Forum Bractwa Rivendell Strona Główna Forum Bractwa Rivendell
Mae govannen mellon... witamy na forum poświęconym Eldarom przy Bractwie Rivendell (Heren Nalmiristo: www.bractwo-rivendell.pl)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Przetrwanie w dziczy
Autor Wiadomość
Razosłav 
Głos na Wielkiej Radzie


Wiek: 33
Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 523
Skąd: Radogoszcz (naprawdę!)
Wysłany: 2008-04-22, 22:12   

Haha!
Raz, że Asnarak widzę jak chce to potrafi (pisać czytelnie) Czyli jest po prostu leniwy.

Dwa, że nadal nie wiem co wy chcecie od kotka. Sam chyba aż sobie wstawię pieska! Poznajcie Funię!


Trzy, że sprawdźże sobie w którym roku latała nad Europą śliczna radioaktywna chmurka a będziesz miał mój rocznik - równo dwa tygodnie po wybuchu :cii: (co widac w moim profilu)

Cztery, że nie wiem co eko-róża i skórzana torebka ma wspólnego z przetrwaniem w dziczy... to chyba na razie tyle. Z uwag technicznych - klapa w takiej torebce najlepiej sprawdza się o takiej samej długości co cała torebka.
_________________
Śmiały atak to spore ryzyko. Atak nieśmiały to pewna śmierć.
Ostatnio zmieniony przez Razosłav 2008-04-22, 22:25, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Liadon 
Włócznią Ugodzony


Plemię: Nandor
Ulubiona Era: Druga
Narodziny: Yucainen Tatya Nórui 480 (I)
Wiek: 28
Dołączył: 03 Sty 2006
Posty: 750
Skąd: Ossiriand
Wysłany: 2008-04-22, 22:17   

Razosłav napisał/a:
Z uwag technicznych - klapa w takiej torebce najlepiej sprawdza się o takiej samej długości co cała torebka.


No właśnie o tym mówiłem... nie ma się czym zachwycać bo to jeszcze jest źle uszyte (a tak na prawde to to uszyte jest dlatego że mnie maiłem Elwathi w czym dac olejków eterycznych :strach: i niespecjalnie miała mieć zastosowanie super praktyczne choć nie ukrywam że poniekąd podzialac trochę powinna jako torebeczka)
_________________
Tropiciel z Lindonu

Ostatnio zmieniony przez Liadon 2008-04-26, 20:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
   
 
Razosłav 
Głos na Wielkiej Radzie


Wiek: 33
Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 523
Skąd: Radogoszcz (naprawdę!)
Wysłany: 2008-04-22, 22:34   

Robisz komus torebkę tylko w roli opakowania? Nieźle. Wogóle widzę, że zdolna bestia jesteś. A co najważniejsze - Chce Ci się. Bo jak sam zauważyłem niewiele jest trudnych rzeczy do zrobienia. Najtrudniejsze jest wzięcie się za to i nie zrażanie się niepowodzeniami. Ech, jak wspomne swoją pierwszą tarczę...
_________________
Śmiały atak to spore ryzyko. Atak nieśmiały to pewna śmierć.
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-09-02, 18:53   

Mam takie pytanie. W zasadzie do Liadona kieruję, ale może ta wiedza komuś się przyda, a może ktoś inny ma inne od mojego Brata rozwiązanie. Mianowicie...

Na zlocie Arda z Liadem wyjęliśmy grot z mojej strzały, który utknął w tarczy podczas turnieju (drugi grot znalazłem za tarczą też). I teraz pytanie: jak mam usunąć z tego grota (wnętrza) drewno, żeby go na nowo wykorzystać??
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Senion 
Podróżnik przez Morię


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: yucainen minë Sulimë 43 (I)
Wiek: 28
Dołączył: 27 Kwi 2006
Posty: 725
Skąd: Vene (Łódź)
Wysłany: 2008-09-04, 13:53   

Ciężko to widzę... Tak naprawdę po prostu musiałbyś mechanicznie to wydłubać jakimś cienkim szpikulcem, bo wypalić tego raczej nie wypalisz.
Z tego, co się orientuję, to ludzie nie bawią się w odzyskiwanie grotów, tylko wolą sobie kupić nowe. Chyba nawet Liad tak z robił, jeśli dobrze pamiętam. W sumie te 2 zł to nie taki straszny koszt...
_________________
"W końcu jeśli dziewczyna chce iść przez życie z inną, która nosi koszule i krawaty, ujeżdża konie i ma twarz jak buldog, który zlizuje ocet z ostu, to przecież wyłącznie jej sprawa." - T. Pratchett, "Niuch"
 
   
 
Liadon 
Włócznią Ugodzony


Plemię: Nandor
Ulubiona Era: Druga
Narodziny: Yucainen Tatya Nórui 480 (I)
Wiek: 28
Dołączył: 03 Sty 2006
Posty: 750
Skąd: Ossiriand
Wysłany: 2008-09-06, 17:20   

właśnie nie, ja moje pierwsze połamane strzały rozbebeszyłem. Czyli poodcinałem lotki i groty by je ponownie wykorzystać.

Zatem, wkręciłem grot z drewnem w środku w imadło pomiędzy dwie deski. rozumiesz... deska grot, deska i to w imadło. i potem dobrałem odpowiednie wiertło i wywierciłem zalegające w grocie drewno :mrgreen: ale jestem pomysłowy co? :P
_________________
Tropiciel z Lindonu

 
   
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-09-08, 14:35   

Liadon napisał/a:
Zatem, wkręciłem grot z drewnem w środku w imadło pomiędzy dwie deski. rozumiesz... deska grot, deska i to w imadło. i potem dobrałem odpowiednie wiertło i wywierciłem zalegające w grocie drewno ale jestem pomysłowy co?


Rozumiem ;) Wiem co to imadło, więc będzie dobrze :) I jesteś faktycznie pomysłowy :D

A groty mam nowe, tylko skoro mam stare, to też można wykorzystać ;) Niby 2 zł, ale jeszcze przesyłka :P

A Dziki nam tu zaproponował dyskusję.
No w sumie... kiedy coś jest przetrwaniem, a kiedy już wygodą i luksusem? Dziki pokazał jak on widzi przetrwanie i ciężkie warunki. Jak się na to zapatrujecie?
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Nanatei 
Przyjaciel Entów


Plemię: Sindar
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: 61. Hrívë 383 (I)
Wiek: 26
Dołączyła: 13 Lip 2010
Posty: 1153
Skąd: Racibórz
Wysłany: 2011-04-16, 18:43   

Ostatnio na tzw. ,,zajęciach terenowych" z biologii dowiedziałam się bardzo ciekawej rzeczy o świerkach. (To te takie ze zwisającymi szyszkami i igłami bez jasnych pasków na spodzie. :smile: ) Mianowicie po zdarciu kory właściwej, można się miazgą tego drzewa pożywić, a z igieł sporządzić sobie napar bogaty w witaminę C. Wikingowie na bazie igieł robili sobie piwo, dlatego mimo długich podróży morskich szkorbut im nie groził. Brzozę też można sobie schrupać. I orzeszki bukowe, choć w większych ilościach mogą być halucynogenne. :razz:

O czym jeszcze z jadalnych ,,dziwnych" rzeczy słyszeliście? :grin:
 
 
 
Finrod 
Jeździec Na baryłce


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Wiek: 26
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 212
Skąd: Mithlond
Wysłany: 2011-04-16, 19:43   

Oj. Orzeszki bukowe halucynogenne... To dużo wyjaśnia! ^^
 
 
Nanatei 
Przyjaciel Entów


Plemię: Sindar
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: 61. Hrívë 383 (I)
Wiek: 26
Dołączyła: 13 Lip 2010
Posty: 1153
Skąd: Racibórz
Wysłany: 2011-04-16, 21:25   

A co dokładnie wyjaśnia? :razz: Podziel się doświadczeniem. ^^
 
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-04-16, 21:29   

Fajna ciekawostka :) Sprawdzę w moim roślinniku zdrowych roślin i może coś dodam ;)
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Asnarak 
Zdobywca Serca Góry


Dołączył: 03 Lut 2008
Posty: 262
Skąd: Arda
Wysłany: 2011-04-16, 21:45   

Z tego co wiem to raczej szkorbut dopadał wikingów na ich łodziach , acz kolwiek moge się mylić.
Zjeśc można wszystko. Tylko jest różnica między żywić się ,a wyżywić.
Ja w latach harcerstwa, osobiście jadełm mrówki. Są kwaśne, za pewne porzez kwas mrówkowy.
Więcej grzechów nie pamiętam.
 
 
 
Nanatei 
Przyjaciel Entów


Plemię: Sindar
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: 61. Hrívë 383 (I)
Wiek: 26
Dołączyła: 13 Lip 2010
Posty: 1153
Skąd: Racibórz
Wysłany: 2011-04-16, 22:29   

Co do tego o Wikingach nie jestem pewna, ale tak przynajmniej twierdzi moja nauczycielka biologii. =p Albo może chodziło o to, że dopadał ich później, jak się zapasy kończyły...
_________________
 
 
 
Finrod 
Jeździec Na baryłce


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Wiek: 26
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 212
Skąd: Mithlond
Wysłany: 2011-04-16, 22:44   

Jak byłem mały, lubiłem jeść orzeszki bukowe. I jadłem.

Niedawno kolega zapytał się mnie: "Dlaczego ty zawsze wyglądasz, jakbyś miał kaca?".

Ot, cała historia.
 
 
Eruanna
[Usunięty]

Wysłany: 2011-04-17, 13:37   

Ja pamiętam że za swojej młodości gotowało się zupę z pokrzyw lub szczawiową . :mrgreen:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group