Forum Bractwa Rivendell Strona Główna Forum Bractwa Rivendell
Mae govannen mellon... witamy na forum poświęconym Eldarom przy Bractwie Rivendell (Heren Nalmiristo: www.bractwo-rivendell.pl)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Największy wojownik
Autor Wiadomość
Thoron 
Po powrocie do Bag End


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Lata Drzew
Wiek: 25
Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 352
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-02-16, 11:01   Największy wojownik

Kto wg. was był największym wojownikiem w historii Ardy?
Ja uważam, że Meadhros - przecież pokonał Morgotha!
Kolejny to Glorfindel bo to przecież tylko on umiał tak dobrze walczyć ze sługami Cienia i było napisane, że tylko on ma szansę z nimi wygrać.





PS Proszę o uzasadnienie!
_________________
Sui côl lilthar i laiss nedh i 'waew

I hul bresta i ngylf be aear

Sui silith rimma i nen.
Ostatnio zmieniony przez Thoron 2009-02-16, 11:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-02-16, 11:48   

Mogę się zgodzić, co do Meadhrosa, gdyż jak wiemy był on wielkim wojownikiem. Nawet jest podane, że po tym jak stracił prawą dłoń był jeszcze groźniejszy walcząc lewą. Także jest to wielki wojownik. Jednak wydaje mi się, że nie miałby tak wielkiej siły, gydby nie jego ojciec. Jakkolwiek nie mówić o Feanorze, to był on chyba największym wojownikiem pośród wszystkich Eldarów. Choć znacznie więcej poświęcał się kunsztowi tworzenia pięknych dzieł.

Co do Glorfindela, to nie znam go za dobrze, bo jakoś unikałem go nieświadomie.

Thoron-thalion, co to jest Cenie ?? ;-)
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Maryen 
Członek Drużyny


Plemię: Sindar
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: 5 Lotesse 501 (I)
Wiek: 30
Dołączyła: 23 Paź 2006
Posty: 568
Skąd: Mroczna Puszcza (WZL)
Wysłany: 2009-02-16, 13:57   

Może wielu z was nie poprze mojego głosu, ale dla mnie na szczególną pamięć zasłużył Turin, Neithan, Gorthol, Agarwaen , Turambar :) Zawsze kiedy czytam jego historię próbuje sobie wyobrazić jak bardzo musiał cierpieć z powodu klątwy Morgotha. Mimo to został wielkim wojownikiem, miał w sobie wielką siłę, porywczość która często nie była spożytkowana dobrze, lecz się nie poddawał. Wszystkie swoje błędy i niefortunne decyzje "zawdzięczał klątwie" i jak na to i tak wykazał się wielką odwagą. Walczył z Belegiem na pograniczach Doriathu, razem z Belegiem zabił mnóstwo orków , a później zapomniany i przeszyty bólem ( ponieważ nie mógł znaleźć matki ani siostry) bronił przeprawy na Teiglinie. Uwieńczeniem jego zmagań z wrogiem, a przede wszystkim z samym sobą była walka z Glaurungiem.

Pomimo wielu niechlubnych czynów jakich się dopuścił dla mnie zawsze będzie wielkim wojownikiem, człowiekiem który walczył zarówno ze złem, jak i z przeciwnościami losu. To czyni go godnym pamięci. :mrgreen:
_________________
"Nigdy nie zapominaj najpiękniejszych dni twojego życia!
Wracaj do nich, ilekroć w tym życiu wszystko zaczyna sie walić",
"Dusza nie znałaby tęczy, gdyby oczy nie znały łez"

*Pogromca Smoka :)
*Beerbuster ;)
 
   
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-02-17, 10:09   

Maryen zwróciła moją uwagę na jedną ważną rzecz. Wielczy wojownicy mogli też pojawić się po stronie zła. W końcu wojownikiem i to wielkim można być niezależnie od strony barykady. Czy macie może przykłąd jakiegoś wielkiego wojownika, po stronie Sił Ciemności.
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Elenna Linaewen
[Usunięty]

Wysłany: 2009-02-17, 11:45   

Ivellios Mirimafëa napisał/a:
Jednak wydaje mi się, że nie miałby tak wielkiej siły, gydby nie jego ojciec. Jakkolwiek nie mówić o Feanorze, to był on chyba największym wojownikiem pośród wszystkich Eldarów. Choć znacznie więcej poświęcał się kunsztowi tworzenia pięknych dzieł.

Chodź do mnie, niech Cię wyścikam! :brawo:
Jeśli chodzi o wojowników, to moim zdaniem(kogo to zaskoczy? \:D/ ) największy jest Feanor. Jako pierwszy odważył się rzucić wyzwanie Melkorowi i potrafił poświęcić wszystko co znał, żeby go dopaść.
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-02-17, 18:08   

I tu kolejna kwestia. W końcu bycie wielkim wojownikiem nie tylko odznacza się w dobrym władaniu bronią ale... no i tu już zrobię osobny temat ;)
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Thoron 
Po powrocie do Bag End


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Lata Drzew
Wiek: 25
Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 352
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-02-19, 20:29   

Ivellios Mirimafëa napisał/a:
Czy macie może przykłąd jakiegoś wielkiego wojownika, po stronie Sił Ciemności.


Wiesz siły ciemności mnie się jakoś nie podobają... Wolę dobro :) Taka już moja natura :)
_________________
Sui côl lilthar i laiss nedh i 'waew

I hul bresta i ngylf be aear

Sui silith rimma i nen.
 
 
 
Olórin 
Zdobywca Serca Góry


Plemię: Noldor
Wiek: 30
Dołączył: 05 Sie 2010
Posty: 247
Skąd: Cuiviénen
Wysłany: 2010-08-17, 00:06   

Kwestia 1

Po obejrzeniu tego wątku widać wyraźnie, że przydało by sprecyzować, co znaczy ‘wielki wojownik’ Słysząc to połączenie zawsze bije mi w uszy stwierdzenie Yody z SW „Wojna nikogo wielkim nie czyni”, a gdy już masuję obolałe uszy postanawiam jakoś ominąć to stwierdzenie. Wojna jest pełna od wątpliwości moralnych. Tak więc myślę, że ktoś określany jako ‘wielki wojownik’ powinien być wbrew intuicji rozdarty moralnie i jego przeznaczeniem powinna być wyłącznie wojna – Turin Turambar. Intuicyjnie chciałbym powiedzieć, że na takie miano zasłużył sobie Aragorn, jednak jego powołaniem było władanie/odnowa królestwa, a moralny portret Elessara jest właściwie bez skazy, musiał po prostu zapracować walką na odzyskanie korony, której wcale nie pożądał.

Kwestia 1.5

Feanor, mam wrażenie, że traktujecie go jakoby stał po stronie dobra. Oczywiście nie chcę go potępiać, jednak jest to postać niezwykle wątpliwa moralnie (argument dla tych którzy uważają dzieła Tolkiena za tendencyjne, i w świetle kw. 1 prawdopodobnie zasługujący na dyskutowane miano). By dostać się do Śródziemia wszczął bratobójczą walkę z Telerimi w samym Błogosławionym Królestwie rozlał ich krew, w walce z Morgothem bardziej kierował się chciwością i osobistym porachunkiem niż chęcią „zniszczenia zła”. Stał się na tyle zadufany, że uważał się niemal równego Valarom (podobny błąd popełnił Ar-Pharazon). Poskąpił też światła nie stanowiącego jego własności, które było zaklęte w Silmarilach, a było potrzebne do uleczenia Drzew. Na koniec porzucił swoją żonę Nerdanelę – by ganiać po lasach Śródziemia za Morgothem.

Nawymyślałem na niego jak mogłem i przedstawiłem tylko jego „grzechy”, mimo tych skaz był wspaniałym, potężnym Noldorem w głębi serca dobrym niestety również zaślepionym żądzą zemsty i pychą. Pewnie warto również przeprowadzić obronę Feanora;)

Kwestia 2

Zgodzę się z Maryen co do Turina Turambara (do czego już nawiązałem w kw 1.), ale ze względu na nowy argument, oto on: największy wojownik, ale wśród jakiego ludu? Przecież wiemy, że każdy z nich różni się mocą. Co innego Ludzie, Elfowie, Entowie, Majarowie, Valarowie. Szukając w pośród wszystkich największego (=najsilniejszego) najchętniej wybrałbym Tulkasa i pewnie nie istnieje już potężniejszy wojownik;) Zatem proponowałbym szukać po jednym reprezentacji dla każdej rasy.

Kwestia n „W poszukiwaniu złego ‘wielkiego wojownika’”

Żaden z orków – nie, bo walczyli z przymusu. Sauron – nie przecież działał tylko w ukryciu i podstępem. Morgoth – na początku czemu nie stawał do otwartych walk z Valarami, ale z czasem po rozproszeniu znacznej ilości swojej mocy też działał tylko za zamkniętymi wrotami swojej twierdzy. Więc Melkor w dawnych dniach.

Posumowanie:

Ludzie: Turin Turambar, Aragorn (raczej wielki niż wojownik), Eowina (przecież mało kto był zdolny pokonać Czarnoksiężnika)
Valarowie: Tulkas
Hobbici: Sam Gamgee
Nieprzyjaciel: Melkor

(a reszty nie będę powielał – tak wiem Eowiny i Sama nie omawiałem, ale nie przeszkodziło to im się tutaj zmaterializować :mrgreen: )
_________________
Nazgul?? nie, Ent Mayren. (Ive, bardzo śmieszne z tą kacją)!

Eala Earendel engla beorhtast
ofer middangeard monnum sended.
 
   
 
Liadon 
Włócznią Ugodzony


Plemię: Nandor
Ulubiona Era: Druga
Narodziny: Yucainen Tatya Nórui 480 (I)
Wiek: 28
Dołączył: 03 Sty 2006
Posty: 750
Skąd: Ossiriand
Wysłany: 2010-08-17, 03:03   

Nie nałożysz ram na coś co jest płynne... inaczej, największy wojownik to sprawa subiektywna. Jedni mogą uznac ze największymi z wojowników byli Pip i Mary bo oni po powrocie do Shire byli główną siła wysiedlającą stamtąd zło. Co więcej kojarze ze na co dzien chodzili już pod bronią. Do tego urośli od wody entów...
Albo tacy bohaterowie umierający za swój kraj. Żeby daleko nie szukać, Rohan-Theodred, Gondor-Boromir.

PS-moim celem nie było przetransportowanie danych postaci na piedestał tylko pokazanie względności zagadnienia.
_________________
Tropiciel z Lindonu

 
   
 
Olórin 
Zdobywca Serca Góry


Plemię: Noldor
Wiek: 30
Dołączył: 05 Sie 2010
Posty: 247
Skąd: Cuiviénen
Wysłany: 2010-08-17, 13:18   

Zgadzam się, jest to względne i subiektywne pojęcie. Moim celem było przedstawienie pokrętności takiego zaszczytu, jakie jest w moim odczuciu;) Wiec właściwie też miałem na uwadze wieloznaczność.
_________________
Nazgul?? nie, Ent Mayren. (Ive, bardzo śmieszne z tą kacją)!

Eala Earendel engla beorhtast
ofer middangeard monnum sended.
 
   
 
Fingolfin 
Pogromca pająków

Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Dołączył: 10 Kwi 2013
Posty: 157
Skąd: Hithlum
Wysłany: 2013-04-12, 14:33   

Moim zdaniem największym wojownikiem był Fingolfin i nie piszę tego bo go lubię(to trochę też) ale dlatego że walczył z Morgothem i nawet go zranił. A w Silmarillion pisało że był najmężniejszym i najdumniejszym z dawnych Królów Elfów. Było wielu dzielnych wojowników ale ten(moim zdaniem) największym.
_________________
Tak to już bywa, że kiedy człowiek ucieka przed swoim strachem, może się przekonać, że zdąża jedynie skrótem na jego spotkanie.
 
 
Findecáno 
Gość władcy Niedźwiedzi

Plemię: Sindar
Ulubiona Era: Pierwsza
Wiek: 22
Dołączył: 19 Mar 2012
Posty: 119
Skąd: z poza dolin z poza gór
Wysłany: 2013-05-04, 23:42   

Olorin czy działanie z ukrycia nie jest formą wojaczki? Bo jeśli tak to Sauron był większym wojownikiem od Melkora.

A czy nikt nie pamięta o biednym Belegu? W końcu Morgoth wys łał całą armie przeciw niemu. Sława onim dotarła nawet do Doriathu. A na dodatek przeszedł Ered Gorgorot i przeżył, a to się nikomu innemu nie udało.
 
 
Tar-Ancalimon 
Przyjaciel orłów


Plemię: Dúnadan
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: 5.10.1986(1)
Wiek: 20
Dołączył: 30 Mar 2012
Posty: 98
Skąd: z Númenoru
Wysłany: 2013-05-09, 07:52   

też ale bardziej partyzancką, Lud Felagunda miał wybór ale walczył z ukrycia, mądrze co prawda ale nie popieram atakowania wszystkiego co się rusza. Raczej o Berenie tu była mowa ;-) co prawda Beren był wielki ale nie największy, bowiem Sam Gammge (bowiem o niego mi chodziło ) ranił szelobę czego nie uczyniłaby nawet ręka Berena Erchamiona. po za tym Frodo także przeszedł przez cirith Gorgoroth ( chyba że coś mi się totalnie pokicikało, tak pokickikało mi się nie znam się na geografii ale to już przegięcie ) niosąc brzemię 100 razy cięższe moimi kandydatami natomiast Hurin
Thalion oraz Turin Turambar, Możemy sobie tylko wyobrazić czego by dokonał Turin gdyby nie klątwa może nawet do upadku Morgotha no i zabił Glaurunga kto wie kto wie czego by dokonał? natomiast Hurin wielki wojownik sam w sobie nie błagał o litość Morgotha oraz pamiętajmy że z jego ręki padło 70 trolli :ogre: jestem w 100 procentach przekonany że były to trolle gwardziści Gotmogha , przepraszam za orto ale poprawie jutro ok ?
Ostatnio zmieniony przez Tar-Ancalimon 2013-05-10, 19:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Findecáno 
Gość władcy Niedźwiedzi

Plemię: Sindar
Ulubiona Era: Pierwsza
Wiek: 22
Dołączył: 19 Mar 2012
Posty: 119
Skąd: z poza dolin z poza gór
Wysłany: 2013-05-09, 22:03   

Ups pomyłka :mrgreen: rzeczywiście chodziło mi o Berena.Ale Ered gorgoroth to góry na południu Dorthnionu a Frodo przeszedł przez przełęcz Cirith Ungol.W przełęczy żyła szeloba a w górach jej rodzeństwo. Ale czegoś nie rozumiem w twojej wypowiedzi. Jak Beren zranił Szelobe, i jak nie uczynił tego nawet Beren?
Co do Hurina i Turina to się zgadzam że byli wielcy ale Hurin sam zabił 70 orków nie troli. Gdyby sam za jednym razem zabil 70 troli to nie byłoby tej dyskusji bo to gorsze od 4 Balrogów :balrog:
Ostatnio zmieniony przez Findecáno 2013-05-10, 12:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Findecáno 
Gość władcy Niedźwiedzi

Plemię: Sindar
Ulubiona Era: Pierwsza
Wiek: 22
Dołączył: 19 Mar 2012
Posty: 119
Skąd: z poza dolin z poza gór
Wysłany: 2013-05-10, 17:24   

Zmienić, niezmienić oto jest pytanie :hmmm: .

Co do tych złych wojowników to można zaliczyć jeszcze Króla Nazguli, bo nie można powiedzieć że był słaby (chociaż skoro pobiła go dziewczyna?)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group