Forum Bractwa Rivendell Strona Główna Forum Bractwa Rivendell
Mae govannen mellon... witamy na forum poświęconym Eldarom przy Bractwie Rivendell (Heren Nalmiristo: www.bractwo-rivendell.pl)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Prawa autorskie do języków
Autor Wiadomość
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-05-05, 11:31   Prawa autorskie do języków

W Tolkien Society pojawiła się wczoraj ciekawa dyskusja na temat praw autorskich do języków tolkienowskich. Myślę, że to dobry temat do przegadania także tutaj. Może zetknęliście się z jakimiś opiniami prawnymi dotyczącymi języków sztucznych (nie tylko tolkienowskich).

Czy prawa autorskie dotyczą języków stworzonych przez Tolkiena? Czy można coś wydać korzystając z nich (czyli zarabiać na tym!)?

Jak się to ma w innych przypadkach?
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Senion 
Podróżnik przez Morię


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: yucainen minë Sulimë 43 (I)
Wiek: 28
Dołączył: 27 Kwi 2006
Posty: 725
Skąd: Vene (Łódź)
Wysłany: 2014-05-05, 11:39   

Jeżeli chodzi np. o Esperanto, to nie ma żadnych ograniczeń w wykorzystywaniu. Jest to dobro publiczne. Z tym, że twórca tego języka nie żyje, a żadni jego spadkobiercy nie zgłaszają roszczeń. Trochę inaczej sprawa wygląda z Tolkien Enterprises, ale czy zastrzegli sobie prawo do czegoś więcej, niż tylko treści książek, nie wiem.
_________________
"W końcu jeśli dziewczyna chce iść przez życie z inną, która nosi koszule i krawaty, ujeżdża konie i ma twarz jak buldog, który zlizuje ocet z ostu, to przecież wyłącznie jej sprawa." - T. Pratchett, "Niuch"
 
   
 
Elistyar 
Przyjaciel orłów


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: 4.1.294(I)
Wiek: 106
Dołączył: 02 Sty 2013
Posty: 105
Skąd: Gondolin
Wysłany: 2014-05-08, 19:49   

Jest to niewątpliwie dzieło Tolkiena i ma do niego pełne prawa autorskie w tym niemajątkowe i majątkowe. Ponieważ sam nie żyje, to prawa przechodzą na spadkobierców. Od momentu opracowania języków chyba nie minęło też jeszcze 75 lat, po którym to okresie ochrona praw autorskich zdaje się wygasa.

Jak z wszystkimi dziełami wchodzą tu pojęcia takie jak dozwolony użytek czy mechanizmy licencjonowania.
Z tym, że jest to o tyle skomplikowane, że język jako dzieło to pojęcie niejako całościowe. Teraz pole do dyskusji: czy pojedyncze słowa z języka, a więc niewielkie fragmenty dzieła są objęte całościową ochroną czy nie.
Czy użycie frazy z dzieła muzycznego narusza prawa autorskie czy nie? Chyba nie. Czy przekształcanie słów lub układanie ich w nowe zdania też w to wchodzi? Nie mam pojęcia.
O ile raczej nie mam wątpliwości, że użycie zdania "Pado mellon a minno" mogłoby naruszyć prawa autorskie, to tyle niewystępujące wcześniej zdania pewnie byłyby dozwolone.
Niech tu się raczej prawnicy z tego zakresu wypowiadają.
 
 
 
Ivellios Mirimafëa 
Kronikarz Czerwonej Księgi


Plemię: Noldor
Ulubiona Era: Pierwsza
Narodziny: Yunquëa Víressë 23. (I)
Wiek: 32
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 5291
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-05-08, 21:59   

Na pewno prawnicy mieliby pole do popisu. Z tego, co wyczytałem, to język sam w sobie nie podlega ochronie. Gdyby użyć fragmentów wierszy/wypowiedzi, to byłby problem, jak sam przytoczyłeś. W końcu to cytowanie (bez źródła) dzieła chronionego prawnie.

Pojedyncze wyrazy ponoć nie mogą podlegać ochronie prawa autorskiego, aczkolwiek mogą jako nazwy własne w ramach TradeMark (TM), ale nawet wtedy w formie konkretnego użytku, w danej formie i kontekście.

Przykład: Facebook ma TM także na samo Face i Book. Czy znaczy, że nie możemy tych słów używać? Pamiętam dyskusję po tej rewelacji. Otóż możemy, ale użycie w kontekście aplikacji Facebook lub z użyciem ich logo/fonta itd. już owszem łamie TM.

Stąd tak samo Tolkien nie mógł rościć sobie praw do imion postaci (tych samemu wymyślonych).

W zasadzie myślę, że dobrym przykładem produktu korzystającego ze spuścizny językowej Tolkiena jest Eragon. I nikt jakoś autora nie ściga.
_________________


Jest takie miejsce, zwane „niebiosami", gdzie można dokończyć rozpoczęte tu dobro, gdzie spełniają się nie napisane opowieści i nie spełnione nadzieje. -- J.R.R. Tolkien

Aragorn I take to be my liege lord whether he claim it or no, and any wish from him to me is a command. -- Prince Imrahil
 
 
   
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group