Forum Bractwa Rivendell Strona Główna Forum Bractwa Rivendell
Mae govannen mellon... witamy na forum poświęconym Eldarom przy Bractwie Rivendell (Heren Nalmiristo: www.bractwo-rivendell.pl)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Zabici w Amanie
Autor Wiadomość
Vendea 
Zdobywca Serca Góry


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Lata Drzew
Dołączyła: 06 Kwi 2010
Posty: 311
Skąd: F. Alqualondë
Wysłany: 2013-04-14, 21:12   Zabici w Amanie

Cytat:

(...)Feanor wszakże wykrzyknął z rozgoryczeniem:
-Są dzieła, których mniej możni tak samo jak najmożniejsi mogą dokonać tylko jeden jedyny raz! I w takie dzieło twórca wkłada swoje serce na zawsze. Może zdołałbym rozbić te klejnoty, ale nigdy już nie zrobiłbym nic równie wspaniałego. A niszcząc je, roztrzaskam także własne serce i będę pierwszym Eldarem zabitym w Amanie.
- Nie, nie pierwszym - rzekł Mandos, lecz słuchający go nie zrozumieli tych słów. I znowu zapadła cisza. (...)


Przeglądając Silmarillion natknęłam się na ten fragment. Zapewne pytanie jest spowodowane moim nieuważnym czytaniem i teoretycznie powinnam prześledzić wszystko jeszcze raz, ale mimo to, zadam pytanie: kogo miał na myśli Mandos?
_________________
"Trzeba uważać, kiedy wypowiada się życzenie. Nigdy nie wiadomo, kto może słuchać. Albo co, skoro już o tym mowa."
- Sir Terry Pratchett
 
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-04-15, 07:56   

W mojej opinii, tu chodziło o Finwego, którego w tym samym czasie miał zabić Melkor w domu Feanora. Teraz nie pamiętam, czy ta historia jest opisana później, czy wcześniej, ale pewnym jest, że oba te wydarzenia działy się w podobnym czasie.
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Elistyar 
Przyjaciel orłów


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: 4.1.294(I)
Wiek: 106
Dołączył: 02 Sty 2013
Posty: 105
Skąd: Gondolin
Wysłany: 2013-04-15, 15:44   

Vendea: Dwa akapity dalej:

Cytat:
Lecz gdy Nienna tak zawodziła, zjawili się wysłannicy z Formenos, Noldorowie, z wieścią o nowym nieszczęściu. Opowiadali, że Chmura nieprzeniknionych ciemności sunąca na północ zatrzymała się nad ich grodem, a była w niej ukryta jakaś potężna istota, której imienia nie znają, lecz która promieniowała ciemnością. Był z nią Melkor i on to wtargnął do domu Feanora, zabijając u progu Finwego, króla Noldorów, i po raz pierwszy rozlewając krew na ziemi Błogosławionego Królestwa.
 
 
 
Vendea 
Zdobywca Serca Góry


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Lata Drzew
Dołączyła: 06 Kwi 2010
Posty: 311
Skąd: F. Alqualondë
Wysłany: 2013-04-15, 15:52   

Dzięki. Skupiłam się na wcześniejszym tekście, późniejszy pomijając...
_________________
"Trzeba uważać, kiedy wypowiada się życzenie. Nigdy nie wiadomo, kto może słuchać. Albo co, skoro już o tym mowa."
- Sir Terry Pratchett
 
 
 
Fingolfin 
Pogromca pająków

Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Dołączył: 10 Kwi 2013
Posty: 157
Skąd: Hithlum
Wysłany: 2013-04-15, 15:53   

Elistyar ma rację
_________________
Tak to już bywa, że kiedy człowiek ucieka przed swoim strachem, może się przekonać, że zdąża jedynie skrótem na jego spotkanie.
 
 
Findecáno 
Gość władcy Niedźwiedzi

Plemię: Sindar
Ulubiona Era: Pierwsza
Wiek: 22
Dołączył: 19 Mar 2012
Posty: 119
Skąd: z poza dolin z poza gór
Wysłany: 2013-05-04, 23:20   

Cóż Feanorowi serce by pękło gdyby roztrzaskał Silmarile i to by było (według mnie) swego rodzaju samobójstwo. A matka Feanora przecież umarła przed Finwem a że opuściła swe ciało to moża to uznać za samobójstwo. Ale o jej śmierci wczyscy wiedzieli więc czemu nikt nie zrozumiał ocochodzi Mandosowi?
Ostatnio zmieniony przez Findecáno 2013-05-05, 22:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Vendea 
Zdobywca Serca Góry


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Lata Drzew
Dołączyła: 06 Kwi 2010
Posty: 311
Skąd: F. Alqualondë
Wysłany: 2013-05-05, 09:10   

Między matką Feanora i Feanorem w opisywanym przez Ciebie przypadku jest ta różnica, że ona odeszła sama - nikt nie prosił jej by zrobiła coś sprzecznego z jej sumieniem czy też pragnieniami. Jej dusza po prostu przeniosła się gdzie indziej, dlatego słowo "zabita" tutaj nie wchodzi w grę. W przypadku Feanora roztrzaskanie klejnotów wiąże się z cierpieniami ich twórcy i wyraz "zabity" (nie z własnej woli, dlatego samobójstwo nie pasuje - co najwyżej możliwość poniesienia śmierci z własnych rąk sterowanych przez kogoś innego) jest w tym przypadku słusznie użyty. Dlatego nikt nie pomyślał o jego matce.


Popraw błędy ortograficzne w swojej wypowiedzi.
_________________
"Trzeba uważać, kiedy wypowiada się życzenie. Nigdy nie wiadomo, kto może słuchać. Albo co, skoro już o tym mowa."
- Sir Terry Pratchett
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group