Forum Bractwa Rivendell Strona Główna Forum Bractwa Rivendell
Mae govannen mellon... witamy na forum poświęconym Eldarom przy Bractwie Rivendell (Heren Nalmiristo: www.bractwo-rivendell.pl)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Tyrania vs Anarchia
Autor Wiadomość
Finrod 
Jeździec Na baryłce


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Wiek: 26
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 212
Skąd: Mithlond
Wysłany: 2011-05-03, 17:27   

Hm...
Cytat:
Ale rozumiem, że bez wątpienia przeciwko anarchii.


*tyranii

Teraz jest jaśniej... I tak miało być.

A stalinizm/leninizm/maoizm to nie jest przykład realnej kontroli ze strony społeczeństwa, o której pisałem. Mówię właśnie o takiej centralizacji władzy, przy której można jasno wszystkim zarządzać, a władza jest BLISKO. Rozwój demokracji, ale bez rezygnacji z centralizacji, z jakichś zhierarchizowanych struktur.

Myślę, że właśnie ze stanu decentralizacji, o którym mówisz, rodzi się w naturalny sposób centralizacja - na dwa sposoby. Ludzie powierzają komuś funkcje, wprowadzają podział obowiązków - i mamy państwo. To jest pierwsza opcja. A druga - silniejszy czynnik, mający więcej energii i inicjatywy podporządkowuje sobie słabszych - i też mamy państwo.

Cytat:
Czym jest władza nadal mimo, że próbuje się nas przekonać o czym innym? Czym się posługuje? Przymusem, przemocą. Całe prawo, całe nasze życie podporządkowuje się karą... A jeśli złamałeś je chociaż raz, społeczeństwo Ci nie ufa, bo jesteś nie godny, nie jesteś jednym z nas.


Opcja druga może być związana z przemocą, co jest niepożądane. W związku z tym ludzie dążą do zapewnienia sobie bezpieczeństwa. Dochodzą do pewnych form kompromisowych - każdy wyrzeka się tego samego, ogranicza swoją, w potocznym rozumieniu, wolność. Pojawia się kara. Jej geneza ma sens pozytywny - może poczucie tego zatraca się we współczesnych realiach.

Cytat:
"Anarchizm nie oznacza braku instytucji w ogóle, lecz tylko takich, które zmuszają ludzi do podporządkowania się przemocy."


No i mamy trudne pytanie: czy wprowadzenie jakiejś kontroli społecznej to już zmuszenie ludzi do podporządkowania się przemocy? A jeśli ktoś powie "na to nie było mojej zgody", to czy ma słuszność, gdy narzeka przy tym na odrzucenie? Powinien mieć możliwość życia "po swojemu"... ale przecież nawet tu trzeba wznieść granice.
 
 
legomir
[Usunięty]

Wysłany: 2011-05-04, 07:46   

Cytat:
Myślę, że właśnie ze stanu decentralizacji, o którym mówisz, rodzi się w naturalny sposób centralizacja - na dwa sposoby. Ludzie powierzają komuś funkcje, wprowadzają podział obowiązków - i mamy państwo. To jest pierwsza opcja. A druga - silniejszy czynnik, mający więcej energii i inicjatywy podporządkowuje sobie słabszych - i też mamy państwo.


Oparte na Demokracji Bezpośredniej z czynnikiem nie etatowane co oznacza brak pieniędzy/korzyści z władzy.

Cytat:
Opcja druga może być związana z przemocą, co jest niepożądane. W związku z tym ludzie dążą do zapewnienia sobie bezpieczeństwa. Dochodzą do pewnych form kompromisowych - każdy wyrzeka się tego samego, ogranicza swoją, w potocznym rozumieniu, wolność. Pojawia się kara. Jej geneza ma sens pozytywny - może poczucie tego zatraca się we współczesnych realiach.


Ale popatrz kogo się kara. Nie kara się ludzi winnych czegoś tylko ludzi głównie położonych w różnych sytuacjach... Nie wiem czy dobrą karą za ukradzenie np. półki z biedronki to pójście do sądu, gdzie rozprawa skończy się na ostrzeżeniu za niską szkodliwość społeczną i poniesieniem kosztów. Przemoc rodzi przemoc. Popatrz na wydarzenia z ostatnich dni. Praworządni obywatele USA dochodzili do euforii z powodu śmierci człowieka może człowieka, który zrobił wiele złego i przyczynił się do śmierci innych, ale jakich innych ludzi możemy spodziewać się po kraju, który atakuje ktoś co 20 lat? To wyglądało niczym zakończenie składania ofiar przez Inków czy Azteków z ludzi. To Ci praworządni obywatele nie wyszli na ulice upajając się przyjemnością śmierci innego, a to ja ten zły anarchista pałający wolą załamania się cywilizacji miałem na ten widok mdłości czy wprost po prostu chciało mi się od tego widoku rzygać. Ograniczania wolności hmm... Ale czy o takie ograniczenie chodzi? Czy musi nim kierować obawa przed karą? Czy nie powinna nim kierować troska o innego człowieka, o jego życie i dobro? Czy nie powinno takie ograniczenie wynikać z naszej własnej nieprzymuszonej woli? Czy powinny być sytuacje jak teraz, że gdy ludzie chcą pomóc innym choćby przez te akcje z SMSami, którymi nie przypadam, muszą oddawać państwu trybut w postaci podatku? Czy ludzie z piekarni/cukierni obojętnie czego powinni oddawać podatek od darowizny kiedy chcą oddać coś innym. Czy ludzie na prawdę nie są na tyle dorośli, aby sami o sobie decydować? Czy naprawdę musimy być jak dzieci prowadzące przez "myślące jednostki społeczeństwa" jak powiedziałby liberał jak dzieci przez ulicę? Czy to tylko wpojone nam w głowy ze wsząd przekonanie... Anarchia to też całkowita równość nie dlatego, że musisz być taki jak inni. To nawet nie wskazane. Nie dlatego, że nie jesteś mądrzejszy, inteligentniejszy, ładniejszy, szybszy czy cokolwiek innego, ale dlatego, że sam tego chcesz. Tak teraz to nie do osiągnięcia. To wymagałoby zmian w ludziach ich psychice. Wyrzeczenia tak czczonego przez Polaków poglądy, że każdy wokół jest twoim wrogiem, a prawdziwych przyjaciół nie masz nawet, wśród najbliższych, bo oni to też zdrajcy ;) Ale może kiedyś uda się osiągnąć. Ale do tego potrzeba chcenia. A ludzie wolą oddać władzę innych ręce i narzekać nie biorąc odpowiedzialności. Bo przecież ja go wybrałem. Wybrałem go on mnie będzie prowadził. Czy to nie kolejna wymówka? Bo przecież on może robić zupełnie innego niż mówił. Bo to mu gwarantuje prawo, bo to niby jest jego wolność. Ale gdzie w tej wolności jest równość? Czy to znaczy, że on ma jej więcej? Ja wyrzekam się dla niego części mojej wolności, ale czy on nie powinien wyrzec się części swojej wolności dla mnie? Czy nadal jesteśmy równi tak jak mówi nam konstytucja? Czy to tylko sztuczka, żeby ludzie myśleli, że mają władzę i mają wolę?
 
 
Asnarak 
Zdobywca Serca Góry


Dołączył: 03 Lut 2008
Posty: 262
Skąd: Arda
Wysłany: 2011-05-04, 11:47   

"Wiem, jestem głupim idealistom poddanym idei utopi"
Z grzeczności nie zaprzeczę.

Nie wiem dlaczego tak odrzekacie się od przemocy, przecież to jeden z odruchów człowieka.

Wolności nie ma jako takiej i nigdy raczej nie było , to siła ( i przemoc) pozwalają ci być "wolnym" od innych. Proste masz tyle wolności na ile cię stać.
Chodzi tu zarówno o pieniądze jak i najprostszą odmianę agresji z pod bloku.
Nigdy też nie widziałem równości. Przynajmniej pośród ludzi. Różnimy się niemal wszystkim więc nie możemy być równi. Oczywiście możemy być podobni czy statystycznie przewidywalni jak zwierzęta , ale to tylko na pierwszy rzut oka.
Religia jako taka próbowała stworzyć pojęcie równości , przed bogiem wszyscy jesteśmy równi. No ,ale to też taka centralizacja, bo podlegamy komuś i musimy przestrzegać jego przepisów. Jeśli ich nie przestrzegamy to czeka nas piekło ,wygnanie.

Prawda jest smutna, ale jest prawdą. Szukanie świętego grala jej nie zmieni.
 
 
 
legomir
[Usunięty]

Wysłany: 2011-05-04, 14:43   

Cytat:
Ten, kto nic nie robi, ma zawsze wielu pomocników.
— Lew Tołstoj


Hmm... czyli choćby uczucie miłości jest nie możliwe? Bo przecież w niej nie działasz siłowo i wyrzekasz się swojego dobra innej osoby. Przecież pisałem, że każdy jest inny. Tylko chodzi o to, że jeden człowiek czy grupa ludzi nie może dyktować innym co powinni robić to chyba fundament demokracji czyli systemu jaki teoretycznie teraz jest wcielony...
 
 
Asnarak 
Zdobywca Serca Góry


Dołączył: 03 Lut 2008
Posty: 262
Skąd: Arda
Wysłany: 2011-05-04, 15:38   

legomir napisał/a:
Tylko chodzi o to, że jeden człowiek czy grupa ludzi nie może dyktować innym co powinni robić to chyba fundament demokracji czyli systemu jaki teoretycznie teraz jest wcielony...


Powiedz to obecnemu rządowi. Prezydentom lub innym działaczom partii. Na tym się świat opiera, silny mówi , słaby słucha. ( no albo dostaje bęcki )
Oni wygrali i mają wszystkie asy w rękawie.

Cytat:

Hmm... czyli choćby uczucie miłości jest nie możliwe? Bo przecież w niej nie działasz siłowo i wyrzekasz się swojego dobra innej osoby


Dlaczego jest nie możliwe? , nie rozumiem cię. Dlaczego uważasz ,że miłość to wyrzekanie się swojego dobra , myślałem że miłość polega właśnie na szukaniu szczęścia z drugą osobą nie na poświęcaniu się. Myślałem ,że druga połówka jest stymulantem twojego dobra, nie złożem.
Z drugiej strony patrząc na to w poświęceniu się również możesz odnaleźć szczęście i aby umieć się poświęcić trzeba mieć sporo siły.
W ogóle co ma miłość do władzy. Można jej użyć jako broni, ale to tylko potwierdza moją tezę.
No i przemoc to nie tylko danie komuś w ryj, właśnie raniąc czyjeś uczucia czy wykorzystująć je dla swoich celów również można dopuścić się przemocy. Rozum to największa broń człowieka.
 
 
 
legomir
[Usunięty]

Wysłany: 2011-05-04, 15:41   

Cytat:
Powiedz to obecnemu rządowi. Prezydentom lub innym działaczom partii. Na tym się świat opiera, silny mówi , słaby słucha. ( no albo dostaje bęcki )
Oni wygrali i mają wszystkie asy w rękawie.


Oni mają siłę? To czemu ustępują 200 setkom górnikom. Stara prawda głosi "Nec Hercules contra plures" ;) To, że teraz świat teraz tak wygląda nie oznacza, że tak musi być zawsze...
 
 
Thoron 
Po powrocie do Bag End


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Lata Drzew
Wiek: 25
Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 352
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2011-05-04, 16:03   

Asnarak napisał/a:
Nie wiem dlaczego tak odrzekacie się od przemocy, przecież to jeden z odruchów człowieka.


Taki odruch rozpier... miliony ludzi na ziemi... Nice...
_________________
Sui côl lilthar i laiss nedh i 'waew

I hul bresta i ngylf be aear

Sui silith rimma i nen.
 
 
 
Liadon 
Włócznią Ugodzony


Plemię: Nandor
Ulubiona Era: Druga
Narodziny: Yucainen Tatya Nórui 480 (I)
Wiek: 28
Dołączył: 03 Sty 2006
Posty: 750
Skąd: Ossiriand
Wysłany: 2011-05-04, 16:20   

Zupelnie nie jestem na bierząco z tematem bo nie bawi mnie filozofowanie przez fora z osobami ktorych nie wiedzialem nigdy na oczy. To nie wrzuta tylko fakt. Chetnie bym porozmawial z Wami o tym na żywo bo toroche sie filozofią i moralnością interesuje.

Ale! nie moglem wytrzymac.

Zgadzam sie z Asnarakiem. Wiemy ze przemoc jest zła, śrotki placzą, wdowy glodują i takie inne maga przykre rzeczy. Patrzac jednak globalnie czy nawet lepiej (lepiej bo ja jak wolę) historycznie. Gdzyby nie przemoc, rozumiana w bardzo wielu plaszczyznach nasz swiat wygladalby zupelnie inaczej. z tego miejsca jestem pewien ze gorzej.

Łatwo jest, żejąc sobie w dzisiejszym świecie, wykrzykiwac ze nie wolno pod żadnym pozorem krzywdzić ludzi.
Zmieniają sie realia zmienia sie myślenie. Nie wazne co kto powie.
Z drygiej stronu ilu cholernych hipokrytow mowiących o bezwarunkowym dorze, znacalo sie psychicznie nad kolegami ze szkoly czy pracy, ale przynajmniej nie reagowało na takie traktowanie?

Denerwują mnie jakiekolwiek oststeczne i twarde postsnowienia w dzisiejszym zakląmanym świecie.
_________________
Tropiciel z Lindonu

 
   
 
Asnarak 
Zdobywca Serca Góry


Dołączył: 03 Lut 2008
Posty: 262
Skąd: Arda
Wysłany: 2011-05-04, 22:29   

legomir napisał/a:
Oni mają siłę? To czemu ustępują 200 setkom górnikom. Stara prawda głosi "Nec Hercules contra plures" To, że teraz świat teraz tak wygląda nie oznacza, że tak musi być zawsze...

Ano ustąpią 200 setką górników, utrzymają władze nad 36 milionami ludzi.
Przegrana bitwa, wygrana wojna.Sztuka kompromisu.

Thoron napisał/a:
Taki odruch rozpier... miliony ludzi na ziemi... Nice...

Nawet zwierzęta posuwają się do "ludobójstwa" w imnie korzyści.( po pięciu piwach nie moge znaleść lepszego słowa)
Np. Lwy zagryzają kocięta gepardów jeśli tylko nadarzy im się okazja, tak dla niszczenia konkurencji.Lwy również potrafią zabić kocieta swojego gatunku jeśli wiedzą iż nie są to ich dzieci.
Wilki zagryzają mniejsze i słabsze kojoty, bez litośnie eleminując konkurecnje z terenów przez siebie zamieszkanych.
W tych dwóch przykładach nie chodzi o pożywienie się ofiarą, chodzi o wyrachowaną eleminacje konkurencji.
To nie ludzie wymyślili wymordowywanie się nawzajem.

To zagadnienei na następny temat w gunrcie rzeczy, ale mnie w przeciwnieństwie do Liadona bawi rozmowa i takie tam przekomarzanie się, na odpowiednim i ciekawym poziomie, nawet przez internet. ( nie miał bym kasy i czasu aby zjeździć was wszystkich i porozmawiać z wami wszystkimi mimo iż bym chciał )
 
 
 
Thoron 
Po powrocie do Bag End


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Lata Drzew
Wiek: 25
Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 352
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2011-05-04, 22:31   

Nie porównuj ludzi do zwierząt... Myślisz, że adolfik rozpierdzielił ludzi w imię korzyści? Nie sądzę...
_________________
Sui côl lilthar i laiss nedh i 'waew

I hul bresta i ngylf be aear

Sui silith rimma i nen.
 
 
 
Asnarak 
Zdobywca Serca Góry


Dołączył: 03 Lut 2008
Posty: 262
Skąd: Arda
Wysłany: 2011-05-04, 23:46   

Nie porównuje , wskazuje tylko ,że to naturalna kolej rzeczy.
Odpowiedz sobie na pytanie ile trzecia rzesza zrabowała majątku z podbitych lub wybitym nacji i narodów, jak łatwo zjednoczyć rozbity naród za pomocą wskazania winowajcy niedoli i wroga narodu. Korzyści było o wiele więcej , ale te argumenty są takie oczywiste i proste.

Oczywiście nie jesteśmy zwierzętami i możemy myśleć i postępować kierując się "wyższymi" wartościami.
Nie możemy jednak ignorować naturalnych praw tego świata.

(np. przeczytaj sobie książeczke[nie wiem jak to fachowo sie nazywało] żołnierza trzeciej rzeszy, jest napewno w muzeum powstania warszawskiego)
 
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-05-05, 06:54   

Asnarak napisał/a:
Nawet zwierzęta posuwają się do "ludobójstwa" w imnie korzyści.( po pięciu piwach nie moge znaleść lepszego słowa)
Np. Lwy zagryzają kocięta gepardów jeśli tylko nadarzy im się okazja, tak dla niszczenia konkurencji.Lwy również potrafią zabić kocieta swojego gatunku jeśli wiedzą iż nie są to ich dzieci.
Wilki zagryzają mniejsze i słabsze kojoty, bez litośnie eleminując konkurecnje z terenów przez siebie zamieszkanych.
W tych dwóch przykładach nie chodzi o pożywienie się ofiarą, chodzi o wyrachowaną eleminacje konkurencji.
To nie ludzie wymyślili wymordowywanie się nawzajem.


I można też w drugą stronę powiedzieć. Są zwierzęta, które posiadają cechy całkiem ludzkie. Wbrew pozorom granica między ludźmi a zwierzętami nie jest tak bardzo daleka, jak się każdemu wydaje.

Poruszacie kilka ważnych aspektów. Moim zdaniem, demokracja jako taka jest zupełnie bez sensu. Nakłania przede wszystkim do bycia w normie, równocześnie karząc jednostki wybitne intelektualnie, które mogłyby rozwijać i pchać do przodu cywilizację. Im bardziej dążysz do normy, tym lepiej dla ciebie, bo więcej ludzi będzie myślało tak jak ty, a więc większa szansa, że to wasz nurt pójdzie za wami. Bo demokracja to władza przeciętnych. Tych, którzy nie myślą nadto ile trzeba myśleć, tylko o tyle, o ile ktoś im zdoła wcisnąć kit wyborczy. Oczywiście można temu przeciwstawić kilka ciekawych przypadków ponadnarodowych. Mógłbym tu opowiedzieć choćby o pracy w Google, które paradoksalnie ma politykę wewnętrzną bardzo demokratyczną i równocześnie promującą jednostki wybitne w prosty sposób.

U nas teoretycznie, gdy znajdzie się wybitna jednostka, może się wybić, bo powie mądrze, reszta pójdzie za nią. Problem w tym, że "reszta" z reguły nie ma pojęcia, o co chodzi wybitnej jednostce i nie rozumie mechanizmów, które stoją u szczytów władzy. Bawią mnie ciągle protesty, strajki, narzekania, nawet nędzne próby dyskusji ze strony opozycji, która doskonale wie jak to wygląda od strony władania. Wie jakie są realia i ograniczenia możliwości władzy, więc wykorzystuje je przeciw władzy, by samemu się dopchać. Po co? Po nic, bo sami nic nie zmienią. Bo nie mogą.

Demokracja ogranicza wolność większości. Przewrotne ale prawdziwe. Do wyborów idzie ledwie około 50% procent obywateli uprawnionych. Z tego 30% (a więc 1/6 całości narodu) wybiera rządzących, którzy w imieniu większości obywateli ustanawia prawo, które może ograniczać np. wolności obywatelskie. System wyborczy w Polsce działa tak, że najwięcej głosów oddanych na partie, które nie wchodzą do sejmu, przenoszonych jest na partię zwycięską. To tzw. system "proporcjonalny". Zresztą, dlatego lepsze byłyby jednomandatowe okręgi. Ale w życiu się tego nie doczekamy. :ent:

Wczoraj oglądałem dobrą dyskusję w programie "Tak jest", na temat następstw śmierci Bin Ladena. Choć temat nie był nowy, bo mówili głównie o tym: dlaczego jesteśmy gotowi zabić takiego człowieka bez sądu? Dlaczego jesteśmy gotowi trzymać ludzi w więzieniach i torturować, choć nie ma dowodów ich winy, a na 100 więźniów 3 jest faktycznie powiązanych z terrorystami? Temat dyskusji był niezły, ale niestety gość redaktora nie wykazał się finezją i stale gadał te same bzdury. Ale przypomniało mi to o książce, którą miałem ostatnio okazję recenzować - Mały Brat, Cory Doctorowa, która w USA wywołała istną burzę. Bardzo ją polecam tym, którzy chcą zobaczyć do czego może doprowadzić właśnie demokracja dzisiaj.
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
legomir
[Usunięty]

Wysłany: 2011-05-05, 08:01   

Ale jest jeden szkopuł w Twoim wywodzie... Aktualny ustrój to nie demokracja z Tego właśnie względu o jakim mówiłem, państwo jest aktualnie "fabryką przyzwoleń". Wybitnie uzdolnione jednostki? Oczywiście zakładasz, że sam jesteś taką jednostką i jako taka Twoja frakcja jakaś tam, więc sytuacja wygląda tak, że wybitne jednostki rządzą, a pozostałem są zbyt mało wybitne, aby rządzić, więc nie możemy mieć przeciwników i tą drogą idziemy do dyktatury Jedynej Słusznej Partii za Głosem, której Lud zmierza do Światłej Przyszłości. Przypomina Ci to coś?
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-05-05, 09:53   

Jakiś czas temu na zajęciach czytałem o teorii antropologicznej, że człowiek rozwinął się cywilizacyjnie właśnie dzięki tyranii, która wyłoniła się spośród plemiennej demokracji. Jak znajdę, to podrzucę wam tutaj też.

To, że nie żyjemy teraz w demokracji, to twoja teoria, postrzegana z twojego punktu widzenia i na bazie twojej teorii. I uważam, że nie tyle żyjemy w "fabryce przyzwoleń" ile właśnie w fabryce "zakazów", które "większość" narzuca całej reszcie.
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Finrod 
Jeździec Na baryłce


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Wiek: 26
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 212
Skąd: Mithlond
Wysłany: 2011-05-05, 16:32   

Ja myślę, że demokracja może mieć sens. Społeczeństwo musiałoby do niej dojrzeć. Nauczyć się myśleć wg wartości, nabyć wrażliwość moralną i estetyczną. Dążyć do formułowania planów pozytywnych, w miejsce ciągłego wskazywania, że jest źle. Mniej zawiści, więcej solidarności (nie wiem, jak jest z tym Google, ale pewnie opiera się to na właśnie takim podejściu). To wymaga procesu trwającego w jakimś tam czasie - może znacząco długim w odniesieniu do długości życia ludzkiego. Najważniejsze to taki proces zapoczątkować i ukierunkować. Trudne zadanie, ale ma właśnie sens pozytywny - nie jest kolejnym w historii rozpieprzeniem systemu, aby zbudować nowy, "lepszy", po naszemu. Aby to było w ogóle możliwe, potrzebne są m. in. autorytety - dobrze by było ludziom pokazać innych, nowych "role models" - jest to poważne zadanie dla wychowania szkolnego i... trzeba coś zrobić z tymi mediami!

Zgadzam się, że aby np. rozsądnie prowadzić politykę, nie można postępować tak, jakby zwierzęcość w człowieku wcale nie dała o sobie znać w historii. Z tego też wniosek płynie taki, że ostatecznie trzeba by dążyć do uczłowieczenia ludzi.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group