Forum Bractwa Rivendell Strona Główna Forum Bractwa Rivendell
Mae govannen mellon... witamy na forum poświęconym Eldarom przy Bractwie Rivendell (Heren Nalmiristo: www.bractwo-rivendell.pl)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Łucznictwo
Autor Wiadomość
Ivelion
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-06, 01:26   Łucznictwo

Mam takie pytanko ile tak orientacyjnie osób w Bractwie posiada łuki tradycyjne i potrafi się nimi posługiwać?
Ostatnio zmieniony przez Elvinga Istimo 2010-03-06, 10:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 33
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5293
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-03-07, 13:15   

Z tego co mi wiadomo, łuki posiada (i zarazem posługuje się nimi) sześć osób.
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Eruanna
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-07, 16:10   

to rzeczywiście sporo osób:)
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 33
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5293
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-03-07, 18:44   

Wcale reprezentatywna grupa ;) Ale rozsiana po kraju :)
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Eruanna
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-08, 13:27   

No tak :) , z jakich łuków strzelacie ? ,bojowych czy refleksyjnych, no i oczywiście jakie strzały? ,liściaste czy sportowe? :mrgreen:
 
 
Ivelion
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-08, 14:35   

Ja mam długi łuk angielski z refleksem 70" około 20 kg naciągu i strzelam ze sosnowych dziewięćdziesiątek ale ostatnio zrobiłem sobie 12 pacynek dębowych (strzał zaślepionych). Fajne to bo można pobawić się nieźle w terenie. Ostra strzała jak wbije się w drzewo to ciężko ją wyciągnąć a taka pacynka po prostu się odbije i upadnie obok. Tak samo lepiej zachowuje się na łące przy strzelaniu na niewielkie odległości bo nie wsunie się w murawę wiec nadaje się do gier terenowych.

Mam jeszcze drugi łuk tradycyjny "Diana" 12 kg naciągu bardzo fajny i dość celny dla początkujących strzelców. Kupiłem go mojej drugiej połówce którą udało mi się zarazić łucznictwem.
Ostatnio zmieniony przez Ivelion 2010-03-08, 14:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Eruanna
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-08, 14:46   

Ale Ci dobrze ja nie mam łuku tylko miecz póltoraręczny w dodatku drewniany można postrzelać na AWF na torach łuczniczych :mrgreen:
 
 
Ivelion
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-08, 14:49   

Niedaleko AWF ja pracuje i obecnie mieszkam, jeśli chodzicie tam czasem to możemy się kiedyś umówić wezmę swój sprzęt i postrzelamy.

Gdzie te tory łucznicze są i z kim trzeba gadać żeby tam można było wejść?
 
 
Eruanna
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-08, 14:54   

Nie wiem, IVE , chodzi gdzieś do kumpla strzelać ,ja ze swoim ,,starym " bractwem, tam chodziłam. zwykle przeskakiwaliśmy bramkę ,ochroniarz nic nie mówił.
 
 
Eruanna
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-08, 15:03   

Co do łuków ja wolę diany ,ale angielskie wymiatają chociaż kusze są nie złe
 
 
Ivelion
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-08, 15:12   

Diany mają to do siebie że przy dużych odległościach trzeba stosować sporą poprawkę natomiast w łuku o większej sile naciągu, wydłuża się zasięg strzału skutecznego i na cele znacznie oddalone około 50 kroków łatwiej nim trafić.
 
 
Razosłav 
Głos na Wielkiej Radzie


Wiek: 34
Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 523
Skąd: Radogoszcz (naprawdę!)
Wysłany: 2010-03-08, 15:52   

LadyDrgon... chaos Twoich wypowiedzi powala. Na ale nie ważne, może taki tu obowiązuje styl. Do rzeczy więc:
Cytat:
Co do łuków ja wolę diany ,ale angielskie wymiatają chociaż kusze są nie złe

Wiesz... każda broń "nie jest zła" jeśli tylko jest dobrze wykonana i znajdzie się we właściwym miejscu we właściwym czasie. Z kuszami jest też problem ich wątpliwej legalności a właściwie dziur w ustawie.
Dwa: powiedzcie mi, co to jest właściwie łuk angielski?

Cytat:
bojowych czy refleksyjnych, no i oczywiście jakie strzały? ,liściaste czy sportowe?
Zaraz zaraz... to łuki refleksyjne nie są bojowe? Gdyby to było pewne inne forum to byś dostała z siedem różowych słoni. Niestety słoni nie ma w emotach, więc przyznaję pięć kamulców
:ogre: :ogre: :ogre: :ogre: :ogre: :ogre: :ogre:

Tak. To było pięć kamulców. Nie jesteśmy tu zbyt dobrzy z matematyki.
_________________
Śmiały atak to spore ryzyko. Atak nieśmiały to pewna śmierć.
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 33
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5293
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-03-08, 16:30   

Razosłav napisał/a:
LadyDrgon... chaos Twoich wypowiedzi powala. Na ale nie ważne, może taki tu obowiązuje styl. Do rzeczy więc:
Cytat:
Co do łuków ja wolę diany ,ale angielskie wymiatają chociaż kusze są nie złe

Wiesz... każda broń "nie jest zła" jeśli tylko jest dobrze wykonana i znajdzie się we właściwym miejscu we właściwym czasie. Z kuszami jest też problem ich wątpliwej legalności a właściwie dziur w ustawie.
Dwa: powiedzcie mi, co to jest właściwie łuk angielski?

Cytat:
bojowych czy refleksyjnych, no i oczywiście jakie strzały? ,liściaste czy sportowe?
Zaraz zaraz... to łuki refleksyjne nie są bojowe? Gdyby to było pewne inne forum to byś dostała z siedem różowych słoni. Niestety słoni nie ma w emotach, więc przyznaję pięć kamulców
:ogre: :ogre: :ogre: :ogre: :ogre: :ogre: :ogre:

Tak. To było pięć kamulców. Nie jesteśmy tu zbyt dobrzy z matematyki.


Może nie jestem specem, bo też sądzę, że istnieje coś takiego jak łuk angielski, ale w sumie to raczej chodzi o długie łuki stosowane przez anglików long time ago ;) Aczkolwiek przyznam, że w kontekście zdania LD, wygląda to jakby "angielskie" były typem firmowym jak "Diana".

Co do postów LD zgadzam się w całej rozciągłości! Czym się różnią łuki refleksyjne od bojowych? Te ogry to są zasłużone w zupełności. Może nie jesteśmy jakimiś maniakami historii, średniowiecza, odtwarzania, ale mimo wszystko pisz z sensem, bo po prostu twoje zdania nie wnoszą za sobą nic logicznego. :ent:

Nie widzę sensu dyskusji na linii kusza <-> łuk. W ogóle co ma to do ogólne do łuków Diana czy angielskich? Kusze mają zalety, bo mają większą siłę przebicia się, za to dłużej trzeba je przeładować (no chyba że jakieś ciekawe wynalazki korbkowe ;) ).

Osobiście używam dianki o naciągu 15, rozmiar 66 z łagodnym refleksem i nie narzekam, choć ma już swoje 5 lat jak nie więcej :) I strzelam u kumpla, bo ma ogródek w sam raz na moje potrzeby, a jakiś dziwnych wypadów na AWF nigdy nie uskuteczniałem i nie zamierzam.

@Ivelion - w Krakowie będzie nas z łukami z Bractwa 2 osoby (ja i Maryen) + jak znalazłaby czas to także Elen, ale w to wątpię :)
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Ivelion
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-08, 21:24   

Tytułem wyjaśnienia "Długi łuk angielski" czy "Diana" chodziło tu o wyroby firmy "Łukbis" (jednego z czołowych producentów łuków tradycyjnych). Ten pierwszy wzór ma swoje odzwierciedlenie w historii jednak nim nie jest, gdyż warstwy drewna są jednak wzmacniane laminatem co znacznie poprawia osiągi i trwałość łuków. Diana też jest zrobiona tą samą technologią.

Zgodzę się jednak z przedmówcą, sprzęt sprzętem ale też ważniejsze chyba w czyich rękach.
 
 
Razosłav 
Głos na Wielkiej Radzie


Wiek: 34
Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 523
Skąd: Radogoszcz (naprawdę!)
Wysłany: 2010-03-09, 01:00   

Cytat:
za to dłużej trzeba je przeładować (no chyba że jakieś ciekawe wynalazki korbkowe ;) ).
Generalnie uważam, że garść porównań możliwości nie zaszkodzi ale o tym "co lepsze" to jest tak jak mówisz - nie ma co strzępić klawiatur, bo w takich dyskusjach napisano już wiele niepotrzebnych postów i niewiele odkrywczego powiedziano.
Szybkość przeładowywania kuszy zależy (oprócz oczywiście jak zwykle wprawy strzelca) od systemu naciągania i samego naciągu wahającego się od porównywalnego z mocniejszymi łukami po setki kilogramów (kusze wałowe). Najprostszy to oczywiście naciąganie ręką, stosowano też hak uwieszony u pasa - zaczepiano go o cięciwę a stopę wkładano w strzemię kuszy. Napinano ją po prostu prostując nogę. Z czasem pojawiły się kozie nóżki (patrz załącznik) i różne systemy korbek: tzw: winda angielska i winda niemiecka. Do czego zmierzam - obejrzyj ten ciekawy eksperyment pokazujący możliwą szybkostrzelność kuszy (napinanej hakiem) w porównaniu z łukiem.

Coś dziwnego dziej sie z linkiem, czego nie potrafię wytłumaczyć:
http://www.youtube.com/wa...c&v=7g-0-RK3cjk
Dzieli się na pół, złapanie w tagi url nie działa a skopiowany do okna adresowego pokazuje czasem film z tej serii pt "shield tests" zamiast "Shooting speed of Lonbow and Crossbow"

Jeśli Wam tez nie działa polecam wklepać powyższe hasło w jutubową wyszukiwarkę bo warto to obejrzeć. Nie obala wprawdzie żadnych stwierdzeń co do większej szybkostrzelności łuku, niemniej daje do myślenia. Mnie też film nieco zszokował, dlatego radzę go obejrzeć. Zaznaczam jednak, że pierwsze 10 sekund to kompletne bzdury wszędzie poza Anglią ale to nie temat na ich roztrząsanie.

Co zaś się tyczy łuków angielskich to właśnie jest z nimi pewien problem: ludzie wypowiadają się o nich jakby były czymś charakterystycznym a jeszcze nikt nie potrafił mi powiedzieć czym takim miałyby się wyróżniać. Dlatego pytam w nadziei, że jakiś wielbiciel łucznictwa potrafi naswietlić mi problem. "Łuk angielski" wydaje mi się być po prostu utartym frazesem pozwalającym lepiej sprzedać to i owo lub podniecić się artefaktem własnym. W końcu sami Anglicy, mówią jedynie, że swoje wiekopomne zwycięstwa odniesione dzięki łucznikom odnieśli żołnierze dzierzący "longbow" czy "welsh longbow" czyli łuk...walijski a nie angielski. Lub po prostu "długi łuk".

_________________
Śmiały atak to spore ryzyko. Atak nieśmiały to pewna śmierć.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group