Forum Bractwa Rivendell

O wszystkim i niczym - Karczma

Anonymous - 2007-05-07, 18:22
: Temat postu: Karczma
Zgodnie z pomysłem Elvingi zakładam temat Karczma. Tutaj każdy elf może zaatakowaś krasnala w plecy a krasnolud może elfowi uszkodzić trzewiki toporem (nie polecam smok czuwa). A także Liadon będzie mógł korzystać z tutejszej piwnicy pełnej butelek, przy swoich wyprawach.
Anonymous - 2007-05-07, 21:03
:
Faolion napisał/a:
Tutaj każdy elf może zaatakowaś krasnala w plecy a krasnolud może elfowi uszkodzić trzewiki toporem (nie polecam smok czuwa)


Oooo ta fajowa jaszczurka :mrgreen:
<goni smoka> choć! Do nogi :) No raz, raz... nie uciekaj przede mną, nie zrobie Ci krzywdy :twisted:
Elvinga Istimo - 2007-05-07, 21:04
:
<śmieje się> On do Ciebie nie przyjdzie Elunie, nie lubi Cię:P
<cmoka i smoczek sam do niej przybiega a ona zaczyna się z nim bawić>
Anonymous - 2007-05-07, 21:05
:
I to coś ma mi zagrozić? <patrzy jak smok właśnie podaje Elvce łapkę i ładnie siada na rozkaz> pff xD
Anonymous - 2007-05-07, 21:08
:
Ja to wiem ;) A Faoś się znowu zdenerwuje, że mu smoczka "psujemy" :mrgreen:
Elvinga Istimo - 2007-05-07, 21:12
:
<śmieje się> to ja go psuję Elunie, nie Ty :P
<odwraca się do krasia> To coś Ci nie zagrozi, ale sam Faon bywa natarczywy ;) <śmieje się na wspomnienie dawnych walk>
Anonymous - 2007-05-07, 21:31
:
<krasnolud nie wie o co chodzi, więc wraca do kufla piwa i obserwowania tresury smoczka>
Razosłav - 2007-05-07, 21:32
:
JEBUDU! <otwiera drzwi kopniakiem, staje uśmiechnięty od ucha do ucha w przejściu i rozgląda się> Piwa! <pobrzękując zbroją podchodzi do kontuaru, bierze litrowy kufelek i wypija duszkiem, rozlewając połowę> Ww.... bOOOOrk! <wyrywa mu się potężne beknięcie> Ups, przepraszam! Widze, że was się tu już trocę zebrało. Dobrze się składa, bo musze chciałbym was poinformaować, że wyjeżdżam na jakiś czas na daleką północ i w zwiążku z tym nie będzie mnie. A gdzie jadę? Do kraju, który długo był w rękach potomków najsłynniejszych piratów Mroczych Wieków... Kraju zamieszkanego przez lud spokrewniony z innym, który podczas Największej Wojny w Dziejach niemal samotnie oparł się Czerwonej Nawale ze wschodu. Będę jechał przez ojczyznę wąsatego marszałka, który ma u nas pełno pomników i kraj całkiem inny ale o podobnej nazwie i etnosie...
<patrzy się po ludziach... znaczy się elfach i innych takich czy na pewno załapali o co chodzi> No to cześć =; , bo mam przed sobą pracowitą noc.... <i wychodzi...>
Ivellios Mirimafëa - 2007-05-08, 11:53
:
Na zewnątrz slychać odgłos kopyt trzech koni. Po chwili następuje cisza i lekkie szepty. W końcu do karczmy wchodzi elf ubrany w granatowo srebrną tunikę po kostki, z ciemnym szaro-granatowym płaszczem na plecach. Rozglada się po sali i dostrzegając Elvingę podchodzi do niej by zasiąść obok niej.
- Mae govannen. Właśnie wróciłem z podróży...
Nagle jego wzrok przyciąga Elun lekko chyba zawiedziony smokiem.
- Hmm... - Jednym palcem wskazuje go smokowi, który momentalnie zaminia go w pomnik z popiołu. - Jeden oddech wystarczył.... hmm - pocierając się po brodzie zastanowił się nad sensem trzymania smoka.
- Mniejsza o to. Pani, jak się dzisiaj czujesz? - zapytał po chwili orientując się, że jego maniery ostatnimi laty odeszły w kąt i bardziej przejmuje się potworami, za co bardzo począł się karcić ostatnio.
Anonymous - 2007-05-08, 15:53
:
<Zdenerwowany wchodzi do karczmy.> Znowy mi smoka deprawujecie??? I za co tak Eluna spopieliło??? <Patrzy na małą kupkę popiołu i z podziwem patrzy na raczej pokojowego smoka.> Mistrzu jak ci się to udało??? Rozumiem Elvingi nie skrzywdzi (ciekawe czemu). Ale że ciebie tak od razu słucha... no no no. :brawo: . <siada przy barze i raczy się kufelkiem piwa>.
Anonymous - 2007-05-08, 16:00
:
Zapomniałem <patrzy z niesmakiem na zabrudzoną podłogę> będzie trzeba Eluna sprzątnąć. Potem i tak wróci do zdrowia...ale na razie to zabrudził nam podłogę. <Bierze miotłę i wymiata Eluna na zewnatrz> no to teraz będzie czysto.
Elvinga Istimo - 2007-05-08, 18:30
:
<uśmiecha się do Ivelliosa> A dziękuję, dobrze się dziś czuję.
<odwraca wzrok> Dziękuję Fao za pilnowanie czystości <śmieje się cicho równocześnie głaszcząc smoka...po chwili z uśmiechem wraca wzrokiem na Ivelliosa>
Ivellios Mirimafëa - 2007-05-08, 19:29
:
Mistrz zasaida do stołu i spogląda tęskno w stronę lady.
- Czy mogę prosić o kieliszek dobrego, białego wina? - Wymawia spokojnym głosem i odrzuca płaszcz bardziej w tył, by mu nie przeszkadzał w rozmowach.
- Dzisiaj dobra wieść... Kolejna księga wiedzy o naszej historii została ukończona przez skrybów. Koniecznie musimy ją poznać - uśmiecha się i szuka nadal wina - oczekuję, że goniec niedługo przyniesie mi moją kopię, którą specjalnie zamówiłem.
Anonymous - 2007-05-08, 19:55
:
<Gotrek patrzy z przerażeniem na aportujące smoki, palącego się elfa, który po chwili zostaje wymieciony na zewnątrz przez innego, a potem regeneruje się, wydzielając dziwny elfi odór. W końcu patrzy na gapiącą się na siebie nawzajem z pożądaniem w oczach parę elfów...

Stwierdza że jak się nie upije to chyba zwariuje tutaj X_x>
PIWA!!!
<bierze łyka po czym beka wyjątkowo obrzydliwie, żeby pokazać, że nie tylko Razosław tak umie ; )>
Elvinga Istimo - 2007-05-08, 20:34
:
<uśmiecha się do Ivelliosa> a ja czekam na moją kopię zapisaną westronem <spogląda w palący się w kominku ogień>