Forum Bractwa Rivendell Strona Główna Forum Bractwa Rivendell
Mae govannen mellon... witamy na forum poświęconym Eldarom przy Bractwie Rivendell (Heren Nalmiristo: www.bractwo-rivendell.pl)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Ivellios Mirimafëa
2011-12-15, 19:39
Nowi członkowie Bractwa Rivendell
Autor Wiadomość
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 33
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5293
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-11-21, 21:30   

Finrod napisał/a:
Najwyżej będą bardziej pochopnie wykluczani niż kiedyś... ;-) :!:


Dokładnie ;)
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Olórin 
Zdobywca Serca Góry


Plemię: Noldor
Wiek: 30
Dołączył: 06 Sie 2010
Posty: 247
Skąd: Cuiviénen
Wysłany: 2010-11-22, 00:47   

W sumie jak patrzę to racja, z tym że ja dostałem się tak samo... Myślę, że mimo wszystko jednak wypowiadałem się sążniściej ;) [wybaczcie ten neologizm, czy też błąd :tb: ] Z tym, że za bardzo nie wiedziałem jak działa bractwo... i właśnie do tego, aby się dowiedzieć najlepiej służy forum.

Można by zamiast formularza przyjęcia na stronie dać odnośnik do rejestracji na forum, gdzie ludki by się rejestrowały, a przyjęcie byłoby zgłaszane w jakimś dostępnym dla zarejestrowanych temacie. Oczywiście spekuluję tylko. Co o tym myślisz Ive?

{na marginesie: czuję się trochę głupio to pisząc, bo jestem trochę newbem wśród was, do tego przyjętym w krytykowany sposób}
_________________
Nazgul?? nie, Ent Mayren. (Ive, bardzo śmieszne z tą kacją)!

Eala Earendel engla beorhtast
ofer middangeard monnum sended.
 
   
 
Elvinga Istimo 
Włócznią Ugodzony


Ulubiona Era: Druga
Narodziny: 15. Lótessë 987 (II)
Wiek: 33
Dołączyła: 10 Mar 2006
Posty: 769
Skąd: Eregion
Wysłany: 2010-11-22, 10:27   

Ale Ty Olórinie przynajmniej jesteś na forum i jesteś aktywny, a tamci? Wiszą w Bractwie już dość długo (o ile się nie mylę co najmniej jedna się znalazła przed zlotem), nie pojawiają się na forum, nic nie robią, ale sobie są i nikt (Ive) nic z tym nie robi. Bo co? Bo ładniej wygląda statystyka?
_________________
Wun l' sirn d' thalack - Elggin Wun L' Kaas


Potrafię być wredna i nic Ci do tego!
 
   
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 33
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5293
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-11-22, 12:57   

Na chwilę obecną tylko Derlis nie działa aktywnie z osób nowych. Co jakiś czas po prostu będziemy czyścić grono członków, przy czym wylatywać będą najszybciej osoby nowe, które nie utrzymują aktywnego kontaktu. Pozostałe osoby tylko po dłuższym czasie zupełnego braku kontaktu.

Co do pomysłu Olórina: Rozdzielam rejestrację na forum od rejestracji na stronie także dlatego, że jednak nie każdy może i chce używać forum. Z niektórymi kontakt jest np. lepszy w obrębie naszej strony na fb. A nie ma problemu, żeby nieobecnych zupełnie usuwać po jakimś czasie.
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Elvinga Istimo 
Włócznią Ugodzony


Ulubiona Era: Druga
Narodziny: 15. Lótessë 987 (II)
Wiek: 33
Dołączyła: 10 Mar 2006
Posty: 769
Skąd: Eregion
Wysłany: 2010-11-22, 13:36   

"Forum strony Rivendell oraz Heren Nalmiristo" - że tak ładnie zacytuję. Więc na moje skoro ktoś jest w Bractwie to MUSI się pojawiać na forum. FB tu nie ma nic do rzeczy. No, chyba że HN się tam przeniosło i oficjalnie działa tylko (głównie) tam, ale o tym żadnej informacji nie było. Tak więc moim zdaniem FB to osobna kwestia, a forum niejaki obowiązek członków Bractwa.
_________________
Wun l' sirn d' thalack - Elggin Wun L' Kaas


Potrafię być wredna i nic Ci do tego!
 
   
 
Olórin 
Zdobywca Serca Góry


Plemię: Noldor
Wiek: 30
Dołączył: 06 Sie 2010
Posty: 247
Skąd: Cuiviénen
Wysłany: 2010-11-22, 14:12   

Elvinga, tak też rozumiałem zasady tu panujące;)
_________________
Nazgul?? nie, Ent Mayren. (Ive, bardzo śmieszne z tą kacją)!

Eala Earendel engla beorhtast
ofer middangeard monnum sended.
 
   
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 33
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5293
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-11-22, 14:42   

Przede wszystkim nigdzie nie ma takiego zapisu (mam tutaj na myśli Kodeks Bractwa), który zmuszałby kogoś do korzystania akurat z forum, celem utrzymania kontaktu. Jeżeli, dajmy na to, korzysta z gg i pisuje z częścią Bractwa, to ma takie same prawa bycia w Bractwie. Tak samo, gdyby taka osoba pisała tylko na fb. Pisanie na forum, jest domyślną formą komunikacji w Bractwie i jest wskazane, by taka osoba się pojawiała, ale wynika to bardziej z niepisanego prawa, tradycji panującej w Bractwie, niż jakichkolwiek zapisów. A zapis na górze, w logo, oznacza tylko tyle, że to jedyne forum Bractwa (innego forum naszego nie ma). Komunikacja nie musi odbywać się wyłącznie za pośrednictwem forum.

Zaznaczam jednak: nie oznacza to, że nie można w ogóle kontaktu utrzymywać. Szczególnie jeżeli chodzi o osoby relatywnie nowe. Osoby o dłuższym stażu, szczególnie te, które się zasłużyły działalnością w Bractwie, mają zupełnie inne traktowanie. Ale to chyba jest już jasne.
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Elvinga Istimo 
Włócznią Ugodzony


Ulubiona Era: Druga
Narodziny: 15. Lótessë 987 (II)
Wiek: 33
Dołączyła: 10 Mar 2006
Posty: 769
Skąd: Eregion
Wysłany: 2010-11-22, 15:23   

I tu powinna pojawić się ankieta odnośnie tego ile osób ma kontakt z nowymi, którzy nie korzystają z forum. Przy czym mowa o kontakcie, a nie kliknięciu "lubię" w czyimś profilu na FB. Bo jak dla mnie (i najwyraźniej nie tylko) to osoby widma. Niby są, ale licho wie co, gdzie, jak i czy nadal... A chyba nie do końca o to chodzi w organizacji, czy też grupie. Albo się jest w jednym miejscu, ma się kontakt, rozmawia i jest si, albo jest się wszędzie i nigdzie. Zresztą już i tak Bractwo istnieje bardziej z nazwy niż działania, a takie motywy w niczym nie pomagają odżyciu.
Ale róbta co chceta.
_________________
Wun l' sirn d' thalack - Elggin Wun L' Kaas


Potrafię być wredna i nic Ci do tego!
 
   
 
dziki 
Przyjaciel Entów


Wiek: 53
Dołączył: 29 Maj 2006
Posty: 1146
Skąd: gliwice-lothlórien
Wysłany: 2010-11-22, 15:53   

Nie jestem w tym temacie zbytnio zaangażowany, ale pamiętam dawniejsze czasy, o których wspomnieli Elvinga i Liadon, kiedy aby wstąpić do Bractwa trzeba było najpierw trochę się po... udzielać na Forum.
Na pierwszym moim w realu spotkaniu z Wami w Gliwicach u Fan, pamiętam tę doniosłą chwilę zaprzysiężenia nowych członków. I nie wpadli na Forum ot tak, i od razu stali się członkami, tylko musieli przebrnąć przez wiele różnych zadań i oczywiście wykazać się to tu, to tam!
Dzięki temu Bractwo miało kręgosłup, na którym można było polegać, a przede wszystkim owe osoby w mniejszym lub większym stopniu wspomagały całą działalność i nie były przypadkowe, tak jak na Forum, gdy pojawiają się „cienie” i właściwie są tylko kolejnymi, martwymi duszami.
Tyle mojego...
Na Elendili Gal przechwalał się statystykami, że ok. 4000 użytkowników, że tyle osób wpada, by poczytać, że...
Gdy tak spojrzę na Elendilków to widzę może z 10, 15 osób, które częściej bądź rzadziej coś napiszą. A reszta... Ale statystyki są najważniejsze.
Przypomina mi to ostatniego Jezusa olbrzyma ze Świebodzina! Nie ważne, że za kasę którą wydali na tę figurę, kilka Domów Dziecka można by przekształcić w Domy Rodzinne, iluż bezdomnych nakarmić, że Jezus rozwalał kramy, na których przed świątyniami robiono świetne interesy. Ale „olbrzym” musiał być największy na świecie i ku chwale.. pytam czyjej? Bo Boga, poza interesem w tym wszystkim w ogóle nie widzę!

Już kiedyś pisałem! Wolę jednego przyjaciela, niż setkę pseudo kumpli! I tak samo powinno być w „Bractwie”, które uważałem za elitarne, a w każdym razie ludzie, którzy tam się dostawali nie byli przypadkowi i wiedzieli czego chcą! :tb:
_________________
Strażnik z Lothlórien
 
 
 
Liadon 
Włócznią Ugodzony


Plemię: Nandor
Ulubiona Era: Druga
Narodziny: Yucainen Tatya Nórui 480 (I)
Wiek: 29
Dołączył: 03 Sty 2006
Posty: 750
Skąd: Ossiriand
Wysłany: 2010-11-22, 17:04   

Cóż... dziki. nie wiem co więcej można dodać do Twojej wypowiedzi. Przekazałeś to o co mi chodziło. I uważam tak jak Elvinga, że podstawowym miejscem komunikacji bractwa jest forum. Zapytacie czemu? bo zawsze tak było.
Sam zgadzałem sie na to by przyjąć nowych, bo były takie zapytania w tematach. ale teraz widze że bez sensu. "Świat poszedł na przód" że tak zacytuje S. Kinga :?
_________________
Tropiciel z Lindonu

Ostatnio zmieniony przez Liadon 2011-01-05, 00:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
   
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 33
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5293
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-11-22, 19:59   

Czyli rozumiem, że chcecie wprowadzić zmiany w zasadach przyjmowania nowych osób? Uważam, że ograniczanie dostępu mimo wszystko jest złym podejściem. Większość wartościowych osób zrezygnuje z jego dołączenia, gdy zobaczy, że trzeba najpierw niezwykle się wykazać, by móc do niego przystąpić. Powiecie: może i dobrze. A ja powiem: źle. W ten sposób trudniej o pozyskanie osób aktywnych.

Pada zarzut, że bardziej istniejemy z nazwy, niż z działania. Otóż jest to wina nie kogo innego jak samych osób z Bractwa. Pomysły, którymi tak lekko rzucacie pogłębią tylko sytuację, bo sami nie jesteście chętni podejmować się nowych inicjatyw (ostatnio jedynie Olórin się wykazał i działa na rzecz nowości). Nie chodzi o to, by znowu Was męczyć tym, co powinniście robić. Chodzi o to, by mogły być wśród nas osoby, które chcą i mogą to robić.

Żeby była jasność: nie mówię, że "martwe duszyczki", jak nie raz Dziki opisywał tego typu osoby, mają mi nabijać statystykę Bractwa. Nie w tym rzecz. Zgadzam się, że nie można brać ludzi i po prostu trzymać ich, choć wcale nie działają. Osobiście uważam, że powinniśmy nadal przyjmować nowe osoby bez ograniczeń (prawie, ale o tym dalej), ale trzeba opracować lepszy system weryfikacji. Może trzeba jasno napisać przy kodeksie i formularzu, że mają takie osoby obowiązek rejestracji na forum w przeciągu kolejnych 48h oraz aktywne działanie inaczej po okresie próbnym miesiąca zostaną z Bractwa wykluczone.
Druga rzecz to wiek. Spokojnie można wprowadzić ograniczenie wiekowe. Bo jednak osoby poniżej 14-15 lat zazwyczaj po prostu nie traktują poważnie sprawy. Oczywiście można robić wyjątki, jeżeli taka osoba wykaże się zainteresowaniem i pomysłowością już na forum (a znam teraz jednego 12-latka, o którym nie powiedzielibyście, że faktycznie tyle ma).

Czy to by was satysfakcjonowało?
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Liadon 
Włócznią Ugodzony


Plemię: Nandor
Ulubiona Era: Druga
Narodziny: Yucainen Tatya Nórui 480 (I)
Wiek: 29
Dołączył: 03 Sty 2006
Posty: 750
Skąd: Ossiriand
Wysłany: 2010-11-23, 00:12   

Ive... mnie nie chodzi o to zeby koniecznie coś zmieniać w statutach. nie chodzi mi też o to żeby sie czepiać bez sensu. Najbardziej nie chodzi mi o to by pokazać jaki jestem fajny i ile to ja niby robie dla bractwa(bo tak na prawde to... nic)
chodzi mi tylko o to by problem został zauważony. bo ewidentnie jest coś nie tak.
rozumiem ze chodzi o pozyskanie takich osob ktore bedą aktywnie działać. tyle że martwe duszyczki nie działają. a nie sądze by taka super aktywna osoba, zaangażowana w sprawy bractwa na forum (właśnie tego bractwa) nie chcialą sie wypowiadać czy po prostu bywac i pisać pierdoły. wspominałeś kiedyś ze bractwo to bardziej ludzie... znaczy elfy, a nie jakaś tam shierarchizowana struktura.

czy Twoja propozycja jest ok? zapewne tak. jak wiekszość Twoich pomyslw w tej materii(i nie jest to żadna ironia!), tyle ze dobry pomysl to nie wszstko. bedzie wciąż to samo.
_________________
Tropiciel z Lindonu

 
   
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 33
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5293
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-11-23, 11:45   

Liadon napisał/a:
chodzi mi tylko o to by problem został zauważony. bo ewidentnie jest coś nie tak.


Zgadzam się, ale co idzie za samym zauważeniem problemu? Raczej nic. Tak czy inaczej trzeba przedsięwziąć jakieś kroki, które będą przeciwdziałać tej sytuacji. Bo chyba nie chcemy poprzestać na pustym narzekaniu na "to" czy "tamto"? Owszem, narzekanie, użalanie jest sensowne, bo pozwala zobaczyć problem, ale jeżeli nie zrobimy nic, to ten problem pozostanie i będziemy mogli wciąż tylko narzekać. Na razie stan jest taki, że większość nie robi zbyt wiele, lub nie robi zupełnie nic. Z jednej strony pada zarzut, że w efekcie Bractwo istnieje tylko z nazwy, a z drugiej krytyka próby pozyskania nowych osób, które mogłyby coś w tej materii zmienić. Rozumiem, że najchętniej niektórzy widzieliby Bractwo takim, jakim jest aktualnie, ale równocześnie by osoby z niego zaczęły się udzielać. Ale jest to jak widać niemożliwe, bo wszelkie moje próby nakłonienia Was do tego spełzły na niczym. W efekcie dochodzi do sytuacji w której narzekacie, że jest jak jest, choć sami prowadzicie do tej sytuacji. Jest wam źle jak jest teraz, ale twierdzicie, że w którą stroną nie pójdziemy też będzie źle.
Szczęśliwie ostatnio pojawiło się kilka osób, które mają więcej chęci w robieniu ciekawych rzeczy w obrębie Bractwa (wspomniany wcześniej Olórin, ale także Nanatei z Domu Rysowników, czy Tinwelin opiekująca się aktualnościami na naszym fanpage'u). Mamy inicjatywy, które warto rozwijać i dalej ciągnąć (PHN, KrakTolk + WrocTolk). Nie ma problemu, by rozpocząć nowe działania, wystarczy tylko, żebyście chcieli. Na razie większość stawia się w pozycji: nic nie robię (tłumacząc się [nie mówię, że zawsze bezzasadnie] brakiem czasu), ale mogę skrytykować, że jest źle, choć jestem przeciwko przyjmowaniu nowych osób.

Osobiście myślę, że trzeba nam nowych osób. Być może faktycznie przyjmujemy te osoby zbyt pochopnie, przez co mamy "sztuczny tłum". Stąd moja propozycja w ostatnim poście. Nie mówię, że nie macie racji, ale trzeba też na to tak popatrzeć: można blokować rozwój i domagać się rozwoju równocześnie. To dosyć wygodna pozycja do krytyki, ale nie konstruktywnej.
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Finrod 
Jeździec Na baryłce


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Wiek: 27
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 212
Skąd: Mithlond
Wysłany: 2010-11-23, 17:35   

Tak z zewnątrz patrząc, powiem, że zdecydowana większość członków Bractwa to jednak solidne nazwiska. Albo znane od dawna, albo bardzo pozytywnie prezentujące się na forum. Nieliczne znaki zapytania... Myślę, że przede wszystkim świadomość tego, jak było kiedyś, będzie mobilizować i stanowi wyzwanie dla przyjętych później. A cały temat powinien stać się przestrogą i takim drogowskazem, bo nie jest tak grobowo źle, jak by to mogło się wydawać.
 
 
Nanatei 
Przyjaciel Entów


Plemię: Sindar
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: 61. Hrívë 383 (I)
Wiek: 27
Dołączyła: 13 Lip 2010
Posty: 1153
Skąd: Racibórz
Wysłany: 2010-11-23, 20:34   

W najbliższym czasie pewnie zjawisko narośnie (wiadomo, Hobbit w drodze... :razz: ) i będzie musiał się odbyć odsiew plew od ziarna tak czy tak. Lepiej jednak nie płoszyć od razu potencjalnych kandydatów. Okres próbny z okazją do zaprezentowania talentów i potencjału to dobra rzecz. Żeby nie było ani zbyt restrykcyjnie, ani ekspresowo. Bo jednak włączenie się w jakąś społeczność wymaga nieco dobrej woli i wysiłku, a nie przekracza możliwości zwykłego zjadacza chleba. A jak komuś się nie chciało od czasu do czasu coś dorzucić od siebie, to dlaczego reszcie ma się chcieć taką osobę tolerować. Tak więc poparłabym propozycje Ivelliosa. :smile:
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group