Forum Bractwa Rivendell Strona Główna Forum Bractwa Rivendell
Mae govannen mellon... witamy na forum poświęconym Eldarom przy Bractwie Rivendell (Heren Nalmiristo: www.bractwo-rivendell.pl)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Prezenty elfów
Autor Wiadomość
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-11-24, 14:10   Prezenty elfów

Temat podobny do tego o życzeniach, z tym że chodzi tym razem o prezenty. Co elfowie mogli dawać sobie nawzajem przy różnych okazjach? A czym byli chętni bardziej i mniej dzielić się z młodszym pokoleniem?

Mamy tutaj przykład Galadriel, która rozdziela podarki dla Drużyny Pierścienia podczas opuszczenia Lothlórien.

Jakie są wasze pomyły?

Osobiście myślę, że mogli się dzielić pięknymi naszyjnikami, pierścieniami (pierścień Finroda darowany Beornowi :) ). Jakie są jeszcze wasze pomysły?
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Elros Telemnar
[Usunięty]

Wysłany: 2008-11-24, 18:57   

No to ja uważam, że w czasach kiedy dobrze żyli z Krasnoludami mogli mieć dużo bogactw w formie kamieni szlachetnych czy właśnie naszyjników ze srebra czy złota. Ale Elfowie potrafili najbardziej zachwycać się przyrodą i wiedzą więc na pewno najbardziej skupiali się właśnie na tego rodzaju rzeczach. Nie wszystkie podarunki musiały znajdować się w sferze materialnej. Np. nauczanie młodszego pokolenia sztuki pieczenia elfickiego chleba :mrgreen: .

hmmmm....czy aby na pewno na temat?? \:D/
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-11-24, 19:18   

Jak najbardziej na temat ;)

Myślę, że gdybym miał dostać coś od elfa, to byłaby to księga zpaisana pięknie za pomocą tengwar w językku sindarin lub quenya, żebym mógł ją studiować i z niej się wiele nauczyć. Fkatycznie przekazywanie widzy było na pewno bardzo dla nich istotne i mogło stanowić powód do darowania jej w prezencie.

A pieczenie lambasa to oczywiście mogło być bardzo ważnym rytuałem. Wyobrażam sobie jak stoi starsza elfka i dwoje młodych elfików obok i uczą się jak piec ten wspaniały chleb. Choć tak na prawdę to lembas potrafili tworzyć tylko wtajemniczeni elfowie. Ale tymbardziej musiałby to być prezent niezwykły, bo Galadrielę piec lembasy nauczyła chyba Meliana :)

Myślę też, że gdyby elfowie mieli czymś się dzielić, szczególnie z młodszym pokoleniem, to byłyby to też piękne oręże: miecze lub łuki. Mamy przykład choćby Belega (nie wiem czy dobrze pamiętam), który otrzymał miecz od Thingola.
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Elenna Linaewen
[Usunięty]

Wysłany: 2008-11-24, 19:21   

Moim zdaniem należy sobie najpierw zadać pytanie-a z jakich okazji?
Bo przecież w Śródziemiu nie koniecznie nasze "ludzkie"(Europejskie?) nawyki są praktykowane. Np. hobbici w dniu urodzin prezenty rozdawali, a nie otrzymywali.

Galadriela obdarowała drużynę, kiedy wyruszali w dalszą drogę, więc dostali rzeczy przydatne w czasie wędrówki.
W Valinorze(z tego co pamiętam, mogę się mylić) obdarowywano się błyskotkami i w późniejszym okresie bronią.
Także mamy już kilka pomysłów. Co dalej?
Ivellios Mirimafëa napisał/a:
mogli się dzielić pięknymi naszyjnikami, pierścieniami

Owszem, tylko weź pod uwagę Ivelliosie, że to raczej nie była opcja dostępna dla wszystkich. Jakby nie patrzeć nie było wtedy jubilera za rogiem, myślę, że takie prezenty były "popularne" raczej w wyższych sferach.
A zwykli, prości elfowie?
Co można podarować ukochanej osobie? Jak dla mnie zwykły koszyczek owoców, ładnie ozdobiony już jest królewskim prezentem. A może jakaś haftowana chusteczka? Pięknie ozdobiony płaszcz? Zaś idąc tropem Galarieli-szczepkę jakiejś rośliny dla zapalonego ogrodnika? A może bukiet kwiatów dla ukochanej? Wyroby ze skóry(sakiewki,etc.)?

Są tysiące możliwości, ale myślę, że wiele pokrywa się z dzisiejszymi prezentami. Bo przecież nie trzeba wiele, żeby sprawić komuś radość...
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-11-24, 20:25   

Elenna Linaewen napisał/a:
Galadriela obdarowała drużynę, kiedy wyruszali w dalszą drogę, więc dostali rzeczy przydatne w czasie wędrówki.


A sadzonka Sama? ;)

Skórzane przedmioty są fajne, ale niestety drogie dla nas. A jednak myślę, że skoro my możemy tworzyć małe przedmioty, które cieszą innych (np. fibulka jaką dostałem od Liadona była wspaniałym prezentem), to tymbardziej eldarowie mogli tworzyć przedmioty piękne, nie zależnie od swojego pochodzenia i stanu społecznego.

Elenna Linaewen napisał/a:
Są tysiące możliwości, ale myślę, że wiele pokrywa się z dzisiejszymi prezentami. Bo przecież nie trzeba wiele, żeby sprawić komuś radość...


W takim razie możemy się zastanowić nad tym jak dzisiaj My możemy obdarowywać siebie nawzajem by te prezenty były bardzo bliskie elfom i tym co do nich czujemy.
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Elenna Linaewen
[Usunięty]

Wysłany: 2008-11-24, 20:33   

Ivellios Mirimafëa napisał/a:
Skórzane przedmioty są fajne, ale niestety drogie dla nas

Dla nas-mae. Ale czy dla elfa chodzącego na polowania skóra była naprawdę tak niedostępnym materiałem? ;-)

I jeszcze jedna rzecz! Przecież wielu elfów grało na różnorakich instrumentach! Myślę, że podarowanie przyjacielowi drewnianego fletu czy czegokolwiek innego było mile widzane :)

Ivellios Mirimafëa napisał/a:
A sadzonka Sama? ;)

Oj, to był raczej prezent przyszłościowy, wszak można by Panią Lorien uznać za wieszczkę.
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-11-24, 20:51   

Ale jednak nie związany z podróżą samą w sobie. Choć! Może miało to podkreślić ważność Sama jaką miał odegrać w powstaniu w Shire, gdy obalono rządy Sarumana, a drzewo urodzinowe ucierpiało tak, że potrzeba była nowego :)

Elenna Linaewen napisał/a:
I jeszcze jedna rzecz! Przecież wielu elfów grało na różnorakich instrumentach! Myślę, że podarowanie przyjacielowi drewnianego fletu czy czegokolwiek innego było mile widzane


Też świetny prezent. Albo lira mrrrr \:D/
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Meliel 
Po powrocie do Bag End


Plemię: Sindar
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: 8 Lothron 282 (I)
Wiek: 24
Dołączył: 07 Cze 2012
Posty: 335
Skąd: Asgard
Wysłany: 2012-06-11, 15:25   

Myślę też, że takie prezenty jak pięknie zdobiony kołczan lub nowy komplet strzał ze zdobionymi lotkami spodobałby się każdemu elfowi lubującemu się w podróżach ale to już wymaga większych kosztów i pracy ze strony obdarowującego. Chociaż rzeźbiony z drewna amulet lub ładnie oprawiony ciekawy kamień na szyję również byłby udanym podarunkiem bo przecież nie liczy się ilość lecz jakość!
_________________
Nic nie jest bardziej niebezpieczne niż wróg, który nie ma nic do stracenia.

http://www.marysia-bijou.blogspot.com/
 
 
 
Aarien
[Usunięty]

Wysłany: 2012-06-11, 16:15   

Oj tak. Kolczak pięknie zdobiony, wraz z całym wyposażeniem + łuk :-)

To napewno bombastyczny prezent:-)
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-06-11, 16:55   

Moim zdaniem dobrym prezentem byłyby ubrania, szczególnie takie przydatne przy pracy w gospodarstwie domowym. Może jakaś łopata :hmmm:
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Aarien
[Usunięty]

Wysłany: 2012-06-11, 17:12   

Tiaaa... Albo widły do przerzucania gnoju :-P
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-06-11, 18:20   

No i czerwone czy białe wino pijasz częściej? Bo trzeba kilka beczek wywlec z piwnicy ;)
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Tinwelin Niestell 
Bezpieczny w Lothlorien


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Trzecia
Wiek: 33
Dołączyła: 06 Sie 2010
Posty: 906
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2012-06-11, 18:36   

Z tego co zauważyłam przy licznych nagraniach występowało tylko czerwone wino ;)
_________________


"Kto jeszcze nie widział zmierzchu, niech nie przysięga, że pójdzie w głąb ciemności"

"...believes it is only great power that can hold evil in check, but that is not what I have found. I found it is the small everyday deeds of ordinary folk that keep the darkness at bay. Small acts of kindness and love."

"He stood upon the bridge alone
and Fire and Shadow both defied;
his staff was broken on the stone,
in Khazad-d?m his wisdom died"
 
 
 
Aarien
[Usunięty]

Wysłany: 2012-06-11, 20:32   

Only red :-)

Co do widel, hmmmm kuszicie kusicie... Mam parè osób na czarnej li§cie, które z ovrooomna przyjemnością nadziałabym na widły, zaczynajac od promotora :twisted:
 
 
Meliel 
Po powrocie do Bag End


Plemię: Sindar
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: 8 Lothron 282 (I)
Wiek: 24
Dołączył: 07 Cze 2012
Posty: 335
Skąd: Asgard
Wysłany: 2012-06-13, 16:29   

Masz ty obłęd w oczach!!!

A co do wideł to można je na wszelaki sposób wykorzystać, oprócz funkcji przerzucania gnoju i jako prosta broń mogą służyć także za stylowy i oryginalny wieszak :mrgreen: To bardzo przydatna rzecz!
_________________
Nic nie jest bardziej niebezpieczne niż wróg, który nie ma nic do stracenia.

http://www.marysia-bijou.blogspot.com/
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group