć triumfuje. Nie wmówicie mi, że nie podoba wam się w jaki sposób opisane są w tej historii uczucia tej dwójki i jakiego to dodatkowo dodaje tej historii charakteru.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group