Forum Bractwa Rivendell

O wszystkim i niczym - Karczma

Ivellios Mirimafëa - 2007-05-09, 14:44
:
Obserwując całe to zachowanie Mistrz po chwili dostaje upragnione win. Lekko popija, lecz gdy wpada Elun i rzuca klątwę patrzy na niego z uśmiechem. Obserwuje go potem i widzi, że do ust Eluna przykleiła się fajka, a on sam do krzesła.
Ahhh te reakcje metamagiczne z oddziaływanimi wysokich temperatur wzdycha sam do siebie w duchu Ciekawe kto teraz go odklei, nie dośc, że był małomówny to teraz jeszcze ta fajka mu utknęła w buzi... gdyby tak go znowu spalić, to by można próbowac oddzielić popiół z niego od popiołu fajkowego hm I tak mistrz oddał się kontemplacji dlugiej, rozprawiającej o tym, jak złamać czar rzucony przez niego na Eluna, gdy ten nie patrzył...
Anonymous - 2007-05-09, 17:28
:
<przyzywa smoka i daje mu ogromne ciacho w nagrode za artystyczne spopielenie Eluna> Oj Elun i o co ty się tak denerwujesz przecież nic wielkiego sie nie stało, rozumiem gdyb smok zburzył poł zamku a potem zaczą palić las w ataku nagłej czkawki ale to... <Spokojnie powraca do popijania piwa, a po czwili wychodzi by zaczerpnąć świeżego powietrza.>
Anonymous - 2007-05-09, 20:06
:
Nagle wszyscy zwracają się w stronę drewnianych schodów prowadzących na pięterko do sypialnych pokojów, (w których każdy może zaczerpnąć trochę prywatności i odpocząć).Ze schodów lekkim, sunącym krokiem, schodzi (a może spływa O.o ) Elfka spowita w zwiewne szaty.Podciąga dół spódnicy i obrzucając wszystkich rozmarzonym spojrzeniem rzuca wesołe:Aiya! Z uśmiechem siada przy stole razem z biesiadnikami (znowu "zbiera" szaty z podłogi) i przysłuchuje się ciekawej rozmowie. Za nią , podąża cichutko, prawie nie słyszalny biały pers i z zadowoleniem układa się na jej kolanach. Elfka widać,że jest zadowolona z towarzystwa i PRZYJAŹNIE NASTAWIONA DO OTOCZENIA :mrgreen:
Anonymous - 2007-05-09, 20:33
:
<Krasnolud wypija już bodajże setny z rzędu kufel piwa... i nagle jego uwagę przykuwa snotling siedzący na kolanach nowo przybyłej elfki. Jest wyjątkowo obrzydliwy, a jego nienaturalne długie, białe włosy tylko jeszcze bardziej oszpecają jego zieloną skórę. Gotrek szybko krzyczy> CHAAAOOOOOSS!!! ZA IMPRERIUUUM! <wyjmuje topór i tnie zielonoskórego, który obrzyzguje swoją posoką drewnianą podłogę. Elfy patrzą na to wszystko z przerażeniem... a krasnolud patrzy na nich i zauważa... że każdy z nich jest przebranym snotlingiem na szczudłach! Karczma w jednym momencie zamienia się w arenę.> Chaos... <mówi krasnolud ciszej i swoim runicznym toporem powala każdego z wrogów na ziemię i zabija bez krzty litości.>

***

<Wesoło gaworzące elfy w karczmie nagle zauważają że krasnolud robi coś dziwnego. Wstaje rozlewając resztki swojego piwa, którego nota bene wypił już dzisiaj w ogromnych ilościach, po czym szuka swojego toporu bełkocząc coś bez sensu. W końcu potyka się o krzesło, pada na ziemię i zasypia. ^^>
Anonymous - 2007-05-09, 20:50
:
<Elfka zalana łzami wtula się w Elvi i głośno chlipie. : Czemu mój ukochany kiciuś??!! BUUUU!!! CZemu Aranel ???!!!! ŁEEEEEEE......Elfka stara się pocieszyć chlipiącą Aryę.Nagle ta staje na równe nogi i już rzuca się na śpiącego Gortka gdy kilka Elfów łapie ją pod ręce i odciąga od śpiącego krasnoluda.Ta się szarpie, wije i krzyczy : NIE DARUJĘ CI TEGO TY... TY... Szaty ma już podarte i poplamione przez ogólny zamęt jaki zapanował i krew jej ukochanego kiciusia>

Ej no Gotrek on wcale nie miał mieć zielonej skóry. I nie był obrzydliwy tylko słodki.Wszyscy go lubili. Jedyne co zielone to on miał te wielkie oczy. Oj coś czuję, że będziesz mi musiał nowego sprawić. JAK WYTRZEŹWIEJESZ!!!
Anonymous - 2007-05-09, 21:00
:
Krótkie objaśnienie dla tych, którzy nie zrozumieli:
pierwsza część mojego poprzedniego posta to moje poalkoholowe zwidy.
druga część to rzeczywistość.

Tak więc, Pani, Twemu kotkowi nic nie jest ;-)
dziki - 2007-05-09, 21:09
:
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :brawo:
Anonymous - 2007-05-09, 21:12
:
Gotrek...Ja naprawdę przysięgam ,że cię kiedyś pośle do piachu...Grrrrrrr....:> A żeby stała się zadość opisz (za karę) jak najpiękniej możesz mojego ukochanego kocurka Aranelka :twisted: .Ty a może i ja byłam pod jakimś wpływem?? :roll: Dobra powiedzmy że tej części z rzucaniem się na ciebie nie było ale wydarłam się i tak ;)

Powiedzmy że te pierwsze to były moje senne zwidy(byłam jeszcze nie dobudzona) i zaczęłam czytać w tych alkoholowych myślach Gotrka i pod wpływem nie wiadomo czego zaczęłam się zachowywać w niekontrolowany sposób :roll:
Anonymous - 2007-05-09, 21:27
:
Oho, kolejna elfka (dziołcha : P) która chce mnie zabić... ale muszę Cię zmartwić, przed Tobą jest wiele osób... długa kolejka ; )

Co do opisu to chyba muszę Cię zawieść... Snotlingi są najohydniejszą rasą, jaka istnieje w moim świecie, więc bynajmniej opis Twojego (pseudo-)kotka (: P) nie jest chyba dla Twych uszu odpowiedni : P Innymi słowy NIE CHCESZ wiedzieć jak wyglądał i co robił xD
Elvinga Istimo - 2007-05-09, 21:31
:
<uśmiecha się> na przykład ja jestem w tej kolejce do zabicia krasia

A co do snotlingów to faktycznie paskudy...<krzywi się na wspomnienie>
Anonymous - 2007-05-09, 21:37
:
No wiecie wy co??? :cry: czuje się co najmniej ZDEPTANA....jak możecie tak mówić o kotach.....mogliście przynajmniej udawać.Albo żeby to był jedyny szanowany kot w Riv.Taki, no wiadomo. Przecież on nie jest zwykły....przecież razem można coś wykombinować o Aranelu. To jak ??
Elvinga Istimo - 2007-05-09, 21:38
:
Gotuś...może Ty jej powiedz coś więcej o snotlingach jednak <uśmiecha się lekko>
Anonymous - 2007-05-09, 21:42
:
Ej...no ja już teraz to czuje się jak jakaś typowa "blondynka". Że niby nic nie wiem, że trzeba niby mi wszystko tłumaczyć jak debilowi( sorki za wyrażenie ale inaczej się nie dało)
< Elfka zaczyna znowu mieć oczy w mokrym miejscu>
Elvinga Istimo - 2007-05-09, 21:46
:
<wzdycha cicho....stwierdza że nie ma humoru na tłumaczenie czy pocieszanie...wraca do zabawy ze smokiem i przestaje zwracać uwagę na wydarzenia>
Anonymous - 2007-05-09, 21:47
:
Nie przejmuj się, dziecko... <głaszcze lekko elfkę z obrzydzeniem : P> to normalne, że się nie wie co to snotling, bo to stworzenia z mojego świata, a od was chyba nikt nie był w Starym Świecie... ; ) A Elvinga jest wyjątkiem, ale ona z resztą w ogóle jest jakaś inna : P

Wierz mi, życie bez wiedzy o snotlingach jest o wiele lepsze : P xD