Forum Bractwa Rivendell Strona Główna Forum Bractwa Rivendell
Mae govannen mellon... witamy na forum poświęconym Eldarom przy Bractwie Rivendell (Heren Nalmiristo: www.bractwo-rivendell.pl)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Grunwald 2010
Autor Wiadomość
Liadon 
Włócznią Ugodzony


Plemię: Nandor
Ulubiona Era: Druga
Narodziny: Yucainen Tatya Nórui 480 (I)
Wiek: 28
Dołączył: 03 Sty 2006
Posty: 750
Skąd: Ossiriand
Wysłany: 2010-07-21, 23:28   

Grunwald to w ogóle była klapa... gdyby nie fajni ludzie w ekipie to byłby to mój najgorszy wyjazd życiu. Ale podobno to był najgorszy grunwald w historii. To może sie zdażyć tylko w polsce ze taka okrągła wielka rocznica zakończyla sie... ech... poczytajcie relacje w necie
_________________
Tropiciel z Lindonu

 
   
 
Eruanna
[Usunięty]

Wysłany: 2010-07-22, 10:30   

No czym ?. ty mi powiedz :) . Czemu najgorszy wyjazd Liandon . Miło Cie znowu ,,widzieć " na forum :) . Jak było Pod Grunwaldem chcę mieć info od któregoś z was niż z neta . :mrgreen:
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-07-25, 19:09   

Z tego co wiem to super upał, a organizacja przy tym prawie zerowa. Słyszałem, że butelka wody (0,5 l) potrafiła kosztować 5 zł !!

Dojazd i opuszczenie terenu imprezy paskudne, korki były takie, że ludzie po kilkanaście godzin się wydostawali z terenu obchodów.

Co do samej imprezy od strony uczestników, Liadon musi napisać ;)
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Eruanna
[Usunięty]

Wysłany: 2010-07-26, 11:19   

Dzięki Ive :mrgreen: . Właśnie Liandon musisz napisać :mrgreen:
 
 
Liadon 
Włócznią Ugodzony


Plemię: Nandor
Ulubiona Era: Druga
Narodziny: Yucainen Tatya Nórui 480 (I)
Wiek: 28
Dołączył: 03 Sty 2006
Posty: 750
Skąd: Ossiriand
Wysłany: 2010-07-26, 18:34   

tak się zbieram ale cóż... nie ma co za bardzo opowiadać. od strony rekonstruktorów wyglądało to słabo. Pogoda wiadomo, wszystkich grzało tak samo. My mieliśmy wodę akurat zapewniona lecz podobno niektórzy sie źle po niej czuli :/ Strasznie dziwną rzeczą było to że my, wychodząc do bitwy i robiąc pokaz dla kuilku tysięcy ludzi, musieliśmy płacić skłądkę za przyjazd na impreze. Sama inscenizacja była trochę nudna, ale w sumie gdyby miała być tam prawdziwa walka to potrzeba by było dwa razy wiecej karetek. Jedną z gorszych rzeczy było to że organizator nie zapewnil ochrony na terenie obozu historycznego. Zażyło się kilka nieprzyjemnych incydentów z autochtonami... Jeśłi chodzi i poziom rekonstrukcyjny niektórych ekip to... nie było tam mega potwornie jak słyszalem wcześniej, ale na pewno ludzie traktują to bardzo luźno. I przekonałem sie że odtwarzająć wczesne średniowiecze jest się multiperiod, byłem na impresie starożytnej, byli wcześni, byłem na grunwaldzie, byli wcześni... co tu mówić...
Jeśli chodzi jeszcze o dojazd i wode to ja wiem tyle co przeczytałem w necie bo bedąc na terenie obozu te problemy mnie ominęły. Podobno ludzie z okolicznych wsi sprzedawali szklankę wody z kranu za złotówkę...
Na plus imprezy zostaje tylko to że byli, jak już mówiłem, fajni ludzie, towarzysze niedoli z którymi można było razem ponarzekać i napić się... wody ;) A wśród straganów z barachłem, tunikami ze stylony i m ieczami z listwek, można było znaleźć na prawdę dobrych rzemieślników którzy dawali zniżki dla "historycznych" a towar można było obmacac jak się tylko chciało, czego przez internet zrobić nie można.
Ostatnie słowo, ogólnie klapa, ale bedę mógł się wnukom pochwalić że byłem na 600 leciu Bitwy Pod Grunwaldem :roll:
_________________
Tropiciel z Lindonu

 
   
 
Eruanna
[Usunięty]

Wysłany: 2010-07-27, 09:14   

To dobrze że nie pojechałam :mrgreen: . Może pojadę za rok mam nadzieję . :mrgreen:
 
 
Eruanna
[Usunięty]

Wysłany: 2010-08-04, 11:45   

Liad byłeś 24 lipca pod Aleksandrowem Łódzkim na turnieju tzw ,, Mały grunwald ".? :mrgreen:
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-08-04, 12:06   

Wtedy był Zlot Bractwa w Lothlórien, więc na pewno nie był,
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Elwathi
[Usunięty]

Wysłany: 2010-08-04, 14:00   

Ja tylko potwierdzę, że Grunwald, to była klapa i dodam, że chodziło również o komercję. Zaraz koło naszego obozowiska stał lunapark i wył do 3 nad ranem jakimiś śmiejącymi się murzynami... Któregoś wieczoru był koncert Boysów (zamiast muzyki dawnej) etc, etc. Chleb sprzedawali praktycznie tylko na jednym straganie, gdzie był gigantyczny, ale kosztował 28zł (za ćwiartkę 7zł)... Dla turystów super, gorzej z rekonstruktorami, którzy musieli coś jeść. Potem się dowiedzieliśmy, że był tam jeszcze jakiś sklepik, ale tak skrzętnie ukryty, że w ciągu 4 dni na niego nie wpadliśmy_O_

PS. Lady D., Liadon, nie Liandon;]
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-08-04, 14:03   

A kto to mówił o wodzie 0,5 l za 5 zł? :D Gdzieś coś mi się obiło o oczy ;)
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Eruanna
[Usunięty]

Wysłany: 2010-08-04, 17:20   

Wybacz literówka , coś ty nie mów . Byłaś na Grunwaldzie jako uczestnik ?. Z jakim bractwem :mrgreen:
 
 
Liadon 
Włócznią Ugodzony


Plemię: Nandor
Ulubiona Era: Druga
Narodziny: Yucainen Tatya Nórui 480 (I)
Wiek: 28
Dołączył: 03 Sty 2006
Posty: 750
Skąd: Ossiriand
Wysłany: 2010-08-04, 18:19   

Była razem ze mną w Łęczyckiej która to była częśćią podolskiej czy jakoś tak. Nie trza być w bractwie żeby pojechać na imprezę ;) Nasz "załoga" na grunwaldzie nazywała się "Zastępstwo Pocztu Wójta" :shock:
_________________
Tropiciel z Lindonu

 
   
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-08-05, 08:49   

Wydzieliłem to do osobnego tematu, bo przekroczyło już liczbę 10 postów nie na temat :)

@Liad - czyli po prostu zebraliście sobie ekipę, pojechaliście i się zgłosiliście? Czy wcześniej? Jak to wyglądało? Opisz ;)
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Eruanna
[Usunięty]

Wysłany: 2010-08-05, 14:32   

Ciekawe opowiedz coś więcej o tym ,, Zastępstwie pocztu Wójta ". Myślałam że jedziesz z Armowacami . Kto był od nas z ludzi z forum w tym ,,Zastępstwie pocztu wójta ". :mrgreen:
 
 
Liadon 
Włócznią Ugodzony


Plemię: Nandor
Ulubiona Era: Druga
Narodziny: Yucainen Tatya Nórui 480 (I)
Wiek: 28
Dołączył: 03 Sty 2006
Posty: 750
Skąd: Ossiriand
Wysłany: 2010-08-06, 00:07   

"Armowców" to tam nie było jako rekonstruktorów bo onie nie zajmują się odtwarzanie kultury materialnej tylko walki.
To nie jest tak ze każdy sobie moze na grunwal zebrać ekipe i sobie jechać. oficjalnie jest tak, jest jakaś grupa i ona sie zgłasza do chorągwi, może zostać przyjęta albo nie. Trzaba podesłać pare słów o grupie, fotki w strojach... my byliśmy częścią chorągwi łęczyckiej. Nasz Wódz miał tam znajomych którzy go znali i mogli za nas poręczyć ze nie jesteśmy mrokami ;) czy jakoś tak.
Zatem oficjalnie byliśmy w łęczyckiej ale nasz odział przygotowany właśnie na grunwald nazywał się "zastępstwo pocztu wójta". Projekt by jechac na 600 rocznice grunwalu powstał jak byliśmy rok temu na imprezie starożytnej w nowej słupi bodajże. I tu się chciałem pochwalić ze jesteśmy jedną z niewielu w polsce ekip która przez rok wyszykowała się na późne średniowiecze i wystawiliśmy do tego 6 ludzi do bitwy... a przypomnę ze zaczynaliśmy praktycznie od reza.
Z forum był Razosław, który może sie wypowie i cos tam poprawi co przeinaczyłem, Elwathi i ja...

PS-Co do armowców i w góle ludzi zajmującymi się DESW to jednego z pierwszych dni był pokaz ich właśnie, jakiś turniej. Nie wiem bo nie byłem wtedy jeszcze w polu. I oczywiście ludzie którzy należą do jakiejś organizacji związanej z dwnym fechtunkiem często tez biorą udział w rekonstrukcjach historycznych. np. szef szkoły fechtunku Vectic(której strone internetową bardzo polecam, nie tylko strone ale i całą szkołę ;) był dowódcą chorągwi św. Jana Chrzciciela.
_________________
Tropiciel z Lindonu

 
   
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group