Forum Bractwa Rivendell

Sala Wspomnień - Zanim Edainowie przybyli do Beleriandu

Atnerun - 2013-08-12, 23:51
: Temat postu: Zanim Edainowie przybyli do Beleriandu
W Silmarillionie jest napisane że ludzie po przybyciu do Beleriandu nie chcieli rozmawiać o swojej przeszłości. Natomiast w Niedokończonych opowieściach znalazłem następujący fragment:
Cytat:
...Ancalime z wielką przyjemnością słuchała jego śpiewu. Chłopak biegły był w tej sztuce, a intonował pieśni pochodzące jeszcze z dawnych dni, kiedy to Edainowie wypasali swoje trzody w Eriadorze, nie znając jeszcze Eldarów.

Z fragmentu wynika że znane były w Numenorze historie z czasów zanim ludzie przybyli do Beleriandu. Czy ktoś może znalazł gdzieś opowieści z tych czasów?
Atnerun - 2013-08-18, 15:27
:
Coś się znalazło
http://home.agh.edu.pl/~e...kien/adanel.htm (od Túrin Dagnir)

oraz to:
Cytat:

Atani nie widzieli Wielkiego Morza zanim w końcu dotarli do Beleriandu, lecz według ich własnych legend i opowieści Lud Hadora długo zamieszkiwał podczas wędrówki na zachód nad brzegami morza zbyt szerokiego, aby można było ujrzeć jego przeciwległy brzeg. Nie było na nim pływów, ale nawiedzały je wielkie sztormy. Dopiero kiedy nauczyli się budować łodzie, ci znani później jako Lud Hadora odkryli, że część ich plemienia, z którą się wcześniej rozłączyli, dotarła nad to morze przed nimi i zamieszkiwała u stóp wysokich wzgórz na południowym zachodzie, podczas gdy oni [Lud Hadora] mieszkali na północnym wschodzie, w lasach, które sięgały brzegu. Byli więc oddaleni od siebie o około dwieście mil, poprzez wodę, i niezbyt często spotykali się i wymieniali nowinami. Ich mowy już się zróżnicowały z szybkością właściwą językom ludzi w „nieopisanych czasach” i dalej się zmieniały. Pozostali jednak przyjaciółmi i uznawali swe pokrewieństwo, złączeni nienawiścią i lękiem przed Czarnym Władcą (Morgothem) przeciwko któremu się zbuntowali. Tak czy inaczej, nie wiedzieli że Ludzie Pośledni uciekli przed zagrożeniem ze strony sług Ciemności, udali się na zachód i pod przywództwem Bëora dotarli do Beleriandu wiele lat przed nimi, podczas gdy oni przyczaili się w swych lasach.

[...]

komentarz Christophera:

Musi z pewnością chodzić o Morze Rhûn, gdzie (szczegóły sięgają wstecz do pierwszej mapy do Władcy Pierścieni, VII.305) mamy wzgórza po stronie południowo-zachodniej i puszczę dochodzącą do brzegów północno-wschodnich. Co więcej, odległość dwustu mil poprzez morze zgadza się z mapą.