Forum Bractwa Rivendell Strona Główna Forum Bractwa Rivendell
Mae govannen mellon... witamy na forum poświęconym Eldarom przy Bractwie Rivendell (Heren Nalmiristo: www.bractwo-rivendell.pl)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
W poszukiwaniu własnej historii
Autor Wiadomość
Nanatei 
Przyjaciel Entów


Plemię: Sindar
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: 61. Hrívë 383 (I)
Wiek: 26
Dołączyła: 13 Lip 2010
Posty: 1153
Skąd: Racibórz
Wysłany: 2010-11-02, 21:10   W poszukiwaniu własnej historii

Jak wkomponować siebie w Śródziemie? Co jest dozwolone, a czego lepiej zaniechać? Myślę nad spisaniem swych elfich dziejów, jednak nie do końca wiem, jak się do tego zabrać...
Upatrzyłam sobie też pewną postać z tła powieści, którą prawdopodobnie niecnie w plątam w swój życiorys... :razz: Czy są jacyś bohaterowie, którzy aż przesadnie często pojawiają się w takich opowieściach? Inne przesadyzmy często stosowane?... :mrgreen:
 
 
 
Finrod 
Jeździec Na baryłce


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Wiek: 26
Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 212
Skąd: Mithlond
Wysłany: 2010-11-02, 22:10   

Może jednym z przesadyzmów jest moje imię :grin: Ale to raczej nakłada na mnie sporą odpowiedzialność...
 
 
Liadon 
Włócznią Ugodzony


Plemię: Nandor
Ulubiona Era: Druga
Narodziny: Yucainen Tatya Nórui 480 (I)
Wiek: 28
Dołączył: 03 Sty 2006
Posty: 750
Skąd: Ossiriand
Wysłany: 2010-11-03, 18:38   

Tak tylko dodam ze mnie Finrod Felagund też bardzo poruszyl. nie bylem może w tym uwielbieniu tak zdeterminowany ale mowie ze jestem z rodu finroda jak ktoś pyta...

ale fakt, wielkie nazwiska, to przesada. tak jak pisanie ze jest sie dzieckiem czyimś tam z nieprawego łoża o ktorym nikt nie wie. slabe jest też robienie z siebie wielkich wolownikow ktorzy przeżyli wszystkie wielkie bitwy albo robienie z siebie przyjacól krolow.

trzeba sobie skojażyć jakąś pasującą do nas czasoprzestrzen. z doświadczenia wiem ze nie warto wdawać sie jakoś w wielkie szczegóły bo zawsze sie napisze coś ne tak :mrgreen:
_________________
Tropiciel z Lindonu

 
   
 
Nanatei 
Przyjaciel Entów


Plemię: Sindar
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: 61. Hrívë 383 (I)
Wiek: 26
Dołączyła: 13 Lip 2010
Posty: 1153
Skąd: Racibórz
Wysłany: 2010-11-03, 19:22   

Zdaje się, że godnie nosisz te imię, Finrodzie, więc... ;-)
Choć dosyć ciekawie potem się czyta Silmarillion. :mrgreen:

Nie no, nie mam aż takich ambicji, by tworzyć intrygi i skandale w dostojnych rodach. =p Tylko właśnie, jak jest z tą czasoprzestrzenią? Bo elfów teoretycznie w Śródziemiu już nie ma... Więc zależnie od sytuacji, ,,przenosicie" się do jakiegoś tam okresu w dziejach Ardy? Czy właściwie każdy jest w innym momencie dziejów? :hmmm:
 
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-11-04, 17:35   

Jesteśmy już wiele wieków po wydarzeniach, które spisane są w księgach. Możemy jednak w miarę możliwości określić jak daleko wstecz przyszło nam przyjść na świat. Zasadniczo osoby, które nie znają dobrze Tolkiena, albo nie mają aspiracji do posiadania olbrzymiej wiedzy, powinny starać się o pojawienie w legendarium w okolicach trzeciej ery. Są osoby, które mówią o sobie, iż urodziły się nad Cuivienen. Osobiście jestem przeciwnikiem sięgania aż tak daleko. W zasadzie 99% tych Quendich (którzy ruszyli za Morze) pozostało w Amanie. Wyjątek to elfowie z lasów. Tym bardziej mogą oni nie mieć pojęcia o historii zachodu, ale sami powinni posiadać ogromną mądrość.

Mogę odwołać się do mojej reprezentacji. Urodziłem się w I Erze. Nigdy nie widziałem drzew, tak jak np. moi rodzice. Ważnym jest by nie wyolbrzymiać, nadawać olbrzymich czynów. Owszem, wyobraźnia lubi ponieść, ale jednak Quendich w Śródziemiu były setki tysięcy (może miliony). Dlaczego my mielibyśmy być bohaterami, wielkimi wojownikami? Nasza historia jest piękna, bo my żyjemy już w tych czasach. Dotrwaliśmy do dzisiejszego dnia i możemy przekazywać wiedzę dalej.

Wiązanie z innymi bohaterami.
Tutaj też trzeba uważać. Kontakt z królem to na prawdę olbrzymi przywilej. Dalej trzymając się przykładu mojego, jedyny mój kontakt z Finrodem (bo akurat przyszło mi wychowywać się w Nargothrondzie) był wzrokowy i raczej jednostronny. Widywałem go na uroczystościach naszego ludu kilka razy do roku. Dopiero znacznie później przyszło mi poznać Celebrimbora i zostać jednym z jego wielu wojowników. A i wtedy nie miałem wiele z nim kontaktu. Wszystko zmieniło się dopiero w Drugiej Erze, gdy pracowaliśmy w Eriadorze. Choć nie była to zmiana znacząca, bo pozostałem jedynie jednym z kilkunastu przybocznych. Nie dokonałem wielkich czynów, nie ratowałem świata, nie pomagałem bohaterom ratować takowy. Po prostu byłem obok i z czasem udało mi się zbliżyć nieco (ale tylko troszkę). Mogłem być świadkiem wspaniałych rzeczy, może robiłem wspaniałe rzeczy, ale nie takie, które odbijały się na całym Śródziemiu.

Podsumowując:
- NIE dla bliskiej znajomości z bohaterami
- NIE dla wielkich wyczynów
- NIE dla bardzo oklepanych historii (wbrew pozorom te, które uważamy za oryginalne, bardzo często są oklepane i nazbyt heroiczne)
- NIE dla nazbyt długiego żywota

Tyle mogę powiedzieć na chwilę obecną :tb:
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Nanatei 
Przyjaciel Entów


Plemię: Sindar
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: 61. Hrívë 383 (I)
Wiek: 26
Dołączyła: 13 Lip 2010
Posty: 1153
Skąd: Racibórz
Wysłany: 2011-01-01, 20:41   

A gdybym uczyniła swym ojcem Voronwëgo, syna Aranwëgo z Gondolinu?... Nie jest bohaterem głównym i wiele można dopowiedzieć o jego losach. Czuję się z nim bardzo związana, choć właściwie nie wiem dlaczego. Może to przez to, że w jego żyłach płynie krew nie tylko Noldorów, a także Telerich. I kochał dolinę Nan-tathren, a to jest miejsce skąd pochodzę. (Dolina mnie zachwyciła i to nadaje jakikolwiek delikatny chociaż posmak sensu mojemu imieniu. :razz: ) Czy urodziłam się bezpośrednio po upadku Gondolinu czy krótko przed, gdzie dokładnie błąkałam się później i czym zajmowałam, jeszcze nie zdołałam przemyśleć dokładniej... :hmmm:
 
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-01-03, 11:12   

Myślę, że to byłoby akceptowalne. Jeszcze lepiej byłoby uznać, że ojcem był syn brata Aranwego (nigdzie nie pisze Tolkien, że takiego nie miał). Wtedy byłoby to już odsunięte dość mocno od głównych bohaterów, a wystarczająco blisko ciekawych wydarzeń. Jak uważasz.
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Nanatei 
Przyjaciel Entów


Plemię: Sindar
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: 61. Hrívë 383 (I)
Wiek: 26
Dołączyła: 13 Lip 2010
Posty: 1153
Skąd: Racibórz
Wysłany: 2011-01-03, 16:16   

Właściwie masz rację... I przynajmniej nie musiałabym kombinować, kiedy Voronwë miał czas na jakieś związki. :grin: Zresztą, sam Voronwë też mógł mieć brata. :mrgreen:
_________________
 
 
 
Seonaid
[Usunięty]

Wysłany: 2011-01-08, 20:36   

heh, zgdzam sie po częsci z punktami Ivelliosa...tylko niech mi tu nikt nie zaprzeczy, że nie wyobrażał siebie jako kogos z przyjaciół a nawet z samej drużyny lub znanych wojowników z Władcy i nie dokonał większych lub mniejszych chwalebnych czynów:P bo nie uwierzę!:P

Jeżeli jednak ktoś chce cos napisać, coś sensownego powinien jak najmniej korzystać z pomysłów Tolkiena i innych pisarzy - własna wyobraźnia jest kluczem..ile to ja się naczytałam dawno temu fanficów z kopiowanymi przygodami, oklepanymi wątkami itd..
Pomysł Kate Madison był nawet dobry..czy to, co zrobił Sapkowski(bo na bank wzorował sie na rasach Tolkiena) - trzeba miec tylko inwencję..:)

Powodenia Nanatei!
 
 
Nanatei 
Przyjaciel Entów


Plemię: Sindar
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: 61. Hrívë 383 (I)
Wiek: 26
Dołączyła: 13 Lip 2010
Posty: 1153
Skąd: Racibórz
Wysłany: 2011-01-10, 14:33   

Dzięki Seonaid, choć nie jestem pewna, czy dobrze zrozumiałaś moje intencje... :smile: Nie mam zamiaru pisać opowiadania itp. a jedynie stworzyć sobie życiorys, jak najbardziej w świecie tolkienowskim, jakom elfka. Taki element własnego wizerunku, przydatny przy okazji na przykład zlotów. ;-)
 
 
 
Seonaid
[Usunięty]

Wysłany: 2011-01-11, 21:26   

a faktycznie zrozumiałam, że chcesz coś napisać tak ogólnie:)
ale taki życiorys tez mógłby być ciekawą historią!

anyway jednak jakbyś chciała kiedyś pisać opowieśćto i tak powodzenia;)
 
 
Tinwelin Niestell 
Bezpieczny w Lothlorien


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Trzecia
Wiek: 33
Dołączyła: 06 Sie 2010
Posty: 906
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2011-02-14, 18:10   

Może temat do tego nie odpowiedni...ale najbardziej mi to tu będzie pasować.

Znalazłam na sieci coś takiego

http://bezkr.es/imiona/
http://plteng.bezkr.es/

Miłego użytkowania
_________________


"Kto jeszcze nie widział zmierzchu, niech nie przysięga, że pójdzie w głąb ciemności"

"...believes it is only great power that can hold evil in check, but that is not what I have found. I found it is the small everyday deeds of ordinary folk that keep the darkness at bay. Small acts of kindness and love."

"He stood upon the bridge alone
and Fire and Shadow both defied;
his staff was broken on the stone,
in Khazad-d?m his wisdom died"
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group